psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Podczas rejsu statkiem,...

Podczas rejsu statkiem, blondynka widz膮c przystojnego ch艂opaka siedzi膮cego na 艂awce i chc膮 do niego zagada膰 pyta si臋
- ty te偶 p艂yniesz tym statkiem?

W swoim 偶yciu nieraz...

W swoim 偶yciu nieraz pr贸bowa艂em na co艣 nam贸wi膰 swoj膮 偶on臋. Na Xboxa, wyj艣cia z kumplami, mecze鈥 Teraz wiem, dlaczego to p艂e膰 przeciwna.

Blondynka przychodzi...

Blondynka przychodzi do sklepu i m贸wi
- prosz臋 te lod贸wk臋, a na to sprzedawca m贸wi 鈥 Blondynk膮 nie sprzedajemy.
Przychodzi nast臋pnego dnia w peruce brunetki i m贸wi 鈥 prosz臋 lod贸wk臋, a na to sprzedawca 鈥 Blondynk膮 nie sprzedajemy.
Przychodzi nazajutrz w peruce czarnej
i m贸wi 鈥 prosz臋 te lod贸wk臋, a na to sprzedawca m贸wi 鈥 Blondynk膮 nie sprzedajemy. Blondynka zdenerwowa艂a si臋 i by艂a zaciekawiona sk膮d wiedzia艂 偶e jestem blondynk膮, a na to sprzedawcy ze to nie lod贸wka tylko mikrofal贸wka.

Czasem, kiedy jeste艣...

Czasem, kiedy jeste艣 smutny, nikt nie widzi twojego strapienia....
Czasem, kiedy p艂aczesz, nikt nie widzi twoich 艂ez...
Czasem, kiedy jeste艣 szcz臋艣liwy, nikt nie widzi twojego u艣miechu...
Czasem, kiedy si臋 艣miejesz, nikt nie widzi twojej rado艣ci...
Ale we藕 tylko pierdnij...

Blondynka wype艂nia ankiet臋,...

Blondynka wype艂nia ankiet臋, i przy 5-tym pytaniu "Ojciec" blondynka pisze: nie 偶yje.
Podchodzi inspektor i m贸wi:
- Nie, nie oto chodzi - kim by艂!
Blondynka:
- Gru藕likiem
- Nie, nie 鈥 Co robi艂?
Blondynka:
- Kaszla艂!
- No nie, przecie偶 z tego si臋 nie da 偶y膰!
Blondynka:
- No przecie偶 napisa艂am, 偶e nie 偶yje...

Uwaga! Polecamy w promocji!...

Uwaga! Polecamy w promocji! Nowy, dziurkowany papier toaletowy! Wszystko w twoich r臋kach!

Nad wiosennym stawem...

Nad wiosennym stawem rozsiada si臋 w臋dkarz i usi艂uje co艣 z艂owi膰. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wod膮 staje dwunastolatek, zarzuca w臋dk臋 i wyci膮ga ryb臋 za ryb膮. W艣ciek艂y coraz bardziej w臋dkarz nie wytrzymuje i wo艂a:
鈥 A lekcje, smarkaczu, ju偶 odrobi艂e艣?!

Zosta艂em aresztowany...

Zosta艂em aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedzia艂a, 偶e to niewa偶ne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwa艂t.

Ksi膮偶臋 elf贸w i jego oddzia艂...

Ksi膮偶臋 elf贸w i jego oddzia艂 roz艂o偶yli si臋 na polanie na spoczynek. W pewnym momencie zza krzak贸w dobieg艂o wo艂anie:
- Hej, wy, elfie pokraki! To ma by膰 wojsko?! I ob贸z?! Hahaha! To ja, Mocarny Krasnolud z was si臋 艣miej臋! I nie boj臋 si臋 cho膰 jestem sam! Wy艣lijcie tu do mnie kt贸rego艣 z was, jeden na jednego, honornie, a ja go pokonam!
Ksi膮偶臋 skin膮艂 palcem i za krzaki pobieg艂 jeden z wojownik贸w. Przez chwilk臋 s艂ycha膰 by艂o szamotanie, a p贸藕niej ten sam g艂os:
- Ale zdechlak! Kogo艣cie mi wys艂ali?! Przy艣lijcie swojego najlepszego wojownika!
Ksi膮偶臋 drugi raz skin膮艂 palcem i najdzielniejszy z elfich wojownik贸w pobieg艂 za krzaki. Szamotanie. Kr贸tki pisk. I g艂os:
- Ten by艂 najlepszy?! Jeste艣cie gorsi ni偶 my艣la艂em! Dawa膰 tu dziesi臋ciu z was!
Wkurzony ksi膮偶臋 machn膮艂 r臋k膮 i natychmiast dziesi臋ciu wojownik贸w pobieg艂o za krzaki. Po chwili pe艂nej trzask贸w, szcz臋ku broni, szumu i krzyk贸w jednak znowu rozleg艂 si臋 ten sam g艂os:
- E, traw臋 tylko 偶recie to i takie z was s艂abizny! z owcami wam si臋 zabawia膰, a nie walczy膰! Przyjd藕cie tu wszyscy!
Ksi膮偶臋 sykn膮艂 ze z艂o艣ci, zamacha艂 r臋kami i resztka jego oddzia艂u pop臋dzi艂a za krzaki. Po nied艂ugiej chwili szamotania i wrzask贸w krzaki rozchyli艂y si臋 i na polan臋 potykaj膮c si臋 wpad艂 pokrwawiony elfi wojownik:
- Ksi膮偶臋 p...panie! Zdrada! Osz...osz...oszukali nas! Ich tam jest dw贸ch!

Na polowaniu:...

Na polowaniu:
- Do licha, spud艂owa艂em ju偶 dziesi膮ty raz! Chyba paln臋 sobie w 艂eb!
- A trafisz?!