#it
emu
psy
syn

Pani kazała dzieciom...

Pani kaza┼éa dzieciom przynie┼Ť─ç przedmioty medyczne: Ania przynios┼éa strzykawk─Ö, Artur przyni├│s┼é banda┼╝. Pani pyta si─Ö Jasia: Jasiu, a ty co przynios┼ée┼Ť? Jasiu odpowiada - Aparat tlenowy, pani pyta si─Ö sk─ůd go wzi─ů┼é, Jasiu odpowiada : od dziadka.
Pani m├│wi na to : A co na to dziadek? - yYyY <duszeniesi─Ö>

Przychodzi mama po Jasia...

Przychodzi mama po Jasia do przedszkola, a Ja┼Ť p┼éacze. Mama si─Ö pyta: dlaczego p┼éaczesz Jasiu?
- Bo pani przedszkolanka powiedzia┼éa, ┼╝e jak kto┼Ť nie zrobi kupki do nocniczka to nie p├│jdzie na dw├│r si─Ö bawi─ç
- I co Jasiu ty nie zrobi┼ée┼Ť kupki?
- Zrobiłem, ale Marek mi ukradł

Jasiu czeka z mama na...

Jasiu czeka z mama na samolot
Jasiu - Mamo chce mi si─Ö siku
Mama - Nie bo zaraz przyleci samolot
Po kilku minutach.
Jasiu - Leci!
Mama - Gdzie!?
Jasiu - Po nogawkach!

Lato, popo┼éudnie, m─ů┼╝...

Lato, popo┼éudnie, m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Może pójdziemy do łóżka?
- Ale Jasiu jeszcze nie ┼Ťpi, jak mu wyt┼éumaczysz, ┼╝e tak wcze┼Ťnie do ┼é├│┼╝ka idziemy? A jak co┼Ť us┼éyszy?
- Ja to za┼éatwi─Ö - m├│wi m─ů┼╝ i idzie do Jasia.
- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
- Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,
procesja pogrzebowa idzie...

- Jasiu, kogo cz─Ö┼Ťciej...

- Jasiu, kogo cz─Ö┼Ťciej s┼éuchasz, mamy czy taty? - pyta nauczycielka w szkole.
- Mamy.
- A dlaczego?
- Bo mama wi─Öcej m├│wi!

- Jasiu co rysujesz?...

- Jasiu co rysujesz?
- Koz─Ö na trawie.
- A gdzie ta trawa?
- Koza zjadła.
- A gdzie koza?
- A po co koza jak trawy nie ma.

- Jasiu zaprowad┼║ pan├│w...

- Jasiu zaprowad┼║ pan├│w archeolog├│w tam, sk─ůd przynios┼ée┼Ť te stare monety!
- Dzisiaj nie mog─Ö!
- Dlaczego nie?!
- Bo dzisiaj muzeum jest zamkni─Öte.

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie uczysz si─Ö polskiego?
- Ucz─Ö si─Ö, prosz─Ö pani.
- To sk─ůd u ciebie tyle b┼é─Öd├│w ortograficznych?
- Bo ja się uczę na błędach!

Idzie Jasio z babci─ů...

Idzie Jasio z babci─ů ulic─ů, Jasio zauwa┼╝a 10 z┼é i m├│wi do babci:
- Babciu, Babciu tam leży 10 zł!!!!
A babcia na to:
- Co le┼╝y niech le┼╝y...
Id─ů dalej a Jasio zauwa┼╝a 50 z┼é i m├│wi szybko do babci:
- Babciu, spójrz, tam leży 50 zł!!!
A babcia zn├│w na to:
- Jasiu, co le┼╝y niech le┼╝y...
Id─ů, id─ů a Jasio zauwa┼╝a 200 z┼é i szybciutko m├│wi do babci:
- Babciu, babciu, patrz tam dalej leży 200 zł!!!
A babcia ponownie m├│wi:
- Co le┼╝y niech le┼╝y...
Id─ů, id─ů, a nagle babcia potkn─Ö┼éa si─Ö o kamie┼ä, przewr├│ci┼éa si─Ö i m├│wi szybko do Jasia:
- Jasiu, Jasiu pom├│┼╝ mi szybko!!!
A Jasio na to:
- Babciu, co le┼╝y niech le┼╝y!!!

Idzie pijany Jasio przez...

Idzie pijany Jasio przez ulic─Ö .
Nagle zauwa┼╝a go ksi─ůdz i podchodzi do niego.
Ksi─ůdz po chwili wahania zacz─ů┼é m├│wi─ç:
- Wiesz Jasiu .. my to si─Ö chyba w niebie nie zobaczymy
- Tak? A co ksi─ůdz takiego z┼éego zrobi┼é?