Pije g贸ral w贸dk臋 z Japo艅czykie...

Pije g贸ral w贸dk臋 z Japo艅czykiem. W pewnym momencie Japoniec rozochocony wstaje i sruuuuuuuuuuuu g贸ralowi w pysk. G贸ral lekko oszo艂omiony podnosi si臋 i pyta:
- Co to by艂o?
- Kara Te - odpowiada Japoniec w swoim narzeczu.
Po jakim艣 kwadransie g贸ralisko rozochoci艂o si臋, wstaje i sruuuuuuuuuuu w 偶贸艂tka. Chwil臋 d艂u偶sz膮 trwa艂o zanim Japoniec za艂apa艂 pion i poziom, a oszo艂omiony 艂aman膮 polszczyzn膮 pyta:
- Co to by艂o?
G贸ral w sowim narzeczu odpowiada:
- Ty偶 cu艣 japo艅skiego, zderzak od Toyoty...

Pewien m臋偶czyzna przez...

Pewien m臋偶czyzna przez ca艂e 偶ycie nie by艂 w ko艣ciele, wi臋c pewnego dnia 偶ona powiada:
- Dam ci 10 tysi臋cy je艣li p贸jdziesz dzisiaj do ko艣cio艂a!
- Dobra!
D艂ugo nie wraca艂, wi臋c 偶ona zacz臋艂a si臋 o niego martwi膰.
Posz艂a wi臋c do ko艣cio艂a, patrzy a tam m膮偶 chodzi od 艂awki do konfesjona艂u, od konfesjona艂u do zakrystii, wi臋c go pyta:
- Co tak 艂azisz zamiast wraca膰 do domu?
- Ty czekaj bo by艂a zrzuta a ja dalej nie wiem gdzie pij膮.

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego...

-Widzia艂e艣 kiedy艣 bia艂ego s艂onia?
-Nie, ja tak du偶o nie pij臋鈥

艁ysy, Kichol, Nowak i...

艁ysy, Kichol, Nowak i Kowalski pij膮 w klubie w贸dk臋. Po czwartej setce Nowak wydusi艂 z siebie:
- Szszsz... - i umilk艂.
- Dajcie u pr臋dko czym艣 popi膰! - zarz膮dzi艂 Kowalski.
- Szszsz... - wydusi艂 z siebie znowu.
- Bierzemy go domu - zdecydowa艂 Kichol.
Otworzy艂a 偶ona.
- Co艣 si臋 waszemu ch艂pu sta艂o - relacjonuje z przej臋ciem 艁ysy. - Zaci膮艂 si臋 i koniec.
呕ona posadzi艂a Ecika w fotelu i nala艂a mu kieliszek w贸dki. Wypi艂 jednym tchem i wydusi艂 z siebie znowu:
- Szszsz...
- 呕ona nala艂a mu drugi kieliszek. Nowak wypi艂, spojarza艂 na kamrat贸w i zaintonowa艂:
- Szszsz艂a dzieweczka do laseczka, do zielonego...

Sobota. P贸藕na noc. Nawalony...

Sobota. P贸藕na noc. Nawalony jak messerchmitt m膮偶 wraca do domu. W my艣l zasady "wej艣cie smoka" z hukiem otwiera drzwi i stylem Alberto Tomby, czyli slalomem gigantem wtarabania si臋 do 艣rodka. Ju偶 w przedpokoju czeka szanowna 偶onka uzbrojona w "wunderwa艂ek"... ale m膮偶 nie odzywa si臋 do niej ani s艂owem, tylko zaczyna biega膰 po ca艂ym mieszkaniu zawzi臋cie przeszukuj膮c wszystkie domowe zakamarki. 呕ona zaskoczona jak偶e nietypow膮 reakcj膮 m臋偶a pyta w ko艅cu:
- Czego szukasz pijaczyno?
Na to m膮偶 opiera si臋 o 艣cian臋 i ze zbola艂膮 min膮 odpowiada:
- Odrobiny zrozumienia...

Dwaj marynarze siedz膮...

Dwaj marynarze siedz膮 w barze.
Jeden m贸wi do drugiego:
- Czy wiesz, 偶e m贸j kumpel ma z艂oty kibel?
- Chyba za du偶o wypi艂e艣 - odpowiada drugi.
- Nie wierzysz? No to ci poka偶臋.
Id膮 do kumpla.
Pukaj膮 do drzwi.
Otwiera im ma艂y ch艂opiec i wo艂a:
- Tato! Przyszed艂 ten pan co Ci wczoraj w puzon narobi艂!

Idzie facet ulic膮 i niesie...

Idzie facet ulic膮 i niesie w d艂oniach dwie puste flaszki po w贸dce.
Spotyka go kumpel:
- Cze艣膰! Co u Ciebie?
- Cze艣膰. 呕ona kaza艂a mi zabiera膰 swoje rzeczy i wynosi膰 si臋 z mieszkania.

艢rodek nocy, z baru wychodzi...

艢rodek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce i艣膰 do domu, jednak nogi odmawiaj膮 mu pos艂usze艅stwa. Pod barem stoi jedna taks贸wka, wi臋c facet sprawdza sw贸j portfel i wylicza 偶e ma 15z艂. Podchodzi wi臋c do taks贸wkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie op艂aca mi si臋 silnika odpala膰.
- Panie niech Pan si臋 zlituje, p贸藕no jest, zimno, ja jestem wci臋ty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi g艂owy.
Wi臋c nie by艂o wyj艣cia facet poszed艂 na pieszo do domu.
Nast臋pnego dnia idzie ten sam facet ulic膮 i widzi d艂ug膮 kolejk臋 taks贸wek a na samym ko艅cu kolejki stoi ten niemi艂y taks贸wkarz. Facet podchodzi wi臋c do pierwszej taks贸wki i m贸wi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowal臋.
Facet podchodzi do 2 taks贸wki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie r臋cz臋 za siebie.
Facet podchodzi艂 do ka偶dej taks贸wki i sytuacja powt贸rza艂a si臋.
Podchodzi do ostatniej taks贸wki - tej spod baru - i m贸wi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taks贸wkarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale pod warunkiem 偶e ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich koleg贸w taks贸wkarzy... - zgodzi艂 si臋!

- Dostaniesz, jak b臋dziesz...

- Dostaniesz, jak b臋dziesz grzeczny
M贸wi chirurg przed operacj膮.
- Do kogo pan to m贸wi, doktorze ? - pyta pacjent.
- Do tego kota, kt贸ry siedzi pod krzes艂em...