#it
emu
psy
syn

- Pani minister, bramki...

- Pani minister, bramki na Narodowym s─ů troch─Ö za ma┼ée...
- Niech nie narzekaj─ů, hokei┼Ťci maj─ů mniejesze i jako┼Ť daj─ů rad─Ö.

Rozmawiaj─ů dwaj w─Ödkarze....

Rozmawiaj─ů dwaj w─Ödkarze.
- Nie mog─Ö oprze─ç si─Ö wra┼╝eniu, ┼╝e ryby si─Ö ciesz─ů, kiedy wyciagamy je z wody.
- Dlaczego tak uwa┼╝asz?
- A nie zwr├│ci┼ée┼Ť uwagi, jak zawsze machaj─ů ogonem?

W ┼Ťrodku nocy do mieszka┼äca...

W ┼Ťrodku nocy do mieszka┼äca W─ůchocka kto┼Ť puka. Go┼Ť─ç m├│wi:
- Przepraszam, ┼╝e tak p├│┼║no, ale...
- A, nie ma sprawy. I tak musia┼éem otworzy─ç, bo kto┼Ť puka┼é.

Zostawili┼Ťmy z ┼╝on─ů synka...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

P├│┼║ny ciemny wiecz├│r...

Późny ciemny wieczór na dworcu we Włoszczowej.
Do ruszaj─ůcego poci─ůgu nie patrz─ůc na klas─Ö wagonu, wskakuje z trudem podchmielony go┼Ť─ç.
Idzie ciemnym korytarzem i widzi wszędzie zasłonięte firanki w przedziałach.
Musz─Ö si─Ö kogo┼Ť zapyta─ç my┼Ťli i otwiera drzwi ciemnego przedzia┼éu.
- Przepraszam czy to mo┼╝e druga...?
Nie zd─ů┼╝y┼é doko┼äczy─ç pytania gdy z g┼é─Öbi us┼éysza┼é zachryp┼éym g┼éosem:
- Nie! Dopiero pierwsz─ů otworzyli┼Ťmy!