psy
hit
fut
lek
emu
syn
#it

Pierwsza pu艂apka geniusza:...

Pierwsza pu艂apka geniusza:
呕aden szef nie b臋dzie trzyma膰 pracownika, kt贸ry ma zawsze racj臋.

M艂ody kleryk pojecha艂...

M艂ody kleryk pojecha艂 do seminarium i spotyka tam biskupa.
Po przywitaniu biskup m贸wi:
- Widzisz, mamy tu wszystko czego mo偶esz sobie za偶yczy膰. Tam mamy basen, mo偶esz tu przyj艣膰 i p艂ywa膰 kiedy chcesz, tylko nie w czwartek. Tam jest si艂ownia, mo偶esz tam i艣膰 i 膰wiczy膰 zawsze tylko nie w czwartek. Sauna jest po艂o偶ona tu偶 przed nami, mo偶esz tam i艣膰 kiedy chcesz tylko nie w czwartek. A tam m贸j drogi kleryku, jest dupa, kt贸r膮 mo偶esz sobie puka膰 codziennie pr贸cz czwartku!
Kleryk spogl膮da... rzeczywi艣cie za rogiem wystaje dupa.
- Ale biskupie, wszystko fajnie tylko o co chodzi z tym czwartkiem, dlaczego nie mog臋 nigdzie i艣膰 w ten czwartek?
- No widzisz, bo w czwartek to Twoja dupa b臋dzie tam wystawa膰!

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel...

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel sklepu, bardzo nie lubi艂 Chi艅czyk贸w. Pewnego dnia przyszed艂 do niego Chi艅czyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuj臋 go dla m贸j kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawi膰 w domu, ja go nie bra膰 ze sob膮 do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chi艅czyk rad nie rad poszed艂 po kota do domu, a gdy wr贸ci艂 otrzyma艂 Whiskas. Dwa dni p贸藕niej przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 Pedigripal dla m贸j pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chi艅czyk oburzony:
- Ja nie chodzi膰 z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burkn膮艂 sprzedawca. Tak si臋 i sta艂o, po przyj艣ciu z psem, Chi艅czyk otrzyma艂 sw贸j Pedigripal. Nast臋pnego dnia Chi艅czyk przychodzi do sklepu z du偶膮 papierow膮 torb膮 i m贸wi do sprzedawcy:
- Pan tu w艂o偶y膰 r臋ka.
- A po co?
- Pan w艂o偶y膰
Sprzedawca wk艂ada r臋k臋 do torby, a Chi艅czyk m贸wi:
- Pan pomaca膰! Mi臋kkie?
- No tak...
- Ciep艂e?
- No tak...
Na to Chi艅czyk uprzejmym g艂osem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 papier toaletowy!

Chamskie

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dw贸ch kumpli z pracy:...

Dw贸ch kumpli z pracy:
- Jasiu, jakbym si臋 przespa艂 z Twoj膮 偶on膮, to by艣my byli szwagry co?
- Nie Zbyszku, wtedy to by艣my byli kwita...

Zgoli艂em brwi mojej 偶onie...

Zgoli艂em brwi mojej 偶onie gdy spa艂a.
Kiedy si臋 si臋 obudzi艂a, to wcale nie wygl膮da艂a na zagniewan膮.

Pracownik cz臋sto sp贸藕nia艂...

Pracownik cz臋sto sp贸藕nia艂 si臋 do pracy, bo zasypia艂. Kierownik zagrozili ch艂opu zwolnieniem i biedak kupi艂 sobie kilka budzik贸w. Kt贸rego艣 dnia budzi si臋 rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdakn臋艂y. Przera偶ony leci do s膮siada - dentysty i m贸wi:
- Rwij pan 4 z臋by z przodu i poma偶 pan mi twarz krwi膮, powiem, 偶e mia艂em wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile si臋 nale偶y, ten m贸wi 400z艂. Go艣膰 zdziwiony m贸wi, 偶e normalnie jest 40z艂 od sztuki, dentysta na to:
- Tak, ale dzisiaj jest niedziela...

Polska reprezentacja...

Polska reprezentacja odwiedzi艂a kiedy艣 sierociniec. 鈥濼o smutne, zobaczy膰 te przygn臋bione twarze bez wiary i nadziei鈥 鈥 powiedzia艂 po wizycie 6-letni Wojtu艣.

Jasio m贸wi do ojca tato...

Jasio m贸wi do ojca tato kupisz mi czarnego kota?
Ojciec na to:
-Dlaczego chcesz akurat czarnego?
Jasio:
-Dlatego,偶e s膮siadka z pod 13 boi si臋 czarnych kot贸w,a ja b臋d臋 codziennie jej dokucza艂...