emu
kot
psy
syn

PERFEKCYJNE WYKONANIE...

PERFEKCYJNE WYKONANIE

To by艂 jeden z tych nudnych poniedzia艂k贸w, kt贸re nachodz膮 z regu艂y po niedzielach. Nie spodziewa艂em si臋 niczego, co mog艂oby poprawi膰 m贸j humor, bezwzgl臋dnie zepsuty przez budzik elektroniczny marki Thompson. Na budzik by艂em obra偶ony 艣miertelnie, gdy偶 z uporem bezrozumnej i bezdusznej maszyny, kaza艂 mi wstawa膰 do roboty.
Przy kawie sprawdzi艂em tylko jeszcze list臋 stu najbogatszych ludzi na 艣wiecie...
Nie by艂o mnie... Dopi艂em kaw臋, westchn膮艂em ci臋偶ko, ogarn膮艂em si臋 troch臋, po czym wsiad艂em do samochodu z zamiarem udania si臋 do tyrki.
Sta艂em w艂a艣nie, oczekuj膮c na luk臋 偶eby w艂膮czy膰 si臋 do ruchu, zg艂o艣ni艂em radio, gdy to zobaczy艂em...
Po przeciwleg艂ym pasie ruchu, porusza艂 si臋 osobnik w garniturze i s膮dz膮c po jego kocich ruchach, w stanie lekko-p贸艂-艣miesznym, z r臋k膮 ostrzegawczo wyci膮gni臋t膮 przed siebie ala "M艂ode Wilki", zmuszaj膮c nadje偶d偶aj膮ce samochody do omini臋cia go szerokim 艂ukiem.
Kilka w艂a艣nie go omin臋艂o, gdy z przeciwka nadjecha艂 nie pierwszej 艣wie偶o艣ci Kamaz...
Kierowca zatrzyma艂 si臋 przed go艣ciem, wyszed艂 z kabiny, strzeli艂 mu niez艂膮 pecyn臋 w 艂eb, a偶 tamten wywali艂 si臋 na trawnik, na poboczu. Niby nic 艣miesznego... Z os艂upienia wyrwa艂y mnie s艂owa piosenki lec膮cej w radiu:
鈥...TRZEBA WIEDZIE膯 KIEDY ZE SCENY ZEJ艢膯... NIEPOKONANYM...鈥
- 艢wi臋ta racja - pomy艣la艂em i w ko艅cu ruszy艂em...

BO呕E DROGI " Chodz臋 codziennie...

BO呕E DROGI " Chodz臋 codziennie do pracy i wytrzymuj臋 tam 8 godzin, podczas gdy 偶ona siedzi sobie w domu.
Chc臋, 偶eby wiedzia艂a, co musz臋 znosi膰, wi臋c prosz臋 Ci臋, pozw贸l, by jej cia艂o sta艂o si臋 moim na jeden dzie艅. Amen. B贸g w swej niesko艅czonej m膮dro艣ci spe艂ni艂 pro艣b臋 m臋偶czyzny. Nast臋pnego ranka m臋偶czyzna obudzi艂 si臋 jako kobieta. Wsta艂, szybko przygotowa艂 艣niadanie dla swej drugiej po艂贸wki, obudzi艂 dzieci, przygotowa艂 im ubrania do szko艂y, da艂 im 艣niadanie, zapakowa艂 drugie 艣niadanie dla nich i odwi贸z艂 je autem do szko艂y. Poszed艂 do domu, zebra艂 rzeczy do prania i nastawi艂 je, poszed艂 do banku, aby wp艂aci膰 pieni膮dze. Poszed艂 na bazarek po zakupy, potem do domu, rozpakowa艂 zakupy, zap艂aci艂 rachunki i wpisa艂 je do ksi膮偶ki rachunkowej. Wyczy艣ci艂 kuwet臋 kota i wyk膮pa艂 psa. By艂a ju偶 1:00 ,wi臋c spieszy艂 si臋, by po艣cieli膰 艂贸偶ka, powiesi膰 pranie, wytrze膰 kurze, zamie艣膰 i wytrze膰 pod艂og臋 w kuchni. Poszed艂 do szko艂y, by odebra膰 dzieci, a w drodze powrotnej rozmawia艂 z nimi. Przygotowa艂 im mleko i herbatniki i dopilnowa艂, aby odrobi艂y lekcje. Potem wyj膮艂 desk臋 do prasowania i prasuj膮c ogl膮da艂 telewizj臋. O 16.30 zacz膮艂 obiera膰 ziemniaki i warzywa na sa艂atk臋 i przygotowa艂 kotlety schabowe. Po kolacji posprz膮ta艂 w kuchni, nastawi艂 zmywark臋, posk艂ada艂 pranie, wyk膮pa艂 dzieci i po艂o偶y艂 je do 艂贸偶ka. O 21.00 by艂 ju偶 zm臋czony a poniewa偶 jego codzienne obowi膮zki jaszcze si臋 nie sko艅czy艂y, poszed艂 do 艂贸偶ka, gdzie odby艂 stosunek zanim zd膮偶y艂 zaprotestowa膰. Nast臋pnego ranka, gdy tylko si臋 obudzi艂 ukl膮k艂 ko艂o 艂贸偶ka i powiedzia艂: Bo偶e nie wiem, co ja sobie wyobra偶a艂em. Jak偶e si臋 myli艂em zazdroszcz膮c mojej 偶onie, 偶e mo偶e ca艂y dzie艅 by膰 w domu. Prosz臋, bardzo Ci臋 prosz臋, czy m贸g艂by艣 to wszystko przywr贸ci膰 tak jak by艂o ?" B贸g w swej niesko艅czonej m膮dro艣ci odpowiedzia艂: ,,M贸j synu, widz臋, 偶e czego艣 si臋 nauczy艂e艣 i bardzo ch臋tnie bym to wszystko zamieni艂, tak jak by艂o, ale musisz poczeka膰 dziewi臋膰 miesi臋cy. Wczoraj w nocy zaszed艂e艣 w ci膮偶臋"

Politechnika Krakowska....

Politechnika Krakowska. Wyk艂adowca przeprowadza egzamin poprawkowy. Dzwoni mu kom贸rka, odbiera: "No cze艣膰 kochanie, nie no, mam teraz niby egzamin, ale chyba mog臋 rozmawia膰, bo 12 wspania艂ych zamiast pisa膰 ten egzamin, to gapi si臋 na mnie jak na malowane wrota, tak偶e chyba nie b臋d臋 im przeszkadza膰".

Narzeczona mojego brata...

Narzeczona mojego brata [blondynka] wybra艂a si臋 ze swoim kotem do weterynarza. Ten zaczyna zak艂ada膰 kotu co艣 w rodzaju ksi膮偶eczki zdrowia i pyta si臋 jej:
- Imi臋 kota?
- Kacka.
- Pani nazwisko?
- Kowalska.
- Kod pocztowy?
- Nie, zwyk艂y, dachowiec...
Podobno weterynarz umar艂 ze 艣miechu na stole...

Jedyny stanik, jaki pasowa艂...

Jedyny stanik, jaki pasowa艂 na mnie w ca艂ym sklepie, pochodzi艂 z kolekcji "M贸j pierwszy biustonosz". Mam 21 lat. YAFUD

Spotyka kr贸l Edyp Syzyfa...

Spotyka kr贸l Edyp Syzyfa i m贸wi:
- Jo艂, Rolling Stones!
- Jo艂, mother fu**er!

Dzi艣 rano, gdy kocha艂am...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kilka tygodni temu wyrzucono...

Kilka tygodni temu wyrzucono mnie z pracy. Wiadomo艣膰 o tym przekaza艂a mi moja 偶ona, kt贸ra zajmuje jedno z kierowniczych stanowisk w firmie gdzie pracowa艂em. Stwierdzi艂a, 偶e bardzo jej przykro ale nie mia艂a mo偶liwo艣ci zablokowania tej decyzji. By艂em nieziemsko z艂y ale uwierzy艂em w s艂owa 偶ony i uzna艂em jednego z wrednych szef贸w za "winnego". Dzi艣 podczas k艂贸tni 偶ona wygarn臋艂a mi, 偶e to ona podj臋艂a decyzj臋 o zwolnieniu mnie i nie 偶a艂uje tego. YAFUD

8 GODZIN? CHWALIPI臉TA! ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

PRZYPADEK...

PRZYPADEK

Wspominaj膮c podstaw贸wk臋, znale藕li艣my z kumplem w zak膮tkach niepami臋ci tak膮 historyjk臋. By艂y to czasy, kiedy 18-letnie bry艣ki nie stanowi艂y
niecodziennego widoku w 8-ej, a nawet ni偶szych klasach. Zazwyczaj ko艅czyli nie艣piesznie edukacj臋 wykonuj膮c jakie艣 zaj臋cia na rzecz szko艂y. By艂y to r贸wnie偶
czasy apeli porannych, na kt贸rych 艣piewa艂o si臋 hymn i omawia艂o wa偶ne dla szko艂y sprawy. Podczas jednego, na 艣rodek zosta艂 wywo艂any Krzy艣 i ochrzaniony. Za co?
Ot贸偶 razem z koleg膮 nie艣li skrzyni臋 buraczk贸w do szkolnej kuchni i "niechc膮cy" Krzy艣 st艂uk艂 okno w fizycznej. Na zadane przy ca艂ej szkole pytanie:
- Jak to si臋 sta艂o?!
odpar艂:
- Wymskn膮艂 mi si臋.
Fizyczna na pierwszym pi臋trze...