#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Kt贸ra rzeka jest d艂u偶sza: Ren czy Missisipi?
- Missisipi.
- Dobrze, Jasiu. A o ile jest d艂u偶sza?
- O sze艣膰 liter.

Ja艣 m贸wi do mamy: ...

Ja艣 m贸wi do mamy:
- Mamo, daj 2 z艂 dla biednego pana, kt贸ry stoi na rogu ulicy.
- A co to za pan?
- Biedny pan, kt贸ry sprzedaje lody.

Jasio przychodzi do domu...

Jasio przychodzi do domu po szkole i skar偶y si臋 mamie:
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedzia艂, 偶e mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemo偶liwe - m贸wi mama. Policjanci s膮 po to by ci臋 chroni膰. Poka偶 mi go to wyja艣nimy spraw臋.
Id膮 na r贸g, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, 偶e grozi艂 pan mojemu synowi, 偶e mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
- Pani! Zabierz pani st膮d tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Ju偶 czwarty dzie艅 z rz臋du przyprowadza mi swoj膮 suczk臋 jamniczk臋 i chce, 偶ebym j膮 pokry艂, bo marzy o tym, by mie膰 psa policyjnego!!!

Jedzie Jasiu na rowerku ...

Jedzie Jasiu na rowerku
rowerek si臋 zatrzymuje Ja艣 wo艂a:
- Je膰 jowejku!Je膰!
Przechodzi pani i m贸wi do jasia:
- Taki du偶y ch艂opak a nie wymawia R!
Ja艣 - Spierda... stara kur..!

Zadowolony Ja艣 wraca...

Zadowolony Ja艣 wraca do domu i chwali si臋 tacie:
- Tato! Dzisiaj tylko ja si臋 zg艂osi艂em z matematyki.
Tata pyta:
- A z czego pani pyta艂a?
Ja艣 odpowiada:
- Kto nie odrobi艂 pracy domowej!

Pani pyta dzieci na lekcji...

Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, opr贸cz Wis艂awy Szymborskiej, dosta艂 nagrod臋 Nobla.
Jasio wstaje i m贸wi:
- Czes艂aw Ma艂ysz.

Do sypialni, w momencie...

Do sypialni, w momencie zak艂adania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio.
呕eby ukry膰 sw贸j stan, tata udaj膮c, 偶e niby nic si臋 nie dzieje schyla si臋 i szuka czego艣 pod 艂贸偶kiem.
鈥 Co robisz? - pyta Jasio
鈥 A szukam kota - odpowiada tatu艣.
鈥 I co, b臋dziesz go ru**a艂 ??

Jasio przechwala si臋...

Jasio przechwala si臋 przed kolegami:
-jestem silny jak byk bo jem du偶o mi臋sa.
-akurat ja jem du偶o ryb a p艂ywa膰 nie umiem

Rozmawia Jasio z koleg膮:...

Rozmawia Jasio z koleg膮:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tch贸rz.
Ile razy mama wyje偶d偶a, on si臋 boi i idzie spa膰 do s膮siadki...

Na lekcji pani prosi...

Na lekcji pani prosi dzieci o napisanie wierszyka o morzu. Po chwili zg艂asza si臋 Ja艣 i czyta:
- Nad brzegiem morza sta艂a dziewczyna ho偶a. Nogi mia艂a jak s艂upy, poziom wody jej si臋ga艂 do kolan.
- Jasiu, 藕le! W ostatniej linijce nie uda艂o ci si臋 znale藕膰 rymu.
- Wody przyb臋dzie to i rym b臋dzie.