#it
emu
psy
syn

- Podobno rozpowiadasz...

- Podobno rozpowiadasz w naszym biurze, że jestem "wazelina", że na niczym się nie znam i robię karierę po plecach współpracowników. Czy to prawda??
- Prawda. Ale ja tego nie rozpowiadam.

S─ů wakacje, rzecz dzieje...

S─ů wakacje, rzecz dzieje si─Ö nad jeziorem. Pewna m┼éoda, atrakcyjna dziewczyna posz┼éa pop┼éywa─ç. Gdy ju┼╝ sko┼äczy┼éa i chcia┼éa wyj┼Ť─ç z wody, zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e w czasie p┼éywania spad┼éy jej majtki. Nie wiedzia┼éa, co zrobi─ç, bo jak wyj┼Ť─ç z wody, gdy na pla┼╝y pe┼éno ludzi?!
Zobaczy┼éa przy brzegu tabliczk─Ö z jakim┼Ť napisem, podp┼éyn─Ö┼éa, wyrwa┼éa j─ů i zas┼éoni┼éa si─Ö. Ledwo wysz┼éa z wody, us┼éysza┼éa gromki ┼Ťmiech m─Ö┼╝czyzn na pla┼╝y. Spojrza┼éa na tabliczk─Ö. By┼é na niej napis: G┼ü─śBOKO┼Ü─ć 3 METRY. Zawstydzona szybko odwr├│ci┼éa tabliczk─Ö, co wywo┼éa┼éo jeszcze wi─Ökszy ┼Ťmiech. Zn├│w spojrza┼éa na tabliczk─Ö, a tam napis: DLA POCZ─äTKUJ─äCYCH.

┼╗ona bankiera wpada z...

┼╗ona bankiera wpada z niespodziewan─ů wizyt─ů do m─Ö┼╝a do pracy. Zastaje go z sekretark─ů na kolanach. Bankier bez zmru┼╝enia oka dyktuje list:
"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwag─Ö, ┼╝e nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracowa─ç bez drugiego fotela w gabinecie".

W zimowy wiecz├│r gajowy...

W zimowy wiecz├│r gajowy z┼éapa┼é w lesie z┼éodzieja, kt├│ry krad┼é ┼Ťci─Öte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram pasz─Ö dla kr├│lik├│w!
- Chcesz mi wm├│wi─ç draniu, ┼╝e kr├│liki jedz─ů drewno?
- Je┼Ťli nie b─Öd─ů chcia┼éy je┼Ť─ç, to napal─Ö nim w piecu...

Prawo Niesa:...

Prawo Niesa:
Energia zu┼╝ywana przez biurokracj─Ö na obron─Ö b┼é─Ödu jest wprost proporcjonalna do jego wielko┼Ťci.

- Kasiu, czemu jeste┼Ť...

- Kasiu, czemu jeste┼Ť taka przygn─Öbiona?
- Moja siostra twierdzi, ┼╝e jestem w┼Ťcibska.
- Powiedziała ci to?
- Nie, przeczytałam to w jej pamiętniku.