Kolejny pijany recydywista za kółkiem. Młody mężczyzna urządził sobie rajd warszawskimi, osiedlowymi uliczkami. Uszkodził kilka aut. Miał prawie dwa i pół promila alkoholu w organizmie.
Malarz chwali się krytykowi:- Udało mi się namalować duży obraz. Krytyk ogląda obraz, po czym stwierdza:- Duży to on jest, ale się nie udało.
- Co masz w tej butelce? - Wodę panie oficerze. - Ależ to jest wino! - CHWAŁA NIECH BĘDZIE PANU!!!