emu
psy
syn

Po kru┼╝ganku swojego...

Po kru┼╝ganku swojego pa┼éacu niecierpliwie kr─ů┼╝y ksi─ů┼╝─Ö i oczekuje listu od swojej ukochanej. Czeka ju┼╝ pi─Ö─ç dni i pi─Ö─ç nocy. Nagle na horyzoncie pojawia si─Ö go┼é─ůb. Wyczerpany podr├│┼╝─ů l─ůduje niedaleko w┼éadcy, kt├│ry niecierpliwie chwyta list, dr┼╝─ůcymi d┼éo┼ämi otwiera kopert─Ö i czyta:
"Kuj─Ö miecze. Niedrogo!"

Zima. Pod drzewem stoi...

Zima. Pod drzewem stoi Jasiu, otworzy┼é usta i ┼éapie ┼Ťnieg na j─Özyk. Nad nim, na drzewie siedz─ů go┼é─Öbie i rozmawiaj─ů:
- Czy my┼Ťlisz o tym samym co ja?

Rozmowa kwalifikacyjna:...

Rozmowa kwalifikacyjna:
- Niestety, nie mo┼╝emy pana zatrudni─ç, poniewa┼╝ nie mamy dla pana ┼╝adnej
pracy.
- Ale mnie to nie przeszkadza, liczy się wypłata!

Dlaczego kobiety ┼╝yj─ů...

Dlaczego kobiety ┼╝yj─ů d┼éu┼╝ej od m─Ö┼╝czyzn?
B├│g rekompensuje im czas stracony na parkowanie.

Facet wkurzony na kumpla:...

Facet wkurzony na kumpla:
-k***a !, Stasiek, dlaczego sam wypi┼ée┼Ť wszystkie piwka przeznaczone dla wszystkich?!
- Bo ja nie wierz─Ö w przeznaczenie...

Lokalne biuro Ku Klux...

Lokalne biuro Ku Klux Klanu, do sali wchodzi facet i na starcie słyszy:
- Je┼Ťli chce pan zosta─ç naszym cz┼éonkiem, musi pan zabi─ç 6 murzyn├│w i kotka...
- A czemu kotka?
- Gratulacje, jest pan przyj─Öty.

- Nie mog─Ö nauczy─ç m─Ö┼╝a...

- Nie mog─Ö nauczy─ç m─Ö┼╝a utrzymywaniu porz─ůdku.
┼╗ali si─Ö Kowalska s─ůsiadce.
- A co on takiego robi ?
- Za ka┼╝dym razem chowa portfel w inne miejsce !

Przychodzi Ja┼Ť do ojca...

Przychodzi Ja┼Ť do ojca i m├│wi:
- Tato, ja o┼╝eni─Ö si─Ö z moj─ů babci─ů.
- Synu, nie mo┼╝esz o┼╝eni─ç si─Ö z moj─ů matk─ů
- A Ty z moj─ů to mog┼ée┼Ť?

Małe miasteczko w Alabamie....

Ma┼ée miasteczko w Alabamie. Na ┼Ťrodku chodnika le┼╝y murzyn z pi─Öcioma kulami w g┼éowie i dziesi─Öcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla si─Ö nad trupem i mamrocze:
- Cholera, dwadzie┼Ťcia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samob├│jstwa jeszcze nie widzia┼éem.

My┼Ťli kobiet patrz─ůcych...

My┼Ťli kobiet patrz─ůcych w sufit:
Kochanka: - Przyjdzie, czy nie przyjdzie?
Kurtyzana: - Zapłaci, czy nie zapłaci?
┼╗ona: - Pomaluje wreszcie ten cholerny sufit, czy nie pomaluje?