kot
psy
syn

Pewnemu facetowi codziennie...

Pewnemu facetowi codziennie wypada艂 jeden w艂os z g艂owy.Przed ka偶dym wyj艣ciem do pracy starannie uk艂ada艂 fryzur臋.
W ko艅cu zosta艂y mu tylko trzy w艂osy.Tak wi臋c jeden uczesa艂 do przodu,jeden na prawo,jeden na lewo.
Nast臋pnego dnia na g艂owie ko艂ysa艂y si臋 dwa w艂osy - jeden na lewo,drugi na prawo.
Kolejnego dnia zosta艂 ostatni w艂os:
- Kurcz臋,do przodu nie pasuje,do ty艂u te偶 nie.Na prawo, albo na lewo to dziwnie b臋dzie wygl膮da膰...A dobra!.Dzisiaj p贸jd臋 rozczochrany...

Kiedy kierownik sklepu...

Kiedy kierownik sklepu wr贸ci艂 z obiadu zauwa偶y艂 偶e sprzedawca ma Zabanda偶owan膮 r臋k臋, lecz zanim zd膮偶y艂 go zapyta膰 o ten banda偶, sprzedawca powiedzia艂 偶e ma bardzo dobr膮 wiadomo艣膰.
- Nie zgadnie Pan! - rzek艂 sprzedawca. - W ko艅cu uda艂o mi si臋 sprzeda膰 ten ohydny garnitur, kt贸ry zalega艂 u nas na p贸艂kach tak d艂ugo!
- To odpychaj膮ce r贸偶owo-niebieskie g贸wno z tymi podw贸jnymi kokardami?
Zapyta艂 kierownik.
- W艂a艣nie to!
- 艢wietnie! My艣la艂em, 偶e nigdy si臋 nie pozb臋dziemy tego szkaradztwa. To by艂 najgorszy garnitur jaki mieli艣my. Ale czemu masz zabanda偶owan膮 r臋k臋?
- Pogryz艂 mnie pies przewodnik tego klienta, co kupi艂 garnitur.

- Mamo, dla颅cze颅go uci颅nasz...

- Mamo, dla颅cze颅go uci颅nasz g贸r臋 i d贸艂 mi臋sa na pie颅cze艅? 鈥 za颅py颅ta颅艂a raz c贸rka.
- Bo tak ro颅bi颅艂a bab颅cia - od颅par颅艂a mama.
- Bab颅ciu, czemu tak ro颅bi颅艂a艣? - dr膮颅偶y 颅da颅lej dziew颅cz臋.
- Bo tak na颅uczy颅艂a mnie moja mama.
A pra颅bab颅cia, za颅py颅ta颅na o pow贸d ob颅ci颅na颅nia mi臋sa na pie颅cze艅, przy颅po颅mnia颅艂a sobie:
- A, bo mia颅艂am tak膮 ma艂膮 bryt颅fan颅n臋.

Do gabinetu kierowniczki...

Do gabinetu kierowniczki w salonie kosmetycznym wpada facet:
- Co to ma znaczy膰! Zap艂aci艂em za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po pi臋tnastu minutach!
- Prosz臋 si臋 uspokoi膰. W instrukcji jasno jest napisane, 偶e w kabinie mo偶na przebywa膰 maksimum 15 minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam!

Kawa艂 o blondynce:...

Kawa艂 o blondynce:

Przychodzi blondynka do lekarza z aparatem na z臋bach,
lekarz jej si臋 pyta co pani ma na z臋bach.
Ona za艣 na to odpowiada: bi偶uteri臋 Biggrin

Do biura agencji ubezpieczenio...

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chcia艂bym ubezpieczy膰 dom.
- Bardzo prosz臋, szanowny panie. Zechce pan usi膮艣膰 i chwilk臋 poczeka膰.
- Kiedy ja nie mam czasu, on ju偶 si臋 pali.

Min臋艂y czasy, kiedy kobiety...

Min臋艂y czasy, kiedy kobiety gotowa艂y, jak ich matki. Teraz kobiety pij膮, jak ich ojcowie.

M艂odszy spadochroniarz...

M艂odszy spadochroniarz pyta si臋 starszego
- a co zrobi膰 jak ju偶 si臋 b臋dzie spada艂o
- trzeba poci膮gn膮膰 czerwon膮 r膮czk臋
- a jak nie zadzia艂a?
- poci膮gnij zapasow膮 niebiesk膮
- a je艣li te偶 nie zadzia艂a
- zajrzyj do instrukcji
M艂odszy spadochroniarz w ko艅cu skacze
Pr贸buje czerwonej r膮czki:
- nie dzia艂a
Pr贸buje niebieskjej:
- nie dzia艂a
Zagl膮da do instrukcji
INSTRUKCJA
1.Poci膮gnij za czerwon膮 sprz膮czke
2.Je艣li nie zadzia艂a poci膮gnij za niebiesk膮
3.Je艣li nie zadzia艂a niebieska:Ojcze nasz...

Co mam zrobi膰 z tym kwitkiem?...

Co mam zrobi膰 z tym kwitkiem? - pyta kierowca, zaraz po zap艂aceniu mandatu.
- Prosz臋 to zachowa膰 - odpowiada policjant. Jak Pan zbierze 10, to dostanie Pan rower.