PIECZYSTE...

PIECZYSTE

Wielu rzeczy w ┼╝yciu nie robi─Ö, a do tego grona zaliczaj─ů si─Ö dwie:
a) nigdy nie jeżdżę na działkę - alergie mam,
b) nigdy si─Ö nie opalam - lubi─Ö swoj─ů sk├│r─Ö.
Traf chciał, że byłam zmuszona jechać, a że wiaterek był i raz chmurki, raz słoneczko to nawet nie zauważyłam, kiedy moje plecy przybrały kolor purpury.
Odrobiwszy pa┼äszczyzn─Ö, st─Öskniona komplement├│w pojecha┼éam do mojego ch┼éopaka. Wchodz─Ö, piszcz─Ö, ┼╝e mnie te nieszcz─Ösne plecy bol─ů i czekam na ca┼éusa. Wtem z drugiego ko┼äca mieszkania s┼éycha─ç jego matk─Ö przebywaj─ůc─ů w kuchni:
- Co tam?
On banan na twarzy i odkrzykuje:
- Pieczyste przyszło!
Ona:
- Dzisiaj to jest wieprzowina gotowana!
Chłopak woła na mnie teraz moja wieprzowinko.

ŚWIETNE REFERENCJE...

ŚWIETNE REFERENCJE

Stoj─Ö sobie w jednym z US we Wroc┼éawiu i czekam na przes┼éuchanie. Przez otwarte drzwi pokoju s┼éysz─Ö jak pani poirytowana rzuca s┼éuchawk─ů i m├│wi:
- Znowu dzwoni┼é ten idiota co si─Ö pyta┼é ostatnio czy to cyrk. Teraz m├│wi┼é, ┼╝e dzwoni w sprawie pracy. Twierdzi┼é, ┼╝e ma ┼Ťwietne referencje bo dotychczas pracowa┼é w agencji towarzyskiej, a z takim burdelem jak w US tylko alfons sobie poradzi.

Na długi weekend wyjechałam...

Na d┼éugi weekend wyjecha┼éam do rodzic├│w ch┼éopaka. Stresowa┼éam si─Ö, bo wiedzia┼éam z jego opowiada┼ä jacy s─ů surowi, a zale┼╝a┼éo mi na tym, ┼╝eby zrobi─ç dobre wra┼╝enie. Oczywi┼Ťcie na wst─Öpie narobi┼éam mn├│stwo gaf, wi─Öc ┼╝eby zaplusowa─ç zaproponowa┼éam, ┼╝e nast─Öpnego dnia zrobi─Ö obiad. Ch┼éopak wraz z rodzin─ů wyszed┼é na kaw─Ö do s─ůsiad├│w zostawiaj─ůc mi ca┼éy dom do dyspozycji. Postawi┼éam wi─Öc patelni─Ö z dusz─ůcymi si─Ö warzywami na wolnym ogniu i posz┼éam wzi─ů─ç prysznic. Wkr├│tce poczu┼éam sw─ůd spalenizny, wi─Öc za┼éo┼╝y┼éam pierwsze co by┼éo pod r─Ök─ů i pobieg┼éam ratowa─ç warzywka. Niestety ┼Ťci─ůgaj─ůc spalon─ů patelni─Ö z ognia elegancki szlafrok mojej przysz┼éej-niedosz┼éej te┼Ťciowej zaj─ů┼é si─Ö ogniem. Zgadnijcie, kto wszed┼é do domu akurat kiedy naga sta┼éam na ┼Ťrodku kuchni staraj─ůc si─Ö uratowa─ç reszt─Ö szlafroka i nie upu┼Ťci─ç doszcz─Ötnie spalonej patelni? YAFUD

INWENCJA...

INWENCJA

Gdybym tego nie widzia┼é na w┼éasne oczy, to bym nie uwierzy┼é. Sta┼éem sobie spokojnie na przystanku autobusowym, za kt├│rym zaczai┼é si─Ö patrol drog├│wki z suszark─ů. Miejsce wyj─ůtkowo dogodne, bo radiow├│z wida─ç dopiero, gdy jest ju┼╝ za p├│┼║no, o czym przy mnie przekona┼é si─Ö pewien kierowca forda escorta. W pewnym momencie us┼éysza┼éem zza przystanku g┼éos a la Jan Himilsbach skierowany najwyra┼║niej w stron─Ö patrolu:
- Dzień dobry panowie oficerowie!
Dw├│ch starszych posterunkowych najwyra┼║niej zdziwionych, ┼╝e kto┼Ť ich szybko awansowa┼é, odpowiedzia┼éo: -Dzie┼ä dobry.
Autobus co┼Ť mi si─Ö mocno sp├│┼║nia┼é, bo godziny szczytu by┼éy, wi─Öc wyjrza┼éem sobie, co za przystankiem si─Ö wyrabia. Ot├│┼╝ naprzeciw radiowozu sta┼é troll (osobnik cz┼éekokszta┼étny z ponadprzeci─Ötnym zami┼éowaniem do alkoholu i zaprogramowanym myd┼éowstr─Ötem), kt├│ry mocno balansowa┼é cia┼éem. Troll po pozdrowieniu chrypia┼é dalej:
- Panowie oficerowie, panowie mi dadz─ů mandat...
- Panie, ale pan nie pope┼éni┼é ┼╝adnego wykroczenia. W og├│le id┼║ pan st─ůd bo przeszkadzasz pan w czynno┼Ťciach
- Wykro... Znaczy, że co? Ale za picie alko... alko... Za picie piwa na przykład... Mandat jest?
- No jest.
- Panowie tu zaczekaj─ů... - powiedzia┼é troll i oddali┼é si─Ö niepewnym krokiem w kierunku najbli┼╝szego sklepu. Po chwili wr├│ci┼é z puszk─ů piwa marki bli┼╝ej nieokre┼Ťlonej, otworzy┼é j─ů przy policjantach i wychrypia┼é: -Panowie, wasze zdrowie! - i si─Ö napi┼é. Policjanci ju┼╝ nie mieli wyj┼Ťcia i dali mu w ko┼äcu mandat na kwot─Ö 100z┼é.
- Panie, co┼Ť si─Ö pan tak upar┼é na ten mandat?
- Ja ten mandat pokażę starej, ona da mi stówę żebym zapłacił, a ja za to będę miał chlania na tydzień

TO NIE BASIA...

TO NIE BASIA

Znajomego mojego te┼Ťciowa, na imi─Ö ma Barbara. Ostatnio jego ┼╝ona chcia┼éa skontaktowa─ç si─Ö z mamusi─ů za pomoc─ů jego telefonu. Szuka, szuka i nie mo┼╝e znale┼║─ç w spisie owej Basi. Ale, ┼╝e numer zna┼éa na pami─Ö─ç, stuka, akceptuje, a na wy┼Ťwietlaczu pojawia si─Ö:
Wybieram:
KETOPROM

Si┼éa plotki i szybko┼Ť─ç...

Si┼éa plotki i szybko┼Ť─ç z jak─ů si─Ö rozchodzi, jest pora┼╝aj─ůca. Jaki┼Ť miesi─ůc temu by┼éem na imprezie w barze. Przyczepi┼éa si─Ö do mnie pijana i na─çpana ma┼éolata o urodzie i┼Ťcie niemieckiej. Jej brzydota ust─Öpowa┼éa miejsca tylko uporowi - za nic nie chcia┼éa si─Ö odczepi─ç, oraz g┼éupocie - typowy dyskotekowy plastik. W ko┼äcu zastosowa┼éem do┼Ť─ç znany spos├│b i powiedzia┼éem, ┼╝e jestem gejem. Poskutkowa┼éo. Wczoraj na ┼Ťcianie mojego domu kto┼Ť namalowa┼é sprayem dwa fallusy i napisa┼é "PEDA┼ü". Nie jestem gejem. Mo┼╝na by rzec, ┼╝e jestem wr─Öcz homofobem i wszyscy znajomi dobrze o tym wiedz─ů. M├│j dom jest te┼╝ siedzib─ů mojej firmy i miejscem, gdzie spotykam si─Ö z klientami. Dwa kutasy na ┼Ťcianie, obok logo mojej firmy, nie s─ů zbyt reprezentatywne... YAFUD

Całe życie marzyłem żeby...

Ca┼ée ┼╝ycie marzy┼éem ┼╝eby zosta─ç lekarzem. Poszed┼éem na odpowiednie studia. P├│┼║niej odbywa┼éem praktyki w najr├│┼╝niejszych plac├│wkach co te┼╝ zaj─Ö┼éo mi kilka lat. W ko┼äcu sta┼éem si─Ö chirurgiem. Mog┼éem si─Ö cieszy─ç spe┼énieniem marze┼ä tylko kilka tygodni poniewa┼╝ potem jaki┼Ť m─ůdry pacjent podrzuci┼é mi do gabinetu reklam├│wk─Ö z winem. Kiedy szed┼éem z t─ů reklam├│wk─ů do pokoju piel─Ögniarek ┼╝eby zapyta─ç kto to podrzuci┼é kto┼Ť zrobi┼é mi kilka zdj─Ö─ç, kt├│re potem przes┼éa┼é do odpowiedniej instytucji. Rozpocz─Ö┼éo si─Ö dochodzenie, w kt├│rym ustalono na podstawie zezna┼ä jednego pacjenta i mojego zast─Öpcy, ┼╝e regularnie bior─Ö ┼éap├│wki i wr─Öcz wprost o tym m├│wi─Ö i si─Ö tym chwal─Ö (dowodem czego s─ů zdj─Öcia, kt├│re mi zrobili). W efekcie straci┼éem prawo do wykonywania zawodu oraz otrzyma┼éem wyrok w zawieszeniu. YAFUD

MYŚLISZ, ŻE WSZYSTKO...

MYŚLISZ, ŻE WSZYSTKO CI WOLNO?

Stoj─Ö przy kasach w markecie, ma┼ée zakupy zrobione a za mn─ů stoi parka. Zacz─Öli sie k┼é├│ci─ç, i on do niej m├│wi:
- Co Ty sobie my┼Ťlisz, ┼╝e jak zrobisz mi czasem dobrze, to ci wszystko wolno?
Ona si─Ö zagotowa┼éa, a┼╝ purpurowa si─Ö zrobi┼éa i ju┼╝ chcia┼éa zacz─ů─ç gada─ç, a on do niej:
- No jasne Kotu┼Ť, ┼╝e ci wolno.

Zasłyszane od kolegi,...

Zas┼éyszane od kolegi, kt├│ry ucz─Öszcza┼é do szko┼éy, do kt├│rej sam ucz─Öszczam. W tej szkole pewien nauczyciel na lekcji matematyki mia┼é rozpi─Öty rozporek- wiadomo, ka┼╝demu si─Ö zdarza, mo┼╝e nie by┼éoby to a┼╝ tak ┼Ťmieszne, gdyby nie fakt, ┼╝e ten oto nauczyciel podszed┼é do tablicy, po czym narysowa┼é okr─ůg, zrobi┼é krok w ty┼é i powiedzia┼é "przepraszam pa┼ästwa, jajo mi wszy┼éo". YAFUD

Wsta┼éem dzi┼Ť rano i pierwsze...

Wsta┼éem dzi┼Ť rano i pierwsze co zobaczy┼éem w porannych wiadomo┼Ťciach w TV to portret pami─Öciowy jakiego┼Ť gwa┼éciciela. By┼é niesamowicie podobny do mnie.. Boj─Ö si─Ö wyj┼Ť─ç z domu. YAFUD

Usłyszałam wieczorem...

Us┼éysza┼éam wieczorem potworne krzyki z domu s─ůsiadki. Poniewa┼╝ w przesz┼éo┼Ťci zdarza┼éo si─Ö ju┼╝, ┼╝e s─ůsiad brutalnie la┼é ┼╝on─Ö zadzwoni┼éam po policj─Ö. Po wizycie mundurowych zadzwoni┼éa do mnie s─ůsiadka i zacz─Ö┼éa si─Ö na mnie wydziera─ç. Jej zdaniem wypili "par─Ö drink├│w" i byli w trakcie "naprawiana swojego zwi─ůzku". YAFUD

Zachodzi facet do baru...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

PALI SI─ś!...

PALI SI─ś!

Jaki┼Ť czas temu do┼Ťwiadczyli┼Ťmy niemi┼éej sytuacji - wybuch┼é sobie po┼╝ar. Zapali┼é si─Ö ┼Ťmietnik stoj─ůcy w pomieszczonku na dole bloku, czyli tam, gdzie spadaj─ů ┼Ťmieci z zsypu. Akurat Moje Kochanie wychodzi┼éo do pracy (przed 5.00 rano) i to On zauwa┼╝y┼é dym i p┼éomienie. Dzwoni do mnie, ┼╝ebym si─Ö obudzi┼éa i wyjrza┼éa przez okno, a sam poszed┼é budzi─ç s─ůsiad├│w z parteru; po zakrztuszeniu si─Ö dymem stwierdzi┼éam, ┼╝e mo┼╝e warto zadzwoni─ç po stra┼╝. Ognie boj─Ö si─Ö jak cholera, wi─Öc spanikowa┼éam:
- Dzień dobry, dzwonię, żeby zgłosić pożar, ulica Warszawska* 15 mieszkania 110... A nie, przepraszam... To nie u mnie się pali...

Ale Moje Kochanie było lepsze (w międzyczasie tez zadzwonił):
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
- Prosz─Ö pani, tu si─Ö pali!!!
- Ale gdzie?
- No na dole w zsypie!!!
- ...

* dane zmienione, nie szukajcie tam spalonych ┼Ťmietnik├│w

PRIMA APRILIS...

PRIMA APRILIS

2 kwietnia, piwko po pracy:
[ja] - Wyci─ů┼ée┼Ť wczoraj ┼╝onie numer?
[kumpel1] - Tak, te┼Ťciowej te┼╝ (tu nast─ůpi┼é opis ┼╝artu)
[ja] - He, he, ┼╝art wyci─Öty te┼Ťciowej liczy si─Ö podw├│jnie. A ty, wyci─ů┼ée┼Ť co┼Ť te┼Ťciowej?
[k2] - Taaa... Powywracałem jej znicze...
Nie wiem dlaczego wybra┼é tak─ů form─Ö, ┼╝eby nam powiedzie─ç ┼╝e jego te┼Ťciowa zesz┼éa w zesz┼éym roku.

Maj─ůc wolny wtorkowy...

Maj─ůc wolny wtorkowy wiecz├│r um├│wi┼éem si─Ö ze znajomymi na kr─Ögle. Pech chcia┼é, ┼╝e troch─Ö sp├│┼║ni┼éem si─Ö do pracy. Niestety do mieszkania i z powrotem mam kawa┼éek drogi, dlatego te┼╝ wiedzia┼éem, ┼╝e si─Ö sp├│┼║ni─Ö. Napisa┼éem smsa, szybko wr├│ci┼éem do domu, zjad┼éem co┼Ť i wybieg┼éem na przystanek. W mi─Ödzy czasie zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e nie mam wystarczaj─ůco kasy, dlatego jeszcze szybciej uda┼éem si─Ö do bankomatu.. W┼éo┼╝y┼éem kart─Ö, sprawnie wyklina┼éem pin, wybra┼éem opcj─Ö 100 z┼é, a potem wyj─ů┼éem kart─Ö i pobieg┼éem na przystanek.. Tak, tak wyp┼éaci┼éem komu┼Ť st├│w─Ö.. YAFUD

S─ůsiedzi z za ┼Ťciany...

S─ůsiedzi z za ┼Ťciany zrobili mi dzisiaj niesamowit─ů awantur─Ö o to, ┼╝e m├│j budzik za d┼éugo dzwoni┼é zanim go wy┼é─ůczy┼éem. Jedynym powodem, dla kt├│rego potrafi─Ö nie us┼éysze─ç budzika jest to, ┼╝e ┼Ťpi─Ö w zatyczkach do uszu... bo wspomniani ju┼╝ s─ůsiedzi regularnie ogl─ůdaj─ů TV na pe┼éen regulator do 4 nad ranem. YAFUD

Jechałem na egzamin....

Jecha┼éem na egzamin. Kiedy wchodzi┼éem do windy w bloku zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e jaki┼Ť idiota (a raczej jego pies) zostawi┼é po sobie wielk─ů kup─Ö. Tu┼╝ przed parterem winda si─Ö zaci─Ö┼éa i za choler─Ö nie chcia┼éa jecha─ç w d├│┼é albo g├│r─Ö. Na pomoc czeka┼éem 3 godziny, w garniaku i temperaturze 30 stopni, a obok mnie le┼╝a┼éo wielkie psie g├│wno. Kiedy technicy otworzyli drzwi, ich wymowne spojrzenia raz na mnie, raz na pod┼éog─Ö, m├│wi┼éy wszystko. YAFUD

Po niedzielnej bardzo...

Po niedzielnej bardzo mocno zakrapianej imprezie u mojego kumpla, obudzi┼éem si─Ö z najprawdziwszym tatua┼╝em. Dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e moi koledzy chci─Öli mi zrobi─ç prezent i zadzwonili do brata kole┼╝anki, kt├│ry ma studio tatua┼╝u. Niby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie to, ┼╝e tatua┼╝ przedstawia podobizn─Ö fioletowgo teletubisia z podpiskiem "lubi─Ö czasem pochodzi─ç z torebk─ů". Dzi─Öki ch┼éopaki! YAFUD

Musiałam dzisiaj wytłumaczyć...

Musiałam dzisiaj wytłumaczyć mojemu chłopakowi, że krew menstruacyjna nie może być zachowana i przekazana do banku krwi. YAFUD

Podczas jazdy do pracy...

Podczas jazdy do pracy komunikacj─ů miejsk─ů ma┼éa dziewczynka zapyta┼éa mnie czy jestem w ci─ů┼╝y. Odpar┼éam, ┼╝e tak. Smutna prawda jest niestety taka, ┼╝e wcale nie jestem, ale by┼éam tak za┼╝enowana swoj─ů wag─ů, ┼╝e wstydzi┼éam si─Ö do tego przyzna─ç. YAFUD

Informatyk dzwoni do...

Informatyk dzwoni do informatyka:
- Co robisz?
- Pie*** si─Ö
- Z czym?