psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

Dowcipny facet przychodzi...

Dowcipny facet przychodzi do apteki i pyta:
鈥 Czy ma pan mro偶on膮 marchewk臋?
鈥 Mam.
鈥 O, a peruki s膮?
鈥 S膮.
鈥 Hm... A miedziane rondelki dostan臋?
鈥 Naturalnie.
鈥 I to wszystko mog臋 kupi膰 w aptece?
鈥 Oczywi艣cie. Poprosz臋 o recept臋...

Spotyka si臋 trzech facet贸w...

Spotyka si臋 trzech facet贸w i siadaj膮 przy piwku.Jeden si臋 pyta:
-Co chcieliby艣cie,偶eby powiedzieli na waszym pogrzebie?
Pierwszy odpowiada:
-A no chcia艂bym, 偶eby powiedzieli, 偶e by艂em najlepszym ojcem, synem i m臋偶em na 艣wiecie...
Drugi m贸wi:
-A ja chcia艂bym, 偶eby powiedzieli, 偶e by艂em najlepszym pi艂karzem 艣wiata...No a ty Janek??
Pyta si臋 trzeciego
-A ja bym chcia艂, 偶eby powiedzieli tak: "On si臋 rusza, on si臋 rusza!!

Milioner zrobi艂 przyj臋cie...

Milioner zrobi艂 przyj臋cie urodzinowe.
Zaprosi艂 mn贸stwo ludzi, nagle wo艂a wszystkich nad basen i m贸wi: - Organizuj臋 konkurs - kto przep艂ynie basen pe艂en krokodyli otrzyma nagrod臋, czyli 1 000 000$.
Brak ch臋tnych.
- OK - m贸wi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
Nadal brak ch臋tnych.
- Hmm... Milion dolc贸w, Ferrari i... moj膮 najlepsz膮 ku*w臋!
Nagle plusk i... w basenie go艣膰 macha r臋k
ami ile si艂 i p艂ynie tak szybko, jak tylko daje rad臋.
Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany m贸wi:
- Gdzie jest ta k***a?
Na to milioner:
- Spokojnie, masz tu milion dolar贸w...
- Gdzie jest ta k***a? - powtarza go艣膰 z basenu.
- Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
Na to zadyszany go艣膰:
- Gdzie jest ta k***a co mnie wepchn臋艂a?!

Wnuczek zabra艂 babci臋...

Wnuczek zabra艂 babci臋 na przejaszczke motocyklem. Co jaki艣 czas sygnalizuje r臋k膮 zamiar skr臋tu.
Trzymaj jak nalerzy t臋 kierownice.
Zdenerwowa艂a si臋 babcia.
Jak zacznie pada膰, to ci powiem!

Matematyk pr贸buje wbi膰...

Matematyk pr贸buje wbi膰 gw贸藕d藕 w 艣cian臋. Nie udaje si臋. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk si臋 skar偶y:
- Ten gw贸藕d藕 ma 艂epek nie z tej strony.
- Bo to gw贸藕d藕 do 艣ciany naprzeciwko.
Podszed艂 do nich programista:
- Mo偶e by si臋 da艂o go wbi膰, gdyby mie膰 odwrotny m艂otek.
Wchodzi in偶ynier:
- Nie mo偶ecie obr贸ci膰 tego gwo藕dzia?!
Programista wzi膮艂 gw贸藕d藕 i obr贸ci艂 go o 360 stopni...

- S艂ysza艂am, 偶e pani...

- S艂ysza艂am, 偶e pani ma艂偶onek z艂ama艂 sobie nog臋. Jak to si臋 sta艂o?
- Bardzo g艂upio. W艂a艣nie robi艂am zrazy, wi臋c m贸j m膮偶 poszed艂 do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wzi膮艂 ze sob膮 latarki, po艣lizgn膮艂 si臋 na schodach i spad艂 w d贸艂.
- To straszne. I co pani zrobi艂a w takiej sytuacji?
- Makaron.

Przed jaskini膮 rozmawia...

Przed jaskini膮 rozmawia dw贸ch jaskiniowc贸w.
? Pijemy krystalicznie czyst膮 wod臋, oddychamy nieska偶onym powietrzem, jemy organiczne jedzenie ? m贸wi jeden.
? Dlaczego wi臋c do cholery umieramy w trzydziestym roku 偶ycia? ? dziwi si臋 drugi.

Ateista po 艣mierci trafi艂...

Ateista po 艣mierci trafi艂 do piek艂a. Puka do bram, otwiera diabe艂 w gajerze od Armaniego, wo艅 Hugo Bossa...
- Dzie艅 dobry, zapraszam Pana, oprowadz臋 po naszym piekle. Tutaj s膮 sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, mo偶na korzysta膰 do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodz膮 do nast臋pnego pomieszczenia. D艂ugi st贸艂, najlepsze alkohole, fura 偶arcia, ch臋tne dziwki si臋 kr臋c膮, ludzie baluj膮... ateista czuje, 偶e musi by膰 jaki艣 hak.
Nast臋pne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi ksi膮偶kami, jakie na 艣wiecie wydano, diab艂y pilnuj膮 ciszy, ludzie w skupieniu czytaj膮. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kot艂y, ludzie w smole si臋 pra偶膮, nieludzkie wycie, diab艂y wid艂ami popychaj膮 tych, kt贸rzy chc膮 uciec. Ateista nie wytrzyma艂:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kot艂y, smo艂a...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymy艣lili, tak maj膮.

Co m贸wi informatyk, gdy...

Co m贸wi informatyk, gdy dostanie pendrive na urodziny?
- Dzi臋ki za pami臋膰.