- Mamo, tato, od d艂u偶szego...

- Mamo, tato, od d艂u偶szego czasu nie wiedzia艂am jak wam to powiedzie膰, nie zbyt komfortowo czuj臋 si臋 w swoim ciele. Wiem, 偶e chcieli艣cie mie膰 syna, a ja wiem, 偶e powinnam urodzi膰 si臋 m臋偶czyzn膮. Dlatego pragn臋 wam powiedzie膰, 偶e jestem w trakcie stosowania terapii hormonalnej i ju偶 niebawem poddam si臋 operacji zmiany p艂ci.
- Jaja sobie robisz!?

By艂em dzi艣 w ZUS-ie...

By艂em dzi艣 w ZUS-ie
O, Jezusie!
P贸艂 dnia tam by艂em.
Cud, 偶e prze偶y艂em.

- Hm, prosz臋 Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Sk膮d ja mam wiedzie膰, gdzie wstawi膰 kresk臋?
- Musi wype艂ni膰 Pan raz jeszcze.

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w s艂owie "sk艂adk臋"
Ogonek wyszed艂 poza kratk臋.
Mamy komputer (m膮dra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
By艂 tu przedwczoraj taki klient,
Wstawi艂 ogonek, a za chwil臋
Komputer wysiad艂
I do dzisiaj
Znale藕膰 nie mo偶na trzech milion贸w.
I komu to potrzebne, komu?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- O, tu jest b艂膮d! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj ca艂kiem nowy.
Wzros艂o o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmieni膰, przykro mi.

- Lecz kiedy by艂em tu poprzednio
Wisia艂a kartka, tam, przede mn膮,
偶e wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na 艣cianie, 偶e tak powiem,
jest dokumentem nieurz臋dowym.
A sk艂adka wzros艂a, to jest fakt.
Musi Pan zmieni膰, nie, czy tak?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

Po wype艂nieniu sze艣ciokrotnym
postanowi艂em by膰 bezrobotnym.

Tony Blair i Jr. Bush...

Tony Blair i Jr. Bush omawiaj膮 plany III wojny 艣wiatowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich co ustalili.
Tony:
- Zabijemy 20 milion贸w islamist贸w i jednego dentyst臋.
- A czemu dentyst臋? - pyta dziennikarz.
Tony:
- Widzisz Georg, m贸wi艂em ci, 偶e nikt nie zapyta o te 20 milion贸w.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu spo偶ywczego i m贸wi:
- Poprosz臋 kilogram twarogu..
Ekspedientka podaje mu twar贸g, facet bierze, p艂aci i wychodzi.
Wraca po godzinie i m贸wi:
- Poprosz臋 trzy kilo twarogu.
Bierze twar贸g, p艂aci i wychodzi.
Mijaj膮 4h facet przychodzi z reklam贸wk膮 i m贸wi:
- Prosz臋 mi tu pe艂n膮 reklam贸wk臋 na艂adowa膰 twarogu.
Ekspedientka dziwnie popatrzy艂a na faceta, ale w艂o偶y艂a mu pe艂n膮 reklam贸wk臋 twarogu. Facet zap艂aci艂 i poszed艂. Po kilku godzinach, ekspedientka ko艅czy prac臋, zamyka sklep. Patrzy - biegnie ten sam facet co by艂 par臋 razy po twar贸g, tym razem z taczk膮, i krzyczy:
- Prosz臋 nie zamyka膰!
Ona na to:
- Niech Pan da mi spok贸j, ja chc臋 i艣膰 do domu, zm臋czona jestem, a Pan mi tutaj jakimi艣 duperelami g艂ow臋 zawraca...
- To nie duperele! Niech mi Pani tu do tej taczki twarogu na艂aduje!
- A no co Panu tyle twarogu?!
- Niech Pani 艂aduje i nie gada, poka偶臋 Pani. Niech Pani szybko 艂aduje.
Na艂adowa艂a mu tego twarogu, facet kaza艂 jej i艣膰 za sob膮. Poszli na ogromne pole uprawne, gdzie znajdowa艂a si臋 g艂臋boka dziura w ziemi. Facet podchodzi z t膮 taczk膮, przechyla j膮 i wsypuje twar贸g. S艂ycha膰 odg艂osy dochodz膮ce z dziury: mlaskanie... i bekni臋cie...
Ekspedientka przera偶ona pyta:
- Panie?! Co tam jest?!
Facet:
- Nie wiem! Ale to co艣 za...i艣cie lubi twar贸g!

Kowalskiemu zepsu艂 si臋...

Kowalskiemu zepsu艂 si臋 telewizor. Czekaj膮c na przybycie mechanika rozejrza艂 si臋 po pokoju i spojrzawszy na syna powiedzia艂:
- Jezu! Jasiek! Ale ty uros艂e艣!

Tata m贸wi do Jasia: ...

Tata m贸wi do Jasia:
- Jasiu czemu tak brzydko piszesz?
Jasiu na to:
- tato to nie literki tylko nutki.

-I co, bior膮, panie Nowak?...

-I co, bior膮, panie Nowak? - pyta Franek.
- Bior膮, bior膮. Wczoraj teczk臋 mi zabrali, a dzisiaj ju偶 rower...

Student z biednego afryka艅skie...

Student z biednego afryka艅skiego pa艅stwa przychodzi do hydraulika:
- Prosz臋 pan. Sedes mi 藕le pracowa膰. Woda szybko lecie膰 i nie zd膮偶y膰 si臋 umy膰.

Ogr贸d zoologiczny. Ojciec...

Ogr贸d zoologiczny. Ojciec z synem staj膮 przed klatk膮 z gorylami.
- Tato, dlaczego ten goryl ma takie wielkie dziurki w nosie?
- Synku, a widzia艂e艣 jego palce?

Przychodzi stara babcia...

Przychodzi stara babcia do apteki i m贸wi:
- Poprosz臋 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy na ni膮 z niedowierzaniem, ale poda艂a jej ca艂y karton.
Nie wytrzyma艂a jednak i pyta:
- Przepraszam, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia na to:
- A no telewizor mi si臋 popsu艂, przyszed艂 majster i powiedzia艂, 偶ebym kupi艂a bezpieczniki, bo b臋dzie du偶o p***dolenia.