emu
psy
syn

Para zakochanych siedzi...

Para zakochanych siedzi w parku, ca┼éuj─ů si─Ö, rozmawiaj─ů, nagle dziewczyna:
- Kochanie, boli mnie r─ůczka.
Ch┼éopak ca┼éuje j─ů w r─Ök─Ö:
- A teraz?
- Teraz ju┼╝ nie, ale zacz─ů┼é mnie bole─ç policzek! Ch┼éopak ca┼éuje j─ů w policzek:
- A teraz?
- Hi, hi! Teraz ju┼╝ nie, ale zacz─Ö┼éy mnie usta bole─ç. Ch┼éopak ca┼éuje j─ů w usta:
- A teraz?
- Ju┼╝ nie.
Starsza pani widz─ůc to pyta:
- Przepraszam, a czy hemoroidy te┼╝ pan leczy?

Pewien facet poderwał...

Pewien facet poderwa┼é panienk─Ö w barze. Po seksie rzek┼éa mu, ┼╝e by┼é to jednorazowy wybryk, tylko na jedn─ů noc, poniewa┼╝ nie szuka sta┼éego zwi─ůzku. Po policzku pociek┼éa mu ┼éza. Dziewczyna troch─Ö si─Ö przestraszy┼éa i zacz─Ö┼éa go przeprasza─ç...
- Nie! Po prostu były to najpiękniejsze słowa jakie w życiu słyszałem - odpowiedział szczerze wzruszony...

Dzwoni─Ö do swojej kobiety:...

Dzwoni─Ö do swojej kobiety:
- Kochanie, policja skarbowa zamknęła mi biznes...
Wracam do domu, a po niej ani ┼Ťladu, wszystkie swoje rzeczy zabra┼éa. No i dobrze, po co mi baba bez poczucia humoru?

P├│┼║ny ciemny wiecz├│r...

Późny ciemny wieczór na dworcu we Włoszczowej.
Do ruszaj─ůcego poci─ůgu nie patrz─ůc na klas─Ö wagonu, wskakuje z trudem podchmielony go┼Ť─ç.
Idzie ciemnym korytarzem i widzi wszędzie zasłonięte firanki w przedziałach.
Musz─Ö si─Ö kogo┼Ť zapyta─ç my┼Ťli i otwiera drzwi ciemnego przedzia┼éu.
- Przepraszam czy to mo┼╝e druga...?
Nie zd─ů┼╝y┼é doko┼äczy─ç pytania gdy z g┼é─Öbi us┼éysza┼é zachryp┼éym g┼éosem:
- Nie! Dopiero pierwsz─ů otworzyli┼Ťmy!

Dyrektor poszukuje sekretarki....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi ma┼éy Ja┼Ť do...

Przychodzi ma┼éy Ja┼Ť do szko┼éy. Ma ca┼é─ů opuchni─Öt─ů i czerwon─ů twarz. Pani si─Ö pyta:
- Co się stało Jasiu?
- Ooossss...
- No co się stało....?
- Ooooosssssaaaaa.
- Co osa?? Ugryzła cię??
- Nie. Tato ┼éopat─ů zabi┼é!

Szeregowemu Kowalskiemu...

Szeregowemu Kowalskiemu zmar┼éa matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jaki┼Ť delikatny spos├│b przekaza┼é smutn─ů wie┼Ť─ç ┼╝o┼énierzowi. Kapral robi zbi├│rk─Ö plutonu.
- Szeregowi, kt├│rym zmar┼éa matka trzy kroki wyst─ůp!
Wyst─ůpi┼éo kilku.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!

Jeden przedszkolak m├│wi...

Jeden przedszkolak m├│wi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

M─Öczy mnie ju┼╝ ta olimpiada....

M─Öczy mnie ju┼╝ ta olimpiada. Gdybym chcia┼é zobaczy─ç ludzi, kt├│rzy nie maj─ů normalnej pracy, po┼éow─Ö ┼╝ycia sp─Ödzaj─ů na si┼éowni i bez przerwy paraduj─ů w dresach, pojecha┼ébym sobie do Elbl─ůga.