Ostatnio by艂am na weselu....

Ostatnio by艂am na weselu. Nareszcie nadszed艂 moment, w kt贸rym Panna M艂oda rzuca bukiet. R贸wnie偶 ustawi艂am si臋 za dziewczyn膮. Oczywi艣cie by艂a te偶 konkurencja. Wszyscy zacz臋li chodzi膰 w k贸艂ko, Panna rzuci艂a bukiet, kt贸ry z艂apa艂am ja. Po kilku sekundach podbieg艂a do mnie ciotka, spoliczkowa艂a mnie, przechwyci艂a bukiet, po czym zwyci臋sko go unios艂a 艣miej膮c si臋... YAFUD

Pierwsza kobieta na ksi臋偶ycu:...

Pierwsza kobieta na ksi臋偶ycu:
- Houston, mamy problem!
- Co?
- Nic, nie wa偶ne.
- Co si臋 sta艂o?
- Nic...
- No m贸w.
- Nie.

KTO ZGASI艁 艢WIAT艁O?...

KTO ZGASI艁 艢WIAT艁O?

Do domu 艂aduj膮 si臋 nasi znajomi (cz臋艣膰 ju偶 zgrabnie si臋 rozp艂aszczy艂a i wtoczy艂a si臋 do pokoju - reszta jeszcze walczy z obuwiem), nagle zostaje odci臋ty dop艂yw 艣wiat艂a w przedpokoju i s艂ycha膰:
- Kto艣 mi zgasi艂 艣wiat艂o...
- I mi te偶...

FAJNA TECZKA...

FAJNA TECZKA

Firma nasza zakupi艂a naszym handlowcom fajne teczki (przez innych torbami zwanymi), a 偶e s膮 one tylko dla handlowc贸w, to j膮 dosta膰 nie tak 艂atwo. No i kolega namawia艂 i namawia艂 nam贸wi艂 kole偶ank臋, kt贸ra tymi dysponowa艂a, 偶eby przekaza艂a jedn膮 ksi臋gowemu. Wychodzimy ju偶 z firmy wczoraj, a kole偶anka do tego kolegi:
- Wy艣ciska艂 ci臋 ksi臋gowy za torb臋?

W pi臋kny letni wiecz贸r...

W pi臋kny letni wiecz贸r znale藕li艣my si臋 z ch艂opakiem sami w wielkim parku na uboczu. Zacz臋艂o si臋 robi膰 naprawd臋 gor膮co, a m贸j ch艂opak zacz膮艂 mnie rozbiera膰... W tym momencie zobaczyli艣my patrol policyjny, kt贸ry pojawi艂 si臋 dos艂ownie znik膮d. M贸j ch艂opak wzi膮艂 nogi za pas i zacz膮艂 ucieka膰... z moj膮 bluzk膮 i stanikiem w r臋kach. YAFUD

Przychodzi facet do sex...

Przychodzi facet do sex shopu i m贸wi:
- Prosz臋 t膮 gumow膮 lalk臋.
- Przecie偶 tydzie艅 temu ju偶 pan kupi艂?!
- Eee... Tamtej ju偶 nie kocham!! Smile

NOWY STANDARD W PKP...

NOWY STANDARD W PKP

Tata mojego znajomego, odbywa艂 podr贸偶 nocnym poci膮giem. Niby nic szczeg贸lnego, ale zachcia艂o mu si臋 wieczornej toalety. Dotar艂 do klopa, a tu zonk - zapomnia艂 r臋cznika. Jako, 偶e noc, wszyscy 艣pi膮, zostawi艂 klamoty i poszed艂 do przedzia艂u. Z kim艣 tam pogada艂 i wraca do klopa. I tu wielkie zdziwienie. Jaka艣 babule艅ka zaj臋艂a mu miejsc贸wk臋 i myje swe z臋biska. Tu jeszcze wi臋ksze zdziwienie myje z臋by jego szczoteczk膮... Nawi膮za艂 si臋 nerwowy dialog:
- Pani, co pani robi???
- Z臋by myj臋 - odpar艂a rezolutnie kobiecina.
- Ale to moja szczoteczka!!!
- Pana? - tu si臋 zmiesza艂a - Ja przepraszam, my艣la艂am 偶e to taka... eee... poci膮gowa...

CUDA...

CUDA

Siedzimy sobie przy piwku. Kumpel niedawno ochajtany chwali si臋 swoim nowym sprz臋tem AGD zakupionym do wsp贸lnego ma艂偶e艅skiego mieszkania:
- Stary! Ta pralka ma takie bajery o kt贸rych cz艂owiek nie 艣ni艂 (tu podaje te wszystkie nowinki technologiczne...). Jednym s艂owem ta pralka jest cudowna!
Na co drugi kumpel:
- Cudowna to jest woda w Licheniu...

Kiedy wyprowadzi艂em si臋...

Kiedy wyprowadzi艂em si臋 do nowego mieszkania postanowi艂em urz膮dzi膰 parapet贸wk臋 dla rodzic贸w i przysz艂ych te艣ci贸w. Zar贸wno moi rodzice jak i rodzice mojej narzeczonej to straszni pedanci je艣li chodzi o czysto艣膰. Niestety w salonie by艂a niezbyt estetyczna pod艂oga. Kupi艂em wi臋c 艂adny dywan i chcia艂em nim tymczasowo zakry膰 zniszczony i zapuszczony parkiet. Mieszkanie nie jest du偶e wi臋c na czas sprz膮tania aby nie pobrudzi膰 nowego nabytku zostawi艂em go na balkonie. W pewnym momencie us艂ysza艂em z balkonu co艣 jakby wystrza艂 korka od szampana. Sprawdzi艂em co to ale nie zauwa偶y艂em nic niepokoj膮cego. Dopiero gdy kilka godzin p贸藕niej narzeczona posz艂a po dywan zobaczy艂a, 偶e zar贸wno on jak i wi臋ksza cz臋艣膰 pod艂ogi jest pokryta czerwonymi plamami. Wzi臋艂y si臋 one z kapi膮cej z wy偶szej kondygnacji czerwonej kleistej cieczy. Po szybkiej wyprawie do s膮siada z g贸ry okaza艂o si臋, 偶e ta czerwona ciecz by艂a winem z dymionu. S膮siad wystawi艂 go na balkon i zapomnia艂 o nim zupe艂nie. S艂o艅ce do艣膰 ostro pra偶y艂o wi臋c ci艣nienie rozsadzi艂o go po jakim艣 czasie. Wino zebra艂o si臋 na balkonie s膮siada i po murze sp艂yn臋艂o na m贸j. Oczywi艣cie s膮siad zap艂aci艂 za zniszczenia ale by艂o to p贸艂 godziny przed przyjazdem go艣ci wi臋c przyjmowali艣my ich z dywanem w po艂owie jasnym, a w po艂owie r贸偶owym. W dodatku zupe艂nie przepoceni i brudni bo do ostatniej chwili pr贸bowali艣my doczy艣ci膰 dywan. YAFUD

DU呕E POTRZEBY...

DU呕E POTRZEBY

Przed chwil膮 chcia艂am kupi膰 s艂odzik przy kasie. Wskazuj臋 na pude艂eczko, kt贸re ledwo wystawa艂o zza innych produkt贸w, ale wyda艂o mi si臋 znajome.
- Ile to sztuk? - pytam ekspedienta.
- Pi臋膰.
- Jak to tylko pi臋膰? Ja chcia艂am pi臋膰set albo i tysi膮c...
Spojrza艂 na mnie z niejakim zainteresowaniem...
Oczywi艣cie okaza艂o si臋, 偶e to prezerwatywy...