psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Do samochodu wsiada dw贸ch...

Do samochodu wsiada dw贸ch podpitych osobnik贸w. Samoch贸d ostro rusza z miejsca. Kawalerska jazda trwa ju偶 dobry kwadrans. W贸z zarzuca i piszczy na zakr臋tach.
- Te, jak jedziesz ? - m贸wi jeden z pijanych.
- Ja ? Przez ca艂y czas by艂em przekonany, 偶e to ty prowadzisz...

Pijany w sztok facet...

Pijany w sztok facet toczy si臋 do domu, na podw贸rku pies zaczyna szczeka膰 z rado艣ci, facet szepta do niego:
- Ciii Azorku, jak si臋 baba obudzi nie b臋dziesz mia艂 gdzie spa膰...

Idzie dw贸ch zalanych...

Idzie dw贸ch zalanych go艣ci przez most. Jeden pot臋偶ny si艂acz a drugi taki chuderlak. Ten chudy m贸wi:
- Ja to podnios艂em 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni st膮d ni z ow膮d pojawia si臋 przed nimi dw贸ch gliniarzy. I m贸wia:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili s艂ycha膰 z do艂u wo艂anie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, kt贸ry zosta艂 na mo艣cie:
- A ja dwie tony...

Trzej koledzy naradzaj膮...

Trzej koledzy naradzaj膮 si臋 przed wsp贸lnym wyjazdem na polowanie:
- A wi臋c wyje偶d偶amy jutro o pi膮tej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynk臋 piwa.
- A mo偶e dwie?
- Ostatnio, jak wzi臋li艣my dwie, zastrzelili艣my psa.
- No to ps贸w nie we藕miemy.
- Dobra, a wi臋c wyruszamy o pi膮tej. Ps贸w nie bierzemy. Zabieramy ze sob膮 strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A mo偶e trzy?
- Czy nie pami臋tasz, 偶e kiedy艣, jak wzi臋li艣my trzy, to ty sam oberwa艂e艣 w nog臋?
- Mo偶emy nie bra膰 broni.
- W porz膮dku. Wyjazd o pi膮tej. Ps贸w i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A mo偶e we藕miemy jednak cztery?
- Jak wzi臋li艣my kiedy艣 cztery to Mietek, wychodz膮c z samochodu, przewr贸ci艂 si臋 i z艂ama艂 sobie r臋k臋!
- Ale przecie偶 mo偶emy nie wychodzi膰 z samochodu!
- Zgoda. Wi臋c podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o pi膮tej rano. Broni i ps贸w nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy

- Dlaczego pan nie wyrzuci...

- Dlaczego pan nie wyrzuci tego pijaka za drzwi? - m贸wi jeden z go艣ci do barmana. - Trzeba by膰 cz艂owiekiem, przyjacielu... Tam za drzwiami czeka jego 偶ona...

Podobno 偶ony odchodz膮...

Podobno 偶ony odchodz膮 od m臋偶贸w alkoholik贸w. Tylko nigdzie niestety nie
powiedziano ile trzeba wypi膰.

Przychodzi chwiejnym...

Przychodzi chwiejnym krokiem m膮偶 nad ranem do domu.
Widzi go zdenerwowana 偶ona i krzyczy:
- B臋dziesz jeszcze pi艂?
- Ale tylko p贸艂 mi kochanie nalej.

Po s艂usznie nawil偶anej...

Po s艂usznie nawil偶anej imprezie imieninowej, gospodarze zbieraj膮 si臋 do spania, nagle w sypialni s艂ycha膰 g艂o艣ny 艂omot.
- Co to by艂o, do cholery?! - pyta 偶ona.
- Koszula mi spad艂a - odpowiada m膮偶.
- A sk膮d ten 艂omot?
- Bo jeszcze jej nie zdj膮艂em...

艢rodek nocy, z baru wychodzi...

艢rodek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce i艣膰 do domu, jednak nogi odmawiaj膮 mu pos艂usze艅stwa. Pod barem stoi jedna taks贸wka, wi臋c facet sprawdza sw贸j portfel i wylicza 偶e ma 15z艂. Podchodzi wi臋c do taks贸wkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie op艂aca mi si臋 silnika odpala膰.
- Panie niech Pan si臋 zlituje, p贸藕no jest, zimno, ja jestem wci臋ty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi g艂owy.
Wi臋c nie by艂o wyj艣cia facet poszed艂 na pieszo do domu.
Nast臋pnego dnia idzie ten sam facet ulic膮 i widzi d艂ug膮 kolejk臋 taks贸wek a na samym ko艅cu kolejki stoi ten niemi艂y taks贸wkarz. Facet podchodzi wi臋c do pierwszej taks贸wki i m贸wi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowal臋.
Facet podchodzi do 2 taks贸wki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie r臋cz臋 za siebie.
Facet podchodzi艂 do ka偶dej taks贸wki i sytuacja powt贸rza艂a si臋.
Podchodzi do ostatniej taks贸wki - tej spod baru - i m贸wi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taks贸wkarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale pod warunkiem 偶e ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich koleg贸w taks贸wkarzy... - zgodzi艂 si臋!