#it
emu
fut
hit
psy
syn

Pod prostytutk臋 stoj膮ca...

Pod prostytutk臋 stoj膮ca na ulicy podje偶d偶a samoch贸d.
Wysiada facet w stroju roboczym ca艂y ub艂ocony i pyta:
- co robisz za st贸wk臋?
- wszystko!
- to wsiadaj, jedziemy murowa膰!

Przychodzi Zenek do sklepu...

Przychodzi Zenek do sklepu zoologicznego.
- Poprosz臋 papug臋. Du偶膮. I kanarka. I chomika. Ryb臋 jak膮艣. I robala. Rurk臋, patyk, torb臋 s艂onecznika i 偶wirek. Dzi臋kuj臋.
- Prosz臋. Po co to panu?
- Sklep zoologiczny zak艂adam.

S艂o艅ce, piasek, woda......

S艂o艅ce, piasek, woda... zatrudni臋 do pracy przy betoniarce.

Siedz膮 w poci膮gu wa偶ni...

Siedz膮 w poci膮gu wa偶ni Unici,
Grubi, nad臋ci, lekko podpici,
Wioz膮 do Polski ustaw czterdzie艣ci,
Ka偶da w wagonie ledwo si臋 mie艣ci,
Pierwsza zawiera setki koncesji,
Pewn膮 przyczyn臋 rych艂ej recesji,
Druga przynosi drog膮 benzyn臋,
Kolejn膮 naszych nieszcz臋艣膰 przyczyn臋,
Trzecia wprowadza nowe podatki,
Podnosi VATy, akcyzy, sk艂adki,
By "ludzie pracy" pieni膮dze mieli,
W kieszeniach swoich przedstawicieli,
Czwarta rozwala polskie mleczarnie,
Wszak smrodu i brudu to wyl臋garnie,
Pi膮ta morderc贸w od kary zwalnia,
W wi臋zieniach b臋dzie mi艂a sypialnia,
Sz贸sta pomno偶y nam urz臋dnik贸w,
W si贸dmej s膮 wzory nowych pomnik贸w,
W 贸smej feminizm i parytety,
Wybierz cymba艂贸w - byle kobiety,
W dziewi膮tej instrukcja indoktrynacji,
Za hojn膮 kas臋 z Eurodotacji,
Aktorzy, panienki i dziennikarze,
Wyklepi膮 wszystko, co im si臋 ka偶e,
Za szkolnej dziatwie,
Przyniesie chlub臋,
Udzia艂 w b艂臋kitnym Eurojugent,
Mi艂o艣膰 do Unii w wierszu, w piosence,
Wszystko co robisz, nawet w 艂azience -
Robisz dla Unii, pami臋taj o tym,
Inaczej szybko wpadniesz w k艂opoty,
Nie sko艅czysz studi贸w,
Wylecisz z pracy,
Eurogestapo zrobi ci臋 na "cacy",
W dziesi膮tej i dalej,
Czyta膰 si臋 nie chce,
Mo偶na z poci膮gu wyskoczy膰 jeszcze...

LesznoTrylinka uk艂adanie. Osieczna.

Tempo. Jako艣膰 itd, itd... Po prostu BUDOWNICTWO Miko艂ajczyk.
A "dzik" jak zwykle pogwizduje. Aha i Leszek nieogolony. Wstyd.

Pewnego dnia Kowalski...

Pewnego dnia Kowalski po raz pierwszy od kilku lat sp贸藕ni艂 si臋 do pracy w pewnej presti偶owej firmie. Ze strachem w oczach, kwadrans po 8.00 wszed艂 do budynku. Od razu wypatrzy艂y go czujne oczy szefa.
- 呕eby mi to by艂o ostatni raz, panie Kowalski...! Dzisiaj nagana a nast臋pnym razem wynocha z roboty, tylko wa偶ne wzgl臋dy mog膮 pana usprawiedliwi膰.
Niestety, historia lubi si臋 powtarza膰 i gdzie艣 po miesi膮cu Kowalski budzi si臋 w swoim ciep艂ym 艂贸偶eczku, patrzy na zegar i w艂asnym oczom nie wierzy ... godzina 9.00! Ma ca艂e 60 minut sp贸藕nienia! Migiem ubiera si臋 i po drodze obmy艣la usprawiedliwienie. Wymy艣li艂, 偶e p贸jdzie do stomatologa i najlepiej 偶eby by艂o wida膰 wyrwie sobie z臋ba, najlepiej na przodzie jedynk臋, mo偶e nawet dw贸jke. Wpada do prywatnego gabinetu, budzi jeszcze 艣pi膮cego lekarza i na progu krzyczy, 偶e b臋dzie rwa艂 sobie dwa z臋by. Kiedy zasiad艂 w fotelu stomatolog grzecznie pyta co rwiemy, 偶e na to Kowalski g贸rn膮 jedynk臋 i dw贸jk臋. Lekarz nawet nie pyta dlaczego i po chwili wyrywa dwa z臋by Kowalskiemu. Kowalski po zabiegu chc膮c uregulowa膰 nale偶no艣膰 pyta dentyst臋:
- Ile si臋 nale偶y?
- Normalnie 200 zl, ale dzi艣, w niedziel臋, bior臋 300 zl.

- Cze艣膰!...

- Cze艣膰!
- Tak.
- Trzeba m贸wi膰 "cze艣膰", a nie "tak". W domu jeste艣?
- Cze艣膰.

Nauczycielka powiedzia艂a...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.