psy
#it
fut
emu
hit
syn

Jasio przychodzi do domu...

Jasio przychodzi do domu po szkole i skar偶y si臋 mamie:
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedzia艂, 偶e mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemo偶liwe - m贸wi mama. Policjanci s膮 po to by ci臋 chroni膰. Poka偶 mi go to wyja艣nimy spraw臋.
Id膮 na r贸g, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, 偶e grozi艂 pan mojemu synowi, 偶e mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
- Pani! Zabierz pani st膮d tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Ju偶 czwarty dzie艅 z rz臋du przyprowadza mi swoj膮 suczk臋 jamniczk臋 i chce, 偶ebym j膮 pokry艂, bo marzy o tym, by mie膰 psa policyjnego!!!

- Jasiu, czy zmieni艂e艣...

- Jasiu, czy zmieni艂e艣 wod臋 rybkom?
- A po co? Przecie偶 tamtej jeszcze nie wypi艂y.

Nauczycielka pyta Jasia: ...

Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu jaki znany cz艂owiek mia艂 inicja艂y W.L.
Jasiu na to:
- W艂odzimierz Luba艅ski.
Nauczycielka:
- 殴le musisz wiedzie膰, 偶e to by艂 W艂odzimierz Lenin!
Na to Jasiu:
- Nie znam, to chyba jaki艣 rezerwowy.

W sobot臋 Jasiek przychodzi...

W sobot臋 Jasiek przychodzi do proboszcza i m贸wi:
- Chc臋 jutro wzi膮膰 艣lub z Ka艣k膮.
- Jutro? To niemo偶liwe, za ma艂o czasu na przygotowanie!
- Wszystko mi jedno, czy ksi膮dz proboszcz da mi 艣lub, czy nie. Ja i tak w poniedzia艂ek zaczynam!

Pani na lekcji m贸wi,偶e...

Pani na lekcji m贸wi,偶e ka偶dy ma u艂o偶y膰 zdanie z cukrem.
Jasiu napisa艂: "Wypi艂em herbat臋 z cytryn膮".
Pani si臋 pyta Jasia:
- A gdzie cukier?
- Rozpu艣ci艂 si臋 - odpowiada Jasiu.

M贸wi Jasiu do kolegi: ...

M贸wi Jasiu do kolegi:
- Mama zbi艂a mnie za co艣 czego nie zrobi艂em
- A co to takiego?
- Moje zadanie domowe.

- Kaziu, je艣li powiem,...

- Kaziu, je艣li powiem, 偶e jestem pi臋kna, to jaki to czas?
- Czas przesz艂y, prosz臋 pani!

Seks oczami dziecka. ...

Seks oczami dziecka.

Jasio mia艂 10 lat i by艂 bardzo ciekawski. S艂ysza艂 od starszych koleg贸w troch臋 o "zalotach" i chcia艂 wiedzie膰 jak to jest i jak to si臋 robi. Co robi ma艂y ch艂opiec 偶eby si臋 takich rzeczy dowiedzie膰? Idzie do mamusi! A wi臋c Jasio poszed艂 do mamy. Mamusia si臋 troch臋 zak艂opota艂a i zamiast wyja艣ni膰, nakaza艂a Jasiowi, 偶eby schowa艂 si臋 za zas艂on膮 w pokoju siostry w celu podgl膮dania jej ze swoim ch艂opakiem.

Tak te偶 Jasio zrobi艂. Nast臋pnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej ch艂opak usiedli rozmawiaj膮c przez chwil臋. Po czym on zgasi艂 wi臋kszo艣膰 艣wiate艂 i zostawi艂 tylko jedn膮 nocn膮 lampk臋. Zacz膮艂 j膮 ca艂owa膰 i ob艣ciskiwa膰. Zauwa偶y艂em, 偶e siostra musia艂a by膰 chora, bo jej twarz zrobi艂a si臋 taka 艣mieszna. On te偶 musia艂 to wyczu膰, bo wsadzi艂 jej r臋k臋 pod bluzk臋 w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robi膮 na badaniu, ale on nie by艂 taki zdolny jak lekarz, bo mia艂 problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi si臋, 偶e on te偶 by艂 chory, bo wkr贸tce zacz臋li obydwoje dysze膰 i zaczyna艂o im brakowa膰 tchu. Druga r臋ka musia艂a mu zmarzn膮膰, poniewa偶 w艂o偶y艂 jej j膮 pod sukienk臋. Wtedy siostra poczu艂a si臋 gorzej i zacz臋艂a j臋cze膰, wzdycha膰, skr臋ca膰 si臋 i 艣lizga膰 tam i z powrotem na kanapie. I tu zacz臋艂a si臋 jej gor膮czka. Wiem, 偶e to by艂a gor膮czka, poniewa偶 powiedzia艂a mu, 偶e jest napalona. W ko艅cu dowiedzia艂em si臋, co spowodowa艂o, 偶e byli tacy chorzy - wielki w臋gorz dosta艂 mu si臋 jako艣 do spodni. Nagle wyskoczy艂 ze spodni i sta艂 tak d艂ugi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczy艂a naprawd臋 si臋 wystraszy艂a, oczy zrobi艂y si臋 jej wielkie, a usta otworzy艂y. M贸wi艂a, 偶e to najwi臋kszy jakiego widzia艂a... powinienem jej powiedzie膰 o tych, jakie 艂apali艣my z tat膮 nad jeziorem - te to dopiero by艂y du偶e, ale wracaj膮c do nich... siostra by艂a bardzo dzielna rzuci艂a si臋 na w臋gorza i pr贸bowa艂a odgry藕膰 mu g艂ow臋... potem z艂apa艂a go w dwie r臋ce i trzyma艂a mocno kiedy on wyci膮gn膮艂 pysk z worka i zacz臋艂a 艣lizga膰 r臋ka po jego g艂owie tam i z powrotem, 偶eby powstrzyma膰 go przed ugryzieniem. Potem siostra po艂o偶y艂a si臋 na plecach i roz艂o偶y艂a nogi... aby m贸c go 艣cisn膮膰, ch艂opak jej pomaga艂 i po艂o偶y艂 si臋 na w臋gorzu. Wtedy dopiero zacz臋艂a si臋 walka. Siostra zacz臋艂a j臋cze膰 i piszcze膰, a jej ch艂opak o ma艂o co nie rozwali艂 kanapy. Podejrzewam, 偶e chcieli zabi膰 go przez 艣ci艣ni臋cie mi臋dzy nimi... po chwili pewni, 偶e zabili w臋gorza przestali si臋 rusza膰 i g艂o艣no wzdychali. Ch艂opak by艂 pewien, 偶e zabili w臋gorza, bo wisia艂 taki wiotki, a reszta jego wn臋trzno艣ci wisia艂a na zewn膮trz. Siostra i jej ch艂opak byli ju偶 troch臋 zm臋czeni walk膮... ale powr贸cili do zalot贸w. On zacz膮艂 j膮 znowu ca艂owa膰... itd, a偶 tu nagle okaza艂o si臋, 偶e w臋gorz 偶yje!!! Szybko si臋 podni贸s艂 i zacz臋li walk臋 na nowo. Podejrzewam, 偶e w臋gorze maj膮 9 偶y膰 tak jak koty... tym razem siostra pr贸bowa艂a go zabi膰 przez siadanie na nim. Po 35 minutach ci臋偶kiej walki w ko艅cu zabili w臋gorza. Jestem tego pewien, bo widzia艂em jak ch艂opak siostry 艣ci膮gn膮艂 z niego sk贸r臋 i wyrzuci艂 do 艣mietnika...

Mama zemdla艂a...

Pani si臋 pyta Jasia: ...

Pani si臋 pyta Jasia:
- jak podzieli膰 8 jab艂ek na 5 os贸b?
Jasiu:
- najlepiej ugotowa膰 kompot

Jasio praktykuje u fryzjera....

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ci臋ty, 偶e nie pogadasz. Przychodzi sta艂y klient i siada na fotelu. Szef m贸wi do Jasia:
- Masz go艣cia ogoli膰 elegancko, a spr贸buj go zaci膮膰 to dostaniesz w 艂eb.
Jasio dr偶膮cymi r臋kami zabiera si臋 do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew si臋 leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient da艂 si臋 udobrucha膰. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zaci膮艂 klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie g艂upi ch艂opiec, uchyli艂 si臋 i oberwa艂 klient. Szef przeprasza, kaja si臋. Klient znowu wybacza. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH, ucho spad艂o na pod艂og臋 ! Jasio rozgl膮da si臋 przestraszony i m贸wi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod st贸艂, bo nas szef pozabija.