psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

PIECZYSTE...

PIECZYSTE

Wielu rzeczy w ┼╝yciu nie robi─Ö, a do tego grona zaliczaj─ů si─Ö dwie:
a) nigdy nie jeżdżę na działkę - alergie mam,
b) nigdy si─Ö nie opalam - lubi─Ö swoj─ů sk├│r─Ö.
Traf chciał, że byłam zmuszona jechać, a że wiaterek był i raz chmurki, raz słoneczko to nawet nie zauważyłam, kiedy moje plecy przybrały kolor purpury.
Odrobiwszy pa┼äszczyzn─Ö, st─Öskniona komplement├│w pojecha┼éam do mojego ch┼éopaka. Wchodz─Ö, piszcz─Ö, ┼╝e mnie te nieszcz─Ösne plecy bol─ů i czekam na ca┼éusa. Wtem z drugiego ko┼äca mieszkania s┼éycha─ç jego matk─Ö przebywaj─ůc─ů w kuchni:
- Co tam?
On banan na twarzy i odkrzykuje:
- Pieczyste przyszło!
Ona:
- Dzisiaj to jest wieprzowina gotowana!
Chłopak woła na mnie teraz moja wieprzowinko.

Kurs j─Özykowy, oczekujemy...

Kurs j─Özykowy, oczekujemy na rozpocz─Öcie zaj─Ö─ç. Do sali wchodzi kumpel. Z pewn─ů min─ů k┼éadzie teczk─Ö na stole, i z cwaniackim u┼Ťmieszkiem, zwracaj─ůc si─Ö do dziewczyn:
- Laski, wiem o was wszystko ;]
-...??
- Miałem egz z ginekologii!!

DIALOGI W ZKM...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA...

PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA

Dzi┼Ť siedzimy w pracy:
Biuro, boksy, w rz─Ödach po 3 stanowiska ka┼╝dy plecami do siebie. Niedawno by┼é remont kt├│ry zmniejszy┼é nam troszk─Ö metra┼╝ wi─Öc kierownik z miark─ů w r─Öku m├│wi:
K - Pozwolicie ┼╝e zabior─Ö wam po 5 cm?
Ja - Nie ma mowy!
K - Dlaczego?
Ja - Bo i tak juz siedzimy prawie oko w oko [:)]

WSPOMNIENIA STAREJ NIEMKI...

WSPOMNIENIA STAREJ NIEMKI

Berlin, około godziny 12.00, akcja dzieje się w tramwaju.
Z przodu wagonu du┼╝a grupa Turk├│w zwraca na siebie uwag─Ö, ha┼éasuj─ůc, ┼Ťmiej─ůc si─Ö itp. W ko┼äcu jeden z m┼éodych Turk├│w dumny krzyczy na ca┼éy wagon:
- Zobaczcie jak jest nas du┼╝o, kiedy┼Ť b─Ödzie nas jeszcze wi─Öcej i b─Ödziemy rz─ůdzi─ç tym krajem!
Wszyscy pasa┼╝erowie udaj─ů, ┼╝e niby nigdy nic, odwracaj─ů wzrok, opr├│cz pewnej staruszki siedz─ůcej najbli┼╝ej grupy Turk├│w i patrz─ůcej z pogard─ů na Turka, w ko┼äcu si─Ö odzywa:
- Ch┼éopczyku nie wiem czy wiesz, ale jaki┼Ť czas temu by┼éo w tym kraju bardzo du┼╝o ┼╗yd├│w, wiesz co si─Ö z nimi sta┼éo?
Mina chłopaka niezapomniana.

Pewnego dnia moja ┼╝ona...

Pewnego dnia moja ┼╝ona wr├│ci┼éa z pracy ca┼éa rozz┼éoszczona. Spyta┼éem si─Ö jej wi─Öc, co si─Ö sta┼éo. Okaza┼éo si─Ö, ze kiedy jecha┼éa z powrotem do domu, w pewnej ma┼éej miejscowo┼Ťci po drodze, jaki┼Ť kole┼Ť na ┼Ťwiat┼éach krzykn─ů┼é do niej: "Ty g┼éupia babo, jedziesz na flaku!". Oburzy┼éa si─Ö strasznie i odparowa┼éa: "Nie jestem g┼éupi─ů bab─ů!" i pojecha┼éa dalej. Do domu stamt─ůd jest oko┼éo 5km. Z opony zosta┼éy tylko brzegi. YAFUD

Kilka dni temu zamek...

Kilka dni temu zamek w moich spodniach nie chcia┼é si─Ö zasun─ů─ç. Postanowi┼éam, wed┼éug starej metody, posmarowa─ç go ┼Ťwieczk─ů (spodnie mia┼éam na sobie). Gdy smarowa┼éam wesz┼éa moja mama i zobaczy┼éa mnie z rozpi─Ötym rozporkiem i ┼Ťwieczk─ů w r─Öku. T┼éumaczenia nic nie da┼éy. Mam kar─Ö za "notoryczn─ů masturbacj─Ö za pomoc─ů ┼Ťwieczki". YAFUD

MANDAT...

MANDAT

Par─Ö lat temu z moim ├│wczesnym i jego rodzin─ů pojecha┼éam nad wewn─ůtrzmiastowe jezioro (G┼é─Öbokie - kto widzia┼é, ten wie) na ognisko. Ojczym ├│wczesnego przywi├│z┼é nas tam takim pseudo busikiem, co by┼éo surowo zakazane, nie ze wzgl─Ödu na to, ┼╝e pseudo busik, ale dlatego, ┼╝e las, przyroda nieskalana, usiana d─Öbami a raczej butelkami po D─Öbowym Mocnym... No i kto┼Ť naszego kierowc─Ö podkablowa┼é (swoj─ů drog─ů s┼éusznie).Przyjecha┼éa policja, zawin─Öli omawianego wraz z wehiku┼éem i wszyscy razem zagin─Öli w paszczy...yyy...puszczy. Dziatki p┼éaka┼éy, ciemno┼Ť─ç zapad┼éa "a tato nie wraca i nie wraca"... Gawied┼║ lekko wstrz─ů┼Ťni─Öta (niemieszana) losem wrzuconej w r─Öce sprawiedliwo┼Ťci g┼éowy rodziny oczekuje i zamartwia si─Ö na ┼Ťmier─ç. A┼╝ tu nagle z zagajnika s┼éycha─ç ciche skrzypienie... G┼éo┼Ťniej... g┼éo┼Ťniej... a┼╝... z pomi─Ödzy krzak├│w wyje┼╝d┼╝a bohater tej przyd┼éugiej opowie┼Ťci na rowerze. Powiedzie─ç, ┼╝e osobnik ten jest oty┼éym to ma┼éo. Brzuch zahacza o kierownic─Ö, sapie t─Ögo - wida─ç, ┼╝e tego rodzaju wyczyn sportowy pojawi┼é si─Ö ostatnio w jego ┼╝yciorysie oko┼éo narodzin. Wszyscy zd─Öbieli wraz z porozrzucanymi butelkami. Wys┼éuchali┼Ťmy opowie┼Ťci przyby┼éego.

Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e policjanci wlepili mu 500 z┼é mandat. Na co on odrzek┼é bezczelnie, ┼╝e za tyle, to on sobie mo┼╝e rower kupi─ç, wtedy mia┼éby czym do lasu je┼║dzi─ç zamiast pakowa─ç si─Ö w auto. Wi─Öc co zrobili panowie policjanci? Pojechali z nim do najbli┼╝szego supermarketu i nakazali za kwot─Ö mandatu naby─ç bicykl, co te┼╝ uczyni┼é. Na dow├│d - gdy┼╝ historia to niewiarygodna - okaza┼é nam paragon g┼éosz─ůcy wszem i wobec, ┼╝e nabytek zosta┼é zakupiony godzin─Ö wcze┼Ťniej.

M─ů┼╝ niespodziewanie wraca...

M─ů┼╝ niespodziewanie wraca do domu, ┼╝ona otwiera okno i m├│wi do kochanka:
-Skacz!
-Ale to przecie┼╝ 13 pi─Ötro.
-Skacz, nie czas na przes─ůdy!

Zapłać abonament RTV...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.