Podczas rejsu statkiem,...

Podczas rejsu statkiem, blondynka widz膮c przystojnego ch艂opaka siedzi膮cego na 艂awce i chc膮 do niego zagada膰 pyta si臋
- ty te偶 p艂yniesz tym statkiem?

M艂ody ksi臋gowy, 艣wie偶o...

M艂ody ksi臋gowy, 艣wie偶o po studiach, znalaz艂 prac臋 w urz臋dzie skarbowym. Jego pierwszym zadaniem by艂o sprawdzenie ksi膮g podatkowych starego rabina. Gdy siedzia艂 nad stert膮 ksi膮g oszcz臋dnego rabina, sprawdzaj膮c jego nale偶no艣ci podatkowe, ksi臋gowy wpad艂 na pomys艂, 偶e za偶artuje z rabina.
- Rabbi - powiedzia艂 - widz臋, 偶e kupujesz du偶o 艣wiec.
- Tak - odpar艂 rabin.
- A co robisz ze skapuj膮cym woskiem i niedopalonymi 艣wiecami?
- Dobre pytanie - powiedzia艂 rabin. - Zbieramy to i kiedy uzbiera si臋 ca艂e pude艂ko, wysy艂amy do producenta, a on przysy艂a nam nowe pude艂ko za darmo.
- Aha - powiedzia艂 ksi臋gowy niezadowolony z tego, 偶e jego niecodzienne pytanie mia艂o najzwyklejsz膮 w 艣wiecie odpowied藕. My艣la艂 wi臋c dalej...
- Rabbi, a co z zakupem macy? Co robisz z okruszkami, kt贸re ci zostan膮?
- Zbieramy je, a kiedy jest ich ca艂e pude艂ko, wysy艂amy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz, przysy艂a nam nowe opakowanie za darmo.
- Aha - powiedzia艂 ksi臋gowy i jeszcze intensywniej zastanawia艂 si臋 jak za偶artowa膰 z rabina.
- Rabbi, a co robicie z napletkami, kt贸re zostan膮 po obrzezaniu?
- Tu te偶 nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dok艂adnie zbieramy i kiedy uzbiera si臋 pude艂ko, wysy艂amy do urz臋du skarbowego.
- Do Urz臋du Skarbowego? - dziwi si臋 ksi臋gowy.
- A tak, do urz臋du. A oni mniej wi臋cej raz w roku przysy艂aj膮 nam takiego ma艂ego kutasika, jak ty.

Chuck Norris zmar艂 wczoraj...

Chuck Norris zmar艂 wczoraj wieczorem. Na szcz臋艣cie dzi艣 czuje si臋 lepiej.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka na egzamin ustny
Profesor zadaje pytanie:
-Ja Ania,a Pan Panie Profesorze?

Spotyka si臋 misiu z zaj膮czkiem...

Spotyka si臋 misiu z zaj膮czkiem:
- Stary, chod藕 wybierzemy si臋 razem na saun臋.
- Okay - odpowiada zaj膮c - nie ma sprawy
I poszli. Po jakim艣 czasie znale藕li si臋 przed drzwiami sauny.
- To co, zaj膮c, wchodzimy?
- Jak to "my"?! Nie mo偶emy wej艣膰 pojedynczo?
Misiu popatrzy艂 na niego... i odpowiedzia艂:
- No jak chcesz. To wchod藕 pierwszy.
- Ja?!
- Oj zaj膮c! Dobra, to ja wejd臋 pierwszy, a ty tu czekaj.
I misiu wszed艂. Po jakim艣 czasie wychodzi: mokry, zm臋czony, ca艂e futro ma mokre..
- No zaj膮c. Twoja kolej.
Zaj膮czek wszed艂. Po chwili misiu s艂yszy okrzyki i wrzaski: Ach! A艂! Au膰!
Nie mo偶e wytrzyma膰, zagl膮da pod drzwiami, przez malutk膮 szybk臋, ale nic nie widzi! Po chwili nie wytrzyma艂 i wchodzi, a tam.. zaj膮c powoli.. p臋set膮 wyrywa sobie w艂osek po w艂osku..
- Co ty robisz?!
- No co? Nie chce sobie futerka zamoczy膰!

Idzie Kowalski z 偶on膮...

Idzie Kowalski z 偶on膮 do seksuologa, bo co艣 ostatnio 艣rednio w po艣cieli im si臋 wiedzie. Opisuj膮 problem, a lekarz na to: "no, mam jedn膮 metod臋, bardzo skuteczn膮, ale nie b臋dzie tanio..." Kowalscy: "dawaj Pan!" Lekarz: "bierzecie ode mnie Murzyna, wy jedziecie z tematem, a on ta艅czy. Pomaga!" Kowalscy: "bierzemy!"

Bior膮 Murzyna, jad膮 z tematem, Murzyn ta艅czy ca艂膮 noc, i nic, s艂abo, s艂abiutko. Wracaj膮 do seksuologa z reklamacj膮, a lekarz na to: "no, kochani, mo偶liwe, 偶e jest tutaj konieczna na chwil臋 pewna przestawka. Tzn. Murzyn jedzie z tematem, a Pan Kowalski ta艅czy..." Kowalscy w szoku, ale co robi膰 dla dobra po偶ycia, bior膮 Murzyna jeszcze raz.

Tym razem Kowalski ta艅czy, a Murzyn jedzie z tematem. 呕ona odp艂ywa w p贸艂 minuty, st臋ka, j臋czy, krzyczy "jeszcze! jeszcze!", drze po艣ciel na strz臋py itd. A Kowalski ca艂膮 noc ta艅czy i ta艅czy.

Rano, kiedy wszyscy padaj膮, Kowalski podchodzi do 艂贸偶ka, patrzy na 偶on臋 i m贸wi do Murzyna zzziajany: "no, widzisz, Murzyn, tak si臋 ta艅czy!!!"

Szed艂 facet ko艂o drut贸w...

Szed艂 facet ko艂o drut贸w i go zelektryzowa艂a wiadomo艣膰.

- Panie dyrektorze, prosz臋...

- Panie dyrektorze, prosz臋 mnie przenie艣膰 do innego dzia艂u - prosi pracownik urz臋du patentowego.
- A dlaczego?
- Bo kolega z kt贸rym dziele pok贸j, bez przerwy wykrzykuje: "O Bo偶e, dlaczego ja na to nie wpad艂em?!".

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do ksi臋garni i m贸wi:
- Poprosz臋 co艣 intelektualnego, pobudzaj膮cego do my艣lenia.
- Mo偶e Kafk臋...?
- Dzi臋kuj臋, niedawno pi艂am.

Wiecie, jak zaczynaj膮...

Wiecie, jak zaczynaj膮 si臋 przepisy w szkockiej ksi膮偶ce kucharskiej?
- Po偶ycz od s膮siada p贸艂 kilo m膮ki...