#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Pewnego dnia w ko艣ciele...

Pewnego dnia w ko艣ciele przed msz膮 s膮siadka Nowaka, z kt贸r膮 dar艂 notorycznie koty podesz艂a do niego i mocno u艣cisn臋艂a. Zdumiony Nowak zamieni艂 si臋 normalnie w s艂up soli i ca艂膮 msz臋 rozmy艣la艂 o jej zachowaniu. Dopiero pod koniec mszy us艂ysza艂 g艂os ksi臋dza:
- Zadanie na kolejny tydzie艅 - jest takie samo jak ostatnio. Nale偶y okaza膰 mi艂o艣膰 komu艣, kogo najbardziej w 艣wiecie nienawidzimy.

Przychodzi babcia do ksiedza...

Przychodzi babcia do ksiedza
- czy ksiadz moze mi ochrzcic kota - on jest taki madry, posluszny
- hmmm ochrzcic kota babo - co ty? na glowe ci padlo?
- dam za to 35,000 dolar贸w
mysli ksiadz - dobra, ale sumienie go gryzlo, poszedl do biskupa
- ochrzcilem kota - m贸wi
- co ty baranie zrobiles? - m贸wi biskup
- ale baba dala za to 35,000 dol.
- aaaa to w takim razie prosze przygotowac kota do bierzmowania...

Ksi膮dz odprawia drog臋...

Ksi膮dz odprawia drog臋 krzy偶ow膮.
Przy pi膮tej stacji podbiega do ksi臋dza gosposia i szepce:
-Prosz臋 ksi臋dza, przyjechali z wydzia艂u finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksi膮dz przeprosi wszystkich i przerwie drog臋 krzy偶ow膮!
Ksi膮dz szepce do ko艣cielnego:
-Poprowad藕 za mnie dalej drog臋 krzy偶ow膮. I tak wszystko przeci膮gaj, 偶ebym zd膮偶y艂 wr贸ci膰 na zako艅czenie!
Ksi臋dzu spotkanie z urz臋dnikami zaj臋艂o wi臋cej czasu ni偶 przypuszcza艂. Po jakim艣 czasie wbiega do ko艣cio艂a w nadziei, 偶e zd膮偶y na ostatni膮, czternast膮 stacj臋 drogi krzy偶owej.
Nastawia uszu i s艂yszy g艂os ko艣cielnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa pi膮膮taa! Szymon Cyrenejczyk po艣lubia 艣wi臋t膮 Weronik臋!

F膮fara wybra艂 si臋 w delegacj臋....

F膮fara wybra艂 si臋 w delegacj臋. Gdy tylko wyszed艂 z mieszkania, zaraz do 偶ony przyszed艂 kochanek. Nagle m膮偶 wraca. F膮farowa chowa amanta i modli si臋, 偶eby zdrada si臋 nie wyda艂a. Wtem rozlega si臋 g艂os z nieba:
- Twoja zdrada si臋 nie wyda, ale za par臋 lat si臋 utopisz.
M膮偶 wr贸ci艂 tylko po portefl, niczego nie zauwa偶y艂 i pojecha艂 w delegacj臋.
Min臋艂o pi臋膰 lat. F膮farowa w jakim艣 konkursie wygra艂a rejs po morzu. Zapomnia艂a o przestrodze i wybra艂a si臋 w podr贸偶 wielkim statkiem pasa偶erskim. Nagle zerwa艂 si臋 straszny sztorm. F膮farowa przypomnia艂a sobie o przestrodze i modli si臋:
- Bo偶e, przecie偶 z mojego powodu nie utopisz tysi膮ca ludzi!
Na to B贸g:
- Pi臋膰 lat trwa艂o, zanim was, grzesznice, zebra艂em w jedno miejsce!

By艂 sobie 艢l膮zak, kt贸ry...

By艂 sobie 艢l膮zak, kt贸ry by艂 strasznie bogaty i mia艂 bardzo dobre serce.
Pomaga艂 biednym dzieciom jak i ludziom.
jego jedyn膮 wad膮 by艂 jego wygl膮d.
By艂 okropnie brzydki.
Pewnego dnia pomy艣la艂 o operacji plastycznej, przecie偶 mia艂 do艣膰 pieni臋dzy.
Zrobi艂 wi臋c sobie operacj臋, wygl膮da艂 ju偶 du偶o lepiej.
Nazajutrz po owym wydarzeniu potr膮ci艂 go samoch贸d i zgin膮艂.
B臋d膮c w niebie spyta艂 Boga:
- Bo偶e, czemu艣 mi to zrobi艂. By艂em dobry, pomaga艂em ludziom i chodzi艂em do ko艣cio艂a!
- Alojz!! Jo cie nie pozno艂!!

Na艂ogowcowi komputerowemu...

Na艂ogowcowi komputerowemu spad艂a na ulicy na g艂owe; ceg艂a.
- Tetris - pomy艣la艂 na艂ogowiec komputerowy.
- Na艂ogowiec - pomy艣la艂a ceg艂a.
- Level 2 - pomy艣la艂 B贸g.

C贸rka nowego ruskiego...

C贸rka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i o艣wiadcza, 偶e wychodzi za m膮偶.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowa艂a艣?
- Mi艂o艣膰, tato... Serce, nie s艂uga. - No dobrze, przyprowad藕 go jutro. C贸rka przyprowadza m艂odego diakona. Jedz膮, pij膮. Ojciec m贸wi:
- Wiesz, 偶e moja c贸rka co miesi膮c musi mie膰 inn膮 kreacj臋 za 10.000 dolc贸w? Jak wy b臋dziecie 偶y膰? Jak ty j膮 utrzymasz?
- B贸g pomo偶e...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzie艅 lata膰 do fryzjera do Pary偶a. I co?
- B贸g pomo偶e...
- Ona je藕dzi tylko Ferrari i Porsche, i musi mie膰 zawsze najnowszy model.
Jak ty sobie wyobra偶asz 偶ycie z ni膮?
- B贸g pomo偶e...
Gdy narzeczony poszed艂, c贸rka pyta biznesmena: - I jak, tato, spodoba艂 ci si臋?
- Burak, to prawda, ale podoba艂o mi si臋, jak mnie nazywa艂 Bogiem.

Dwie siostry zakonne,...

Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzaj膮 si臋 po parku blisko zakonu. Jest p贸藕no i zaczyna si臋 艣ciemnia膰.
SM: zauwa偶y艂a艣 tego m臋偶czyzn臋, kt贸ry nas 艣ledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwa艂ci膰.
SM: o Bo偶e, o Bo偶e, zbli偶a si臋 do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwi膮zanie to przyspieszy膰 kroku.
SM: o Bo偶e, o Bo偶e, to nic nie da艂o.
SL: Oczywi艣cie, logicznie rzecz bior膮c on tak偶e przyspieszy艂.
SM: o Bo偶e, o Bo偶e, dystans si臋 zmniejszy艂, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwi膮zanie, to sie rozdzieli膰: ty id藕 na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz bior膮c,nie mo偶e i艣膰
za obiema.
M臋偶czyzna decyduje si臋 i艣膰 za siostr膮 Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu ca艂a i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drug膮, kt贸ra wraca kilka minut p贸藕niej.
SM: Siostro Logiko, o Bo偶e dzi臋ki, o Bo偶e Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz bior膮c m臋偶czyzna m贸g艂 i艣膰 tylko za jedn膮 z nas i wybra艂 mnie.
SM: (troch臋 wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja bieg艂am coraz szybciej i tak
samo robi艂 on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logik膮, dogoni艂 mnie.
SM: o Bo偶e, o Bo偶e i co zrobi艂a艣?
SL: jedyn膮 logiczn膮 w tej sytuacji rzecz: podci膮gn臋艂am habit do g贸ry!
M: o Bo偶e, o m贸j Bo偶e! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opu艣ci艂 spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co si臋 sta艂o?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej ni偶
m臋偶czyzna z opuszczonymi spodniami !
A dla tych, kt贸rzy my艣leli o 艣wi艅stwach... pi臋膰 zdrowasiek!!! Wink

Tadeusz Rydzyk w Toruniu...

Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka,
czarn膮 sukienk臋 ma ten kole偶ka.
Uczy, t艂umaczy w Radiu Maryja,
kto godny chwa艂y a kto wr臋cz kija.
Leje na serce mi贸d swoim go艣ciom,
do adwersarzy zionie mi艂o艣ci膮.
呕yda, Masona czuje z daleka,
wszystko w nim widzi opr贸cz cz艂owieka.
Glemp traci nerwy: "Rydzyk - 艂obuzie",
Tadzio z u艣miechem nadyma buzi臋.
Pieronek b艂aga: "Daj na wstrzymanie",
to on rozkr臋ca now膮 kampani臋.
呕yci艅ski prosi: "we藕 - odpu艣膰 sobie",
a Rydzyk: "spadaj, co zechc臋 - zrobi臋".
Rz膮d go popiera, prezydent chwali,
Lepper z Giertychem pok艂ony wali.
Czuje si臋 bosko jak w si贸dmym niebie,
do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
A gdy podskoczy膰 kto艣 mu pr贸buje,
armi臋 beret贸w mobilizuje.
Ich nie obchodzi, co s膮dzi prasa
- 偶e dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
Mohery wielbi膮 swego pasterza,
dla nich wa偶niejszy jest od Papie偶a!

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo...

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo do ko艣cio艂a, by zawrze膰 艣lub, ale przed tym kupuj膮 papug臋.
Jad膮, jad膮 i panna m艂oda zobaczy艂a nie za 艂adn膮 pogod臋 i powiedzia艂a:
- Ale leje! - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i idzie bezdomny, kt贸ry zbiera pieni膮dze i 偶ona m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i nagle wy艂oni艂 si臋 bardzo niebezpieczny zakr臋t, wi臋c 偶ona m贸wi do przysz艂ego m臋偶a
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na tym zakr臋cie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
S膮 ju偶 na miejscu - w ko艣ciele i ksi膮dz kropi z kropid艂a, a papuga na to
- Ale leje! - Ksi膮dz to zni贸s艂. Par臋 minut p贸藕niej ksi膮dz zbiera na tac臋. Papuga m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Ksi膮dz ju偶 tego nie zni贸s艂 i zacz膮艂 goni膰 papug臋 po ca艂ym ko艣ciele, a papuga rzek艂a:
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na zakr臋cie.