#it
emu
psy
syn

Po d艂ugiej upojnej nocy...

Po d艂ugiej upojnej nocy on zauwa偶y艂 na jej stoliku przy nocnej lampie zdj臋cie faceta. Zacz膮艂 si臋 niepokoi膰.
- Czy to jest tw贸j m膮偶? - nerwowo zapyta艂.
- Nie g艂uptasie - odpowiedzia艂a przytulaj膮c si臋 do niego.
- Czy to tw贸j ch艂opak? - kontynuowa艂.
- Nie, co艣 ty - odpowiedzia艂a.
- Czy to tw贸j ojciec lub brat? - pyta艂.
- Nie, nie, nie - odpowiedzia艂a delikatnie gryz膮c go w ucho.
- A wi臋c kto to jest? - nalega艂.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

Co 艂膮czy polskich siatkarzy...

Co 艂膮czy polskich siatkarzy i klient贸w Amber Gold?
- Jedni i drudzy liczyli na z艂oto!

F膮fara jak zwykle sp贸藕nia...

F膮fara jak zwykle sp贸藕nia si臋 kilka minut na koncert w
filharmonii. Siada na swoim miejscu i pyta siedz膮cego obok
melomana:
- Co teraz graj膮?
- IX Symfoni臋 Beethovena.
- O Bo偶e, nie wiedzia艂em, 偶e a偶 tyle si臋 sp贸藕ni艂em.

Jezus biegnie po jeziorze...

Jezus biegnie po jeziorze i krzyczy tato tato daj pop艂ywa膰

Na parkiecie go艣膰 ta艅czy...

Na parkiecie go艣膰 ta艅czy wolnego z cygank膮. Przytulaj膮 si臋 tak z minut臋 i nagle cyganka m贸wi:
- Nied艂ugo umrzesz.
- Jak to! Sk膮d wiesz? - pyta przera偶ony go艣ciu
- Bo czuje tw贸j koniec.

Kobieta i m臋偶czyzna siedz膮...

Kobieta i m臋偶czyzna siedz膮 sami w pokoju.
Kobieta: Za chwil臋 wraca m贸j m膮偶.
M臋偶czyzna: Ale ja przecie偶 nic nie robi臋!
Kobieta: No w艂a艣nie!

Facet zatelefonowa艂 do...

Facet zatelefonowa艂 do firmy zajmuj膮cej si臋 usuwaniem nied藕wiedzi z ogrodu. Po p贸艂 godzinie dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam niewielki staruszek z dubelt贸wk膮 i ma艂ym pieskiem.
- Prosz臋 pokaza膰 mi miejsce akcji - m贸wi staruszek.
Facet prowadzi go do ogrodu i pokazuje nied藕wiedzia siedz膮cego wysoko na drzewie. Na to staruszek m贸wi:
- Plan jest taki: ja wejd臋 na drzewo i mocno nim potrz膮sn臋. Wtedy nied藕wied藕 spadnie. Fafik - ten pies specjalnie tresowany - dopadnie nied藕wiedzia, chwyci go mocno z臋bami i nied藕wied藕 jest nasz.
- A dubelt贸wka? Po co panu dubelt贸wka? - pyta w艂a艣ciciel ogrodu.
Staruszek wr臋cza mu dubelt贸wk臋 i m贸wi:
-Gdybym przypadkiem spad艂 pierwszy, musisz pan natychmiast zastrzeli膰 Fafika!!!

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂...

Jedzie ch艂op wozem, uderzy艂 konia batem. Ko艅 odwraca 艂eb i m贸wi:
- Jeszcze raz mnie uderzysz to tak Ci oddam, 偶e si臋 w lustrze nie poznasz!
Ch艂op zdziwiony m贸wi:
- Pierwszy raz s艂ysz臋 gadaj膮cego konia!
- Ja te偶 - przytakn膮艂 siedz膮cy obok ch艂opa pies.

M艂oda, 艂adnie ubrana,...

M艂oda, 艂adnie ubrana, seksowna laska w futrze wsiada do taks贸wki. Po chwili taryfiarz zagaduje:
- A pani to jak zarabia na takie 偶ycie?
- Praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮.
- He, he, czyli robi pani lask臋 generalnie?
- Nie, praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮.
- Jak by nie by艂o, to jest to samo: robi pani lask臋.
Kobieta nie wytrzymuje:
- S艂uchaj pan, ile pan na miesi膮c wyci膮gasz?
- No, tak tysi膮c, p贸艂tora tysi膮ca z艂otych.
- A ja, k...a, 8.000 - 10.000 euro. Wi臋c jak ju偶 widzisz, to ja praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮, a ty robisz lask臋!

M膮偶 zosta艂 wezwany do...

M膮偶 zosta艂 wezwany do szpitala, bo jego 偶ona mia艂a wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz si臋 pojawia ze wsp贸艂czuj膮c膮 min膮.
- I co?! Co z ni膮, panie doktorze?!.
- C贸偶...偶yje. I to jest dobra wiadomo艣膰.
Ale s膮 i z艂e: 偶ona niestety, b臋dzie musia艂a przej艣膰 skomplikowany zabieg, kt贸rego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. z艂otych.
- Oczywi艣cie, oczywi艣cie - na to m膮偶.
- Potem potrzebna jej b臋dzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesi臋cznie.
- Tak, tak... - kiwa g艂ow膮 m膮偶.
- Konieczny b臋dzie pobyt w sanatorium, kt贸re zajmuje si臋 tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja ca艂y czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysi臋cy...
- Bo偶e...
- Tak mi przykro... To nie koniec z艂ych wiadomo艣ci. NFZ
nie refunduje r贸wnie偶 lek贸w, kt贸re przepiszemy pa艅skiej 偶onie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie m膮偶.
- Miesi臋cznie 12 - 15 tys. z艂otych.
- Jezuu...
- Plus piel臋gniarka ca艂膮 dob臋. Na pana koszt. Tu ju偶 si臋
mo偶e pan dogada膰. My艣l臋, 偶e znajdzie pan kogo艣 za 10 z艂 za godzin臋...
Cisza. M膮偶 chowa twarz w d艂oniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym 艣miechem, klepie m臋偶a po ramieniu:
- 呕artowa艂em! Nie 偶yje!