emu
psy
syn

Troje dzieci zdaje egzamin,...

Troje dzieci zdaje egzamin, kt├│ry ma zdecydowa─ç czy zostan─ů przepuszczone z pierwszej klasy do drugiej. Nauczyciel zaczyna je przepytywa─ç:
- Jasiu, przeliteruj słowo: TATA.
- T-A-T-A.
- ┼Üwietnie Jasiu, zda┼ée┼Ť. A teraz ty Moniko, przeliteruj s┼éowo MAMA.
- M-A-M-A.
- ┼Üwietnie Moniko, zda┼éa┼Ť. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWC├ôW W ┼ÜWIETLE POLSKICH PRZEPIS├ôW KONSTYTUCYJNYCH.

W ┼Ťrodku nocy szefa remizy...

W ┼Ťrodku nocy szefa remizy stra┼╝ackiej budzi dzwonienie telefonu.
- Kapitanie, pali si─Ö cha┼éupa Ma┼Ťluszczakowej!
- Eee, no... Kt├│ra teraz godzina?
- Pi─Ötna┼Ťcie po drugiej.
- A od dawna si─Ö pali?
- Od pi─Öciu minut.
- Dobra, to obud┼║cie mnie, jak si─Ö porz─ůdnie b─Ödzie hajcowa─ç!

Pi─ůtego grudnia kilkuletnia...

Pi─ůtego grudnia kilkuletnia Ma┼égosia k┼éad─ůc si─Ö do ┼é├│┼╝ka m├│wi do dziadka:
- Kiedy rano si─Ö obudz─Ö, chcia┼éabym znale┼║─ç w swoim ┼é├│┼╝ku pi─Ökn─ů, jasnow┼éos─ů laleczk─Ö!
- Ja też chciałbym! - mówi dziadek.

Dw├│ch wariat├│w k─ůpie...

Dw├│ch wariat├│w k─ůpie si─Ö nad rzek─ů nagle jeden z nich zauwa┼╝a p┼éywaj─ůce zw┼éoki:
- O rany trzeba mu zrobi─ç sztuczne oddychanie: wi─Öc wyci─ůgn─ů┼é rurk─Ö i wsadzi┼é j─ů trupowi w dup─Ö po chwili zm─Öczenia m├│wi:
- Zmęczyłem się więc teraz Ty
- Wiesz co brzydz─Ö si─Ö Tob─ů.
Po czym wyci─ůgn─ů┼é rurk─Ö i wsadzi┼é drug─ů stron─ů.

Mowi go┼Ť─ç do go┼Ťcia:...

Mowi go┼Ť─ç do go┼Ťcia:
- Całe miasto mówi że twoja córka to k***a!
- 3 ulice, 6 dom├│w, jeden przytanek - tez mi miasto ...

Zima. Pod drzewem stoi...

Zima. Pod drzewem stoi Jasiu, otworzy┼é usta i ┼éapie ┼Ťnieg na j─Özyk. Nad nim, na drzewie siedz─ů go┼é─Öbie i rozmawiaj─ů:
- Czy my┼Ťlisz o tym samym co ja?

Młodszy spadochroniarz...

Młodszy spadochroniarz pyta się starszego
- a co zrobić jak już się będzie spadało
- trzeba poci─ůgn─ů─ç czerwon─ů r─ůczk─Ö
- a jak nie zadziała?
- poci─ůgnij zapasow─ů niebiesk─ů
- a je┼Ťli te┼╝ nie zadzia┼éa
- zajrzyj do instrukcji
Młodszy spadochroniarz w końcu skacze
Pr├│buje czerwonej r─ůczki:
- nie działa
Pr├│buje niebieskjej:
- nie działa
Zagl─ůda do instrukcji
INSTRUKCJA
1.Poci─ůgnij za czerwon─ů sprz─ůczke
2.Je┼Ťli nie zadzia┼éa poci─ůgnij za niebiesk─ů
3.Je┼Ťli nie zadzia┼éa niebieska:Ojcze nasz...

Id─ů dwie blondynki brzegiem...

Id─ů dwie blondynki brzegiem rzeki. Zatrzymuje je policjant.
- Dowody prosz─Ö!
Chlup, chlup...

Czterech zabitych prowadziło...

Czterech zabitych prowadzi┼éo dysput─Ö teologiczn─ů. Poniewa┼╝ nie mogli doj┼Ť─ç do porozumienia, zrobili g┼éosowanie. G┼éosowanie zako┼äczy┼éo si─Ö stanem 3:1. Rabbi, kt├│ry przegra┼é w g┼éosowaniu zacz─ů┼é modli─ç si─Ö do Boga:
- Panie m├│j! Wiem, ┼╝e mam racj─Ö a serce moje jest czyste. Poka┼╝ im jaki┼Ť znak, ┼╝eby wiedzieli, ┼╝e racja jest po mojej stronie...
I faktycznie w jednej sekundzie na niebie pojawiła się ciemna chmurka.
- Widzicie! - krzyczał ten, który się modlił. - Oto jest znak od Pana! To ja miałem rację...
Jednak pozostali trzej powiedzieli, ┼╝e to tylko zwyk┼éa chmurka i to na pewno nie jest znak od Pana. Wtedy rabbi zacz─ů┼é modli─ç si─Ö jeszcze raz:
- Panie mój! Tak bardzo Cię proszę... Daj nam większy znak, na potwierdzenie mych słów...
Na niebie pojawi┼éo si─Ö jeszcze kilka ciemnych chmurek i nagle strzeli┼é piorun. Trafi┼é on w drzewo oddalone od rabbich jakie┼Ť 100 m. Wtedy rabbi, kt├│ry si─Ö modli┼é powiedzia┼é:
- Widzicie! Pan znowu do nas przemówił!
Na co jeden z rabbich odpowiedział mu:
- No to co, że Pan Ci odpowiedział. Nadal my mamy rację, bo jest 3:2!

F─ůfara zatrudni┼é si─Ö...

F─ůfara zatrudni┼é si─Ö w policji. Przez jak─ů┼Ť pomy┼ék─Ö przez trzy miesi─ůce nie dostawa┼é wyp┼éaty i przez grzeczno┼Ť─ç si─Ö nie upomina┼é. Gdy sprawa wysz┼éa na jaw, zagadn─ů┼é go prze┼éo┼╝ony:
- Co jest, F─ůfara? Pieni─Ödzy nie potrzebujecie?
- Eee, potrzebuj─Ö, ale my┼Ťla┼éem, ┼╝e jak mi pistolet dali, to ju┼╝ dalej mam sobie sam radzi─ç.