#it
emu
psy
syn

Siedzi dw├│ch kolesi w...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Na tabletkach nasennych...

Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: mo┼╝e powodowa─ç senno┼Ť─ç."

Terrorysta przychodzi...

Terrorysta przychodzi do fryzjera.
- Co się panu stało w ucho? - pyta fryzjer.
- ┼╣le pod┼é─ůczy┼éem przewody, bomba wybuch┼éa i urwa┼éa mi kawa┼éek ucha.
- Proszę się nie martwić. To drugie zaraz ładnie dotniemy i wyrównamy.

rozmawia dw├│ch informatyk├│w:...

rozmawia dw├│ch informatyk├│w:
-s┼éuchaj wczoraj poszed┼éem na imprez─Ö i pozna┼éem zar─ůbist─ů lask─Ö
-nie gadaj opowiadaj co się działo dalej?
-no s┼éuchaj p├│┼║niej poszli┼Ťmy do mnie i zacz─Öli┼Ťmy si─Ö ca┼éowa─ç
-no i co dalej?
-zacz─ů┼éem j─ů rozbiera─ç i rzuci┼éem jej ubrania ko┼éo mojego nowego laptopa
-no co ty ... kupi┼ée┼Ť sobie nowego laptopa ? jaki procesor ?

WYCHODZI BABA OD LEKARZA...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet budzi si─Ö po kilkutygodn...

Facet budzi si─Ö po kilkutygodniowym piciu, ca┼éy siny i zaro┼Ťni─Öty. Idzie do ┼éazienki, staje przed lustrem i zaczyna si─Ö sobie przygl─ůda─ç, intensywnie przy tym my┼Ťl─ůc. Nagle s┼éyszy z kuchni:
- Mietek, zjesz ┼Ťniadanie?
Facet wali się w łeb i mówi:
- A... Mietek.

Po pustyni idzie płetwonurek...

Po pustyni idzie p┼éetwonurek ubrany w akwalung, p┼éetwy, ┼╝ar leje si─Ö z nieba. Spotyka Araba na wielb┼é─ůdzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - m├│wi Arab.
- No, ┼éadnie, ale pla┼╝─Ö to ┼╝e┼Ťcie odpierniczyli!

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö...

Kowalski natkn─ů┼é si─Ö w barze na pana Iksi┼äskiego. Wymieniaj─ů grzeczno┼Ťci i zaczynaj─ů rozmawia─ç.
-A jak się czuje małżonka? - pyta Kowalski.
-Och, wie pan, strasznie cierpi za swoje przkonania!
-Co┼Ť politycznego?
-No, nie zupełnie: jest przekonana, że może nosić pantofle w rozmiarze cztery, podczas gdy jej stopa ma rozmiar siedem...

Bardzo bogaty prawnik...

Bardzo bogaty prawnik jest zaproszony na bankiet przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił ponad milion w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny.
- Przede wszystkim - m├│wi prawnik - moja matka jest chora i umieraj─ůca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam 5 dzieci z trzech ma┼é┼╝e┼ästw. Po trzecie, m─ů┼╝ mojej siostry nagle zmar┼é i ona nie ma na jedzenie dla swoich 4 dzieci...
- Bardzo mi przykro - powiedzia┼é facet z Czerwonego Krzy┼╝a - G┼éupio mi, ┼╝e prosi┼éem pana o pieni─ůdze.
Prawnik na to:
- Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?