emu
psy
syn

Panie doktorze, podczas...

Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zarazi┼éem si─Ö wstydliw─ů chorob─ů. Czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie... na ┼╝on─Ö.

Małżeństwo budzi się...

Małżeństwo budzi się po upojnej nocy.
┼╗ona: kochanie skocz po bu┼éki na ┼Ťniadanie.
M─ů┼╝: ile kupi─ç?
┼╗ona: kup tyle, ile razy kochali┼Ťmy si─Ö dzisiejszej nocy Smile
Go┼Ť─ç biegnie do sklepu.
-proszę pięć bułek...
...albo nie, niech mi pani da trzy bułki, loda i kakao.

Przyleciał facet do Stanów....

Przyleciał facet do Stanów. Dostał do wypełnienia ankietę. Facet spokojnie wypełnia sobie tę ankietę i oddaje urzędnikowi. Urzędnik patrzy, a on w rubryce SEX wpisał: "Twice a week". No więc próbuje mu to wytłumaczyc i mówi: "No, no. Male or female?". A facet na to: "Doesnt matter".

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani najbardziej dokucza? - pyta doktor.
- M─ů┼╝, ale do pana przysz┼éam z powodu mojej w─ůtroby.

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla...

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla Ciebie skarbem?
- Chcesz żebym Cię zakopał?

Na ┼éawce w parku siedz─ů...

Na ┼éawce w parku siedz─ů dwie staruszki. Nagle podchodzi do nich starszy pan. Babcie o┼╝ywiaj─ů si─Ö i zagaduj─ů go tajemniczo:
- Wie pan, ┼╝e mo┼╝emy poda─ç dok┼éadn─ů dat─Ö i miejsce pana urodzenia?
- Eee, niemo┼╝liwe.
- Za┼é├│┼╝my si─Ö! - m├│wi─ů babki. - A je┼Ťli powiemy prawid┼éowo, to ┼Ťci─ůgasz pan spodnie!
Facet zgadza si─Ö i w tym momencie obie m├│wi─ů ch├│rem:
- Urodził się pan 11 lutego 1922 roku w Koluszkach!
- To prawda! - odpowiada dziadek i tak jak ustalono, zdejmuje spodnie, zostaj─ůc w samych majtkach.
Gdy już założył spodnie z powrotem, zaciekawiony pyta:
- A teraz powiedzcie panie, jak to zgad┼éy┼Ťcie?
- Sam ┼╝e┼Ť pan nam to wczoraj powiedzia┼é na tej ┼éawce!

Proces rozwodowy na dalekiej,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Po 25 latach je┼╝d┼╝enia...

Po 25 latach je┼╝d┼╝enia Harleyem pewien facet doszed┼é do wniosku, ┼╝e zobaczy┼é ju┼╝ kawa┼é ┼Ťwiata i uzna┼é, ┼╝e czas osi─ů┼Ť─ç gdzie┼Ť na sta┼ée. Kupi┼é wi─Öc kawa┼éek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko mo┼╝liwe. Z listonoszem widzia┼é si─Ö raz na tydzie┼ä, a po zakupy je┼║dzi┼é raz na miesi─ůc. Poza tym by┼éa tylko natura i on.
Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cze┼Ť─ç - m├│wi tubylec. - Jestem Enoch, tw├│j s─ůsiad, mieszkaj─ůcy jakie┼Ť cztery mile w tamtym kierunku. Za jakie┼Ť dwa dni, wieczorem, urz─ůdzam ma┼ée przyj─Öcie. Mia┼éby┼Ť ochot─Ö przyj┼Ť─ç?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu chętnie się zabawię, będzie fajnie.
Enoch po┼╝egna┼é si─Ö i ju┼╝ mia┼é i┼Ť─ç, ale odwraca si─Ö i m├│wi:
- S┼éuchaj, jeste┼Ť tu nowy, wi─Öc chyba powinienem ci─Ö ostrzec, ┼╝e b─Ödziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat je┼║dzi┼éem Harleyem. My┼Ťl─Ö, ┼╝e dam sobie rad─Ö.
Enoch ju┼╝ ma odchodzi─ç, ale jeszcze odwraca si─Ö i m├│wi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopi─Öcioletnim do┼Ťwiadczeniem jako motocyklista my┼Ťl─Ö, ┼╝e sobie poradz─Ö.
Enoch odwraca si─Ö i ju┼╝ ma i┼Ť─ç, ale przypomina sobie jeszcze co┼Ť i m├│wi:
- Musz─Ö ci te┼╝ powiedzie─ç, ┼╝e te przyj─Öcia to istna orgia seksu. Widzia┼éem ju┼╝ tam rzeczy, o kt├│rych mi si─Ö nawet nie ┼Ťni┼éo.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz si─Ö jak chcesz. I tak b─Ödziemy tylko my dwaj.

65-letnia kobieta przychodzi...

65-letnia kobieta przychodzi do lekarza i m├│wi:
- Panie doktorze, kiedy┼Ť mia┼éam cycki jak dzwon, spr─Ö┼╝yste i twarde a teraz - i tu ┼Ťci─ůga koszul─Ö, a cycki zwisaj─ů do do┼éu, pomarszczone. - Co zrobi─ç, by mie─ç takie jak kiedy┼Ť, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomy┼Ťla┼é, przecie┼╝ nie powie, ┼╝e ju┼╝ zawsze takie b─Ödzie mia┼éa, wi─Öc wymy┼Ťli┼é i m├│wi:
- Dok┼éadnie o godz. 19 ka┼╝dego dnia nale┼╝y masowa─ç piersi r─Ökoma i ┼Ťpiewa─ç: "Rozkwitaj─ů p─ůki bia┼éych r├│┼╝...". Kobieta wi─Öc codziennie masuje i ┼Ťpiewa a┼╝ tu razu pewnego wybra┼éa si─Ö do stolicy poci─ůgiem. Dochodzi godz. 19 a tu w przedziale t┼éok, nie ma jak masowa─ç, wychodzi do wc, a tam zaj─Öte a tu ju┼╝ 19 za chwil─Ö. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek co┼Ť oko┼éo 80-tki. Wesz┼éa do przedzia┼éu, koszula do g├│ry i masuje piersi pod┼Ťpiewuj─ůc:
- "Rozkwitaj─ů p─ůki bia┼éych r├│┼╝"...
Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyci─ůga interes i zaczyna si─Ö masturbowa─ç pod┼Ťpiewuj─ůc:
- "O m├│j rozmarynie rozwijaj si─Ö...."