#it
emu
hit
psy
syn

Ojciec z synem s膮 na...

Ojciec z synem s膮 na wycieczce rowerowej. W pewnym momencie tatu艣 widzi jak synek
naje偶d偶a ko艂em na pszcz贸艂k臋, zabijaj膮c j膮 na miejscu. Wychowawczo czujny rodzic
u艣wiadamia syna:
- W艂a艣nie zabi艂e艣 pszczo艂臋, 偶ywe i po偶yteczne stworzenie... Aby odczu膰 jej brak, przez trzy tygodnie nie b臋dziesz jad艂 miodu...
M贸wi膮c te s艂owa ojciec rozje偶d偶a schowanego w trawie ma艂ego ptaszka. Na to synek z
wyra藕n膮 satysfakcj膮:
- Tato, mam ja obwie艣ci膰 mamie t臋 nowin臋, czy ty to zrobisz...???

Synek z ojcem siedz膮...

Synek z ojcem siedz膮 w parku.
Nagle synek patrzy na rozporek sw贸j, potem ojca i pyta:
- Tato, a dlaczego ja mam tu tylko trzy guziczki, a ty a偶 pi臋膰?
- Widzisz synku, to zale偶y od wielko艣ci ptaszka.
Nagle do parku wchodzi ksi膮dz w sutannie, a ch艂opczyk:
- O! Ten to ma chyba or艂a!

Pami臋tam, jak w dzieci艅stwie...

Pami臋tam, jak w dzieci艅stwie - przed 艢wi臋tami - wyci膮艂em pi臋kne gwiazdeczki z tatusiowej czerwonej, sk贸rzanej kurtki.
Pami臋tam te偶, 偶e mleczne z臋by wypad艂y mi szybciej, ni偶 r贸wie艣nikom.

-Tato, to prawda, 偶e...

-Tato, to prawda, 偶e dziadek kiedy艣 jak chcia艂 zgasi膰 偶ar贸wk臋, to na ni膮 dmucha艂?
-Tak
-Ale Ty masz g艂upiego ojca.
-Chyba Ty g贸wniarzu

Jasiu wbiegaj膮c do domu...

Jasiu wbiegaj膮c do domu krzyczy:
- Tato, tato!
Ojciec na to:
- Co si臋 sta艂o?
- Pan od matematyki mnie pochwali艂.
- A za co?
- Powiedzia艂, 偶e moja klasa to same debile a ja z nich najwi臋kszy.

Moja matka przez ca艂e...

Moja matka przez ca艂e 偶ycie powtarza艂a mi, 偶e chcia艂a mie膰 dziewczynk臋. Teraz, w wieku 16 lat stwierdzam, 偶e te偶 chc臋 mie膰 dziewczyn臋. Dziedziczne to czy jak?!

Dziewczyna posz艂a na...

Dziewczyna posz艂a na randk臋.
Gdy wraca tata jej m贸wi:
- Masz oczko z przodu rajstop.
- Wiem tato
- Ale gdy wychodzi艂a艣 mia艂a艣 z ty艂u.

Matka namawia syna: ...

Matka namawia syna:
- Prosz臋 Ci臋 - id藕 do ko艣cio艂a.
- Nigdy tam nie by艂em!
- Id藕 - b臋dzie dobrze.
I poszed艂. Wr贸ci艂 z podbitym okiem:
- Synku, co si臋 sta艂o?
- A wi臋c to by艂o tak - ukl臋kn膮艂em, patrz臋 a przede mn膮 kl臋czy kobieta. Do d**y jej wesz艂a sp贸dnica. Wi臋c j膮 wyci膮gn膮艂em. A ona mi trzask w oko. Ju偶 nigdy wi臋cej nie p贸jd臋 do ko艣cio艂a.
Jaki艣 czas min膮艂, matka znowu:
- Synu, id藕 do ko艣cio艂a
- Nie
- Ale tym razem b臋dzie dobrze
No i poszed艂. Wr贸ci艂 - drugie oko podbite.
- Synku, co si臋 sta艂o?
- A wi臋c - kl臋cz臋 a przede mn膮 ta sama kobieta i to samo - do d**y jej wesz艂a sp贸dnica.
- Zrobi艂e艣 to samo?
- Nie - obok mnie kuca艂 inny facet i jej wyci膮gn膮艂 t膮 sp贸dnic臋.
- To w takim razie dlaczego ty dosta艂e艣?
- Bo wiedzia艂em 偶e ona tak nie lubi i wcisn膮艂em jej sp贸dnic臋 z powrotem.

Pewna Martyna biegnie...

Pewna Martyna biegnie do domu z krzykiem i trzyma psi膮 kup臋 w r臋ku:
- MAMO MAMO zobacz w co wdepn臋艂am!

M艂ody McIntosh wybra艂...

M艂ody McIntosh wybra艂 si臋 w podr贸偶 do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wra偶enia.
- Ach, wspaniale - opowiada m艂ody Szkot - pi臋kny kraj! Tylko ludzie jacy艣 dziwni. Wyobra藕 sobie, 偶e pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w pi偶amie, co艣 wrzeszczy, wymachuje r臋kami, tupie. Z艂apal wazon stoj膮cy na stole, rzuci艂 nim o pod艂og臋, wreszcie wybieg艂 trzaskaj膮c drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie gra艂em na kobzie!