- Panie doktorze. Nie...

- Panie doktorze. Nie rozumiem pewnej rzeczy. Czy to chodzi o to, 偶e moja twarz jest taka inteligentna? Z transportu publicznego mnie wypychaj膮 na ka偶dym przystanku. Jak jad臋 samochodem to ka偶dy si臋 ode mnie odwraca. Z kolejek w sklepach wypychaj膮. Do 偶adnego lokalu nie chc膮 wpu艣ci膰... o co chodzi?
- Dobrze. Niech pan uwa偶nie obserwuje m艂otek, kt贸ry trzymam w r臋ku. Nie! Prosz臋, nie zakrywa膰 twarzy r臋koma... o w艂a艣nie tak... tak trzyma膰... zamkn膮膰 oczy! BUM! Prosz臋 wybaczy膰 najmocniej, ale nie mog艂em si臋 powstrzyma膰...

Przychodzi facet do apteki:...

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosz臋 jakie艣 lekarstwo na zach艂anno艣膰. Tylko du偶o, du偶o, DU呕O!!!

Fina艂 mistrzostw 艣wiata...

Fina艂 mistrzostw 艣wiata , pe艂en stadion , na ca艂ym stadionie tylko jedno puste miejsce a obok niego siedzi jaki艣 samotny facet. Po meczu jeden z kibic贸w pyta tego faceta :
- czy to wolne miejsce nale偶a艂o do pana
- tak mia艂em i艣膰 z 偶on膮 na ten mecz ale zmar艂a
- to dlaczego nie poszed艂 pan z kim艣 z rodziny albo znajomym
- wszyscy s膮 na pogrzebie .

Idzie sobie ma艂a, biedna...

Idzie sobie ma艂a, biedna myszka a偶 dochodzi do rzeki. Poniewa偶to by艂a du偶a rzeka z bardzo mocnym pr膮dem to myszka si臋wystraszy艂a,偶e nie przep艂ynie i m贸wi do ptaka stoj膮cego obok:
- Ja taka ma艂a biedna myszka a Ty taki wielki i silny, prosze z艂ap mnie i przewiez na druga stron臋...
- Nie.
- No prosz臋...
- Nie!
- No ale blagam...
- NIE!
Ptak odlecia艂... Myszka sie wkurzy艂a, zebra艂a wszystkie si艂y, wskoczy艂a do wody i ostatkiem si艂przeplynela na drugi brzeg. Wychodzi cala mokra,zupe艂nie przemoczona.
- Jaki z tego mora艂?
.
.

-Jak ptak jest twardy to myszka musi by膰 mokra!

Lekarz do pacjenta, kt贸ry...

Lekarz do pacjenta, kt贸ry wychodzi ze szpitala: - Ze wzgl臋du na p艂uca
prosz臋 uprawia膰 ma艂o sportu. Ze wzgl臋du na w膮trob臋 prosz臋 nie je艣膰
sma偶onych rzeczy. Ze wzgl臋du na serc臋 prosz臋 nie uprawia膰 seksu. I jeszcze
jedno: Wi臋cej rado艣ci z 偶ycia, wi臋cej rado艣ci.

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy supermarket, w kt贸rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc臋, daj膮c mu jeden dzie艅 okresu pr贸bnego 偶eby go przetestowa膰.
Po zamkni臋ciu wzywa szef nowego sprzedawc臋 do biura:
- No to ile dzi艣 zrobi艂 pan transakcji? - pyta sprzedawc臋.
- Jedn膮, szefie.
- Co? Jedn膮?! Nasi sprzedawcy maj膮 艣rednio od sze艣膰dziesi臋ciu do siedemdziesi臋ciu transakcji w ci膮gu dnia! Co pan robi艂 przez ca艂y dzie艅? A w艂a艣ciwie to ile pan utargowa艂?
- Trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy dolar贸w.
Szefa zatka艂o.
- Trzy... sta osiem... dziesi膮t tysi臋cy? Na Boga, co pan sprzeda艂?!
- No, na pocz膮tku sprzeda艂em ma艂y haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy?
- Potem przekona艂em klienta 偶eby wzi膮艂 jeszcze 艣redni i du偶y haczyk. Nast臋pnie przekona艂em go, 偶e powinien wzi膮膰 jeszcze 偶y艂k臋. Sprzeda艂em mu trzy rodzaje: cienk膮, 艣redni膮 i grub膮. Wdali艣my si臋 w rozmow臋. Spyta艂em gdzie b臋dzie 艂owi膰. Powiedzia艂, 偶e na Missouri, dwadzie艣cia mil na p贸艂noc. W zwi膮zku z tym sprzeda艂em mu jeszcze porz膮dn膮 wiatr贸wk臋, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa偶 tam mocno wieje. Przekona艂em go, 偶e na brzegu ryby nie bior膮, no i tak poszli艣my wybra膰 艂贸d藕 motorow膮. Spyta艂em go jakie ma auto i wydusi艂em z niego, 偶e do艣膰 ma艂e aby odwie藕膰 艂贸d藕, w zwi膮zku z czym sprzeda艂em mu przyczep臋.
- I wszystko to sprzeda艂 pan cz艂owiekowi, kt贸ry przyszed艂 sobie kupi膰 jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed艂 z zamiarem kupienia podpasek dla swojej 偶ony. Zaproponowa艂em mu, 偶e skoro w weekend nici z seksu to mo偶e pojecha艂by przynajmniej na ryby...

- Czy to prawda panie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewien prawnik zmar艂...

Pewien prawnik zmar艂 nagle w wieku 45 lat. Dosta艂 si臋 do bram niebios i stoj膮cy tam anio艂 m贸wi do niego:
- Czekali艣my od dawna na Ciebie.
- O co chodzi - pyta prawnik - przecie偶 jestem w sile wieku, mam dopiero 45 lat. Dlaczego musia艂em teraz umrze膰?!
- 45? Nie masz 45 lat, masz 82 lata - odpowiada anio艂.
- Chwileczk臋, je艣li twierdzicie, 偶e mam 82 lata to musicie mie膰 z艂ego go艣cia od rachunk贸w. Mam 45 lat i mog臋 pokaza膰 艣wiadectwo urodzenia.
- Poczekaj chwil臋 - prosi anio艂 - p贸jd臋 sprawdzi膰.
Anio艂 wszed艂 za bram臋 i po paru minutach wr贸ci艂.
- Przykro mi, ale nasze dane m贸wi膮, 偶e masz 82 lata. Sprawdzi艂em wszystkie godziny jakie policzy艂e艣 swoim klientom i nie mo偶esz mie膰 mniej ni偶 82 lata...