- Panie doktorze. Nie...

- Panie doktorze. Nie rozumiem pewnej rzeczy. Czy to chodzi o to, 偶e moja twarz jest taka inteligentna? Z transportu publicznego mnie wypychaj膮 na ka偶dym przystanku. Jak jad臋 samochodem to ka偶dy si臋 ode mnie odwraca. Z kolejek w sklepach wypychaj膮. Do 偶adnego lokalu nie chc膮 wpu艣ci膰... o co chodzi?
- Dobrze. Niech pan uwa偶nie obserwuje m艂otek, kt贸ry trzymam w r臋ku. Nie! Prosz臋, nie zakrywa膰 twarzy r臋koma... o w艂a艣nie tak... tak trzyma膰... zamkn膮膰 oczy! BUM! Prosz臋 wybaczy膰 najmocniej, ale nie mog艂em si臋 powstrzyma膰...

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋...

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋 w przedsionku i za艂adowa艂em sze艣膰 naboi. Zauwa偶y艂em, 偶e nie ma n贸g, wi臋c po艂o偶y艂em j膮 na w贸zku inwalidzkim by mog艂a si臋 艂atwiej porusza膰.
Gdy poszed艂em, listonosz dostarczy艂 mi listy, ch艂opiec z s膮siedztwa posprz膮ta艂 m贸j ogr贸dek, dziewczyna na ulicy spacerowa艂a z psem i kilkana艣cie samochod贸w zatrzyma艂o si臋 na znaku "stop" obok mojego domu.
Po 10 godzinach sprawdzi艂em strzelb臋. Okaza艂o si臋, 偶e pomimo tak wielu okazji nie wyjecha艂a i nikogo nie zabi艂a. Bior膮c pod uwag臋 ca艂y ten szum o niebezpiecznej broni, mo偶ecie sobie wyobrazi膰, jaki by艂em tym zaskoczony.
Albo to ludzie nadu偶ywaj膮cy broni zabijaj膮 innych, albo jestem w艂a艣cicielem najbardziej leniwej strzelby na 艣wiecie.

Nast臋pnym razem sprawdz臋 艂y偶ki. Podobno od nich ludzie robi膮 si臋 grubi."

BABCIU, A JAK TO JEST?...

BABCIU, A JAK TO JEST?
Karolina b臋dzie mia艂a siostrzyczk臋 (chyba w przysz艂ym tygodniu), wi臋c jest to teraz temat numer jeden w domu.
- Babciu, a jak to jest... Jak mamusia chce mie膰 drugiego dzidziusia po sze艣膰dziesi臋ciu stu dniach?
(I tu nast膮pi艂a historia jak z rosyjskich ksi膮偶eczek edukacyjnych)
- Jak rodzice si臋 bardzo kochaj膮, to s膮 razem i 艣pi膮 razem i tatu艣 daje mamusi nasionko, ono w臋druje do jajeczka, kt贸re mamusia ma w brzuszku itd. itp. - pad艂a uczona odpowied藕 babci.
- No to ju偶 wszystko rozumiem.
Babcia zadowolona i ca艂a dumna ze swojej przecudnej urody obrazowych wyja艣nie艅 nieopatrznie powiedzia艂a:
- Jak jeszcze kiedy艣 nie b臋dziesz czego艣 rozumia艂a, to wiesz, 偶e zawsze mo偶esz mnie zapyta膰 i ja ci wyt艂umacz臋.
Na co dziecko po d艂ugim, acz owocnym namy艣le:
- Babciu? A sk膮d si臋 bior膮 uchwyty do szafek?
Babcia ca艂kiem zbita z tropu takim pytaniem:
- Nie mam poj臋cia...
Rozczarowana Karola:
- Babciu... A ty w og贸le wiesz co艣 jeszcze?
I teraz ju偶 wszyscy wiemy, 偶e ca艂a wiedza babci ogranicza si臋 do prokreacji...

- Doktorze, wys艂ucha...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi
- Panie doktorze mam mysz w cipce
- Co ?! mysz w cipce ?
- No tak... mysz. Czy m贸g艂by an j膮 wyci膮gn膮膰 ?
- Ale mysz ?... no dobra niech Pani siada na "helikopter"
baba siada, k艂adzie jedn膮 nog臋 na lew膮 stron臋, drug膮 na praw膮 i lekarz m贸wi
- Ale prosz臋 Pani, tam ma Pani ceg艂臋
- No... a za ceg艂膮 mysz

- Nie mam nic pod t膮...

- Nie mam nic pod t膮 sukienk膮 - wyszepta艂a mu do ucha.
- Nie pier*ol! Widzia艂em jak chowa艂a艣 t臋 puszk臋 tu艅czyka! - odpar艂 Zenon, ochroniarz w Biedronce.

Inne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz j膮 bada, nie mog膮c powstrzyma膰 si臋 od zatykania nosa.
- Nie mog艂aby pani si臋 cz臋艣ciej k膮pa膰?
- Ale ja si臋 k膮pi臋 codziennie!
- To niech pani chocia偶 w wannie wod臋 cz臋艣ciej zmienia!

Wczesne lata osiemdziesi膮te....

Wczesne lata osiemdziesi膮te. Wchodzi facet do mi臋snego i rozgl膮da si臋 za czymkolwiek. Podchodzi ekspedientka.
- Co dla pana?
- Pytanko mam szybkie. Te haki to czyste s膮?
- ??
- No czy je pani umy艂a?
- ...nooo... nie...
- To poprosz臋 dwa. Na zup臋