psy
#it
hit
fut
syn
emu

Pewnego dnia w ko艣ciele...

Pewnego dnia w ko艣ciele przed msz膮 s膮siadka Nowaka, z kt贸r膮 dar艂 notorycznie koty podesz艂a do niego i mocno u艣cisn臋艂a. Zdumiony Nowak zamieni艂 si臋 normalnie w s艂up soli i ca艂膮 msz臋 rozmy艣la艂 o jej zachowaniu. Dopiero pod koniec mszy us艂ysza艂 g艂os ksi臋dza:
- Zadanie na kolejny tydzie艅 - jest takie samo jak ostatnio. Nale偶y okaza膰 mi艂o艣膰 komu艣, kogo najbardziej w 艣wiecie nienawidzimy.

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz....

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz.
Ten go przystrzyg艂 i m贸wi:
- Od duchownych nie bior臋 zap艂aty!
Na drugi dzie艅 ksi膮dz przys艂a艂 mu paczk臋 kuba艅skich cygar. Nast臋pnego dnia do fryzjera przyszed艂 pastor.
Fryzjer zrobi艂 swoje i m贸wi:
- U mnie duchowni nie p艂ac膮.
Wieczorem pastor przys艂a艂 mu wspania艂y koniak.
Trzeciego dnia zjawi艂 si臋 u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzyg艂 to co u rabina przystrzyc mo偶na (pejsy i broda nie mog膮 by膰 przycinane) po czym powiedzia艂 o panuj膮cej w jego zak艂adzie zasadzie.
Na kolejny dzie艅 rabin przys艂a艂 do niego swojego koleg臋 - innego rabina

Prosz臋 ksi臋dza, czy jak...

Prosz臋 ksi臋dza, czy jak w ka偶d膮 niedziel臋 dam na tac臋 100 z艂, to czy p贸jd臋 do nieba?
- Zawsze warto spr贸bowa膰

Pewien kaznodzieja mia艂...

Pewien kaznodzieja mia艂 zwyczaj uderza膰 silnie d艂oni膮 o ambon臋. Ch艂opcy ko艣cielni chc膮c mu sp艂ata膰 figla, wsadzili kilka szpilek w por臋cz. Ksi膮dz wyszed艂szy na ambon臋 zwr贸ci艂 si臋 ku wielkiemu o艂tarzowi i wzywaj膮c pomocy 艣wi臋tych w te przem贸wi艂 s艂owa:
- Do was si臋 zwracam 艣wi臋ty J贸zefie z Kopertynu i 艣wi臋ty Franciszku, i wo艂am... (tu uderzy艂 r臋k膮 w ambon臋) bodaj was wszyscy diabli wzi臋li, a to艣cie mnie 艂ajdaki wystrychn臋li na kpa

Ksi膮dz w czasie nauki...

Ksi膮dz w czasie nauki przedma艂偶e艅skiej m贸wi艂: Uczcie si臋 od wr贸bla - wr贸bel najpierw buduje gniazdko, a potem zaprasza samiczk臋. A wy robicie tak: najpierw dziecko, potem 艣lub, a na koniec: "Jezus Maria, gdzie b臋dziemy mieszka膰".

Pierwszy raz w ZSRR wydano...

Pierwszy raz w ZSRR wydano bibli臋.
Jej pierwszy wers brzmia艂:
"Z pocz膮tku nie by艂o niczewo,
tolka tawariszcz B贸g przechazalsie ulicami Maskwy"

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Jasiu jak wygl膮da Matka Boska?
Jasio my艣li, my艣li i w ko艅cu m贸wi:
- Przypomnia艂em sobie! Jest taka pi臋kna zgrabna.
- A dlaczego tak uwa偶asz?
- Bo jak wczoraj przechodzi艂em ko艂o plebani to wychodzi艂a taka od ksi臋dza, a ksi膮dz krzycza艂:
- O Matko Boska, 偶eby Ci臋 tylko nikt nie zobaczy艂.

呕onaty facet przyszed艂...

呕onaty facet przyszed艂 do spowiedzi.
- Mam romans z pewn膮 kobiet膮 - m贸wi.
- A co艣 bli偶ej? - zaciekawia si臋 ksi膮dz.
- No, spotykamy si臋, ale tylko ocieramy si臋 o siebie, jeszcze nie bylo penetracji!
- Tarcie to jest to samo co w艂o偶enie! Odm贸wisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiar臋 100 z艂.
Go艣膰 odm贸wi艂 modlitw臋 i kieruje si臋 do wyj艣cia, a ksi膮dz caly czas go obserwuje. Wybiega z kofesjona艂u i krzyczy:
- Widzia艂em! - Nie wsadzi艂 pan 100 z艂 na ofiar臋!
- Ale potar艂em st贸wk膮 o puszk臋. Sam ksi膮dz m贸wi艂, 偶e tarcie to to samo co w艂o偶enie!

W ma艂ym ko艣ci贸艂ku zakonnice...

W ma艂ym ko艣ci贸艂ku zakonnice modl膮 si臋. Nagle jedna pierdn臋艂a. Aby odwr贸ci膰 od siebie uwag臋, zatyka nos i rozgl膮da si臋 wok贸艂 m贸wi膮c:
- Kt贸ra to, kt贸ra??
Stara Maciejowa na to:
- Co wy Ja艣kowa, dwie dupy macie, 偶e nie wiecie kt贸ra??

Przychodzi Irlandczyk...

Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:
"Prosze ksiedza, ukradlem troche drewna."
"Ile?"
"No, zbudowalem bude dla psa."
"No to nie jest zle..."
"Ale prosze ksiedza, mnie troche tego drewna zostalo."
"Ile?"
"Zbudowalem sobie garaz."
"No, to juz gorzej, za pokute..."
"Ale prosze ksiedza, mnie jeszcze tego drewna zostalo"
"Ile?"
"Zbudowalem sobie dom."
"Synu, ciezko zgrzeszyles, wiesz co to jest nowenna?"
"Prosze ksiedza, ja zbuduje te nowenne, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze troche zostalo."