psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

Pewne małżeństwo z Alabamy...

Pewne małżeństwo z Alabamy (amerykański odpowiednik naszego np. Wąchocka) nie chciało mieć więcej dzieci – już mieli 11-ścioro. Mąż udał się więc do lekarza w Ohio. Lekarz spytał go skąd pochodzi i po uzyskaniu odpowiedzi wydał następujące zalecenie:
- Proszę wziąć podpaloną małą petardę, włożyć ją do puszki i, trzymając puszkę w ręce policzyć do 10.
Nieco sceptyczny pacjent postanowił zasięgnąć opinii innego lekarza, tym razem z Kalifornii. Lekarz ten gdy tylko usłyszał, że pacjent jest z Alabamy wydał dokładnie takie samo zalecenie. W takiej sytuacji pacjent stwierdził, że lekarze muszą mieć chyba rację. Wrócił więc do domu, odpalił petardę, włożył ją do puszki i trzymając puszkę w ręce zaczął liczyć: „1...2...3...4...5...’’. Włożył puszkę między nogi i liczył dalej (tym razem na palcach drugiej ręki) ’’6...7...8...9...’’

Panie doktorze, mój mąż...

Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.

Blondynka leży na porodówce...

Blondynka leży na porodówce po cesarskim cięciu. Przychodzi jej mąż, biegnie do łóżeczka i widzi, że dziecko jest czarne. Zanim zdążył powiedzieć choćby słowo, blondynka zaczyna wrzeszczeć:
- A teraz chodź tu i powiedz mi prosto w oczy, że nie sypiasz z naszą sąsiadką z Jamajki!!!

- Drugi raz ci zupę zagrzałam,...

- Drugi raz ci zupę zagrzałam, chodź, bo stygnie.
- Jak postoi, to się nic nie stanie.
- Poproś ty kiedy o seks...

Kowalska miała w domu...

Kowalska miała w domu piękny tapczan. Nowakowa odwiedza ją pewnego razu i jakoś nie widzi mebla, pyta więc:
- Pani Kowalska, a co się stało z tym waszym ślicznym tapczanem?
- Ach, wie pani, źle mi się kojarzył. Zdradziłam na nim męża i już nie mogłam na niego patrzeć więc sprzedałam go.
- Pani Kowalska! Gdybym ja miała sprzedawać wszystko, na czym zdradziłam swojego starego, to w domu by tylko kaktus został!

Małżeństwo baraszkuje...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jaki jest skład chemiczny...

Jaki jest skład chemiczny małżeństwa?
- Mało zasad, dużo kwasów.

- Fatalna dziś pogoda...

- Fatalna dziś pogoda - zagaja żona. - Pamiętasz, taka sama wichura była, jak mi się oświadczyłeś!
- Tak, to prawda. Świetnie pamiętam - odpowiada mąż. - To był straszny dzień. Oj straszny...

Żona zwraca się do zachmurzone...

Żona zwraca się do zachmurzonego męża:
- W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo... a teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują?

Mówi żona do męża:...

Mówi żona do męża:
- Lekarz kazał mi wyjechać w tropiki. To gdzie mnie zabierzesz, na Hawaje, czy do Chorwacji?
- Do innego lekarza!