#it
emu
psy
syn

Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze ┼╝ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk─Ö.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty g┼éupia, to taki balet, tancerki znaczy si─Ö ta┼äcz─ů.
- Patrzcie go, jaki m─ůdry si─Ö znalaz┼é. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia┼äskiego, to kto wzi─ů┼é p├│┼é litra?

M─Ö┼╝czyzna maj─ůc 20 lat...

M─Ö┼╝czyzna maj─ůc 20 lat kocha wszystkie kobiety.
Maj─ůc 30 lat kocha ju┼╝ tylko jedn─ů.
Maj─ůc 40 lat kocha znowu wszystkie...
...opr├│cz tej jednej.

Podczas terapii: ...

Podczas terapii:
- Prosz─Ö pa┼ästwa, kto z was wsp├│┼é┼╝yje codziennie - prosz─Ö podnie┼Ť─ç r─Ök─Ö do g├│ry...
- Dziękuję. Kto współżyje raz na tydzień?..
- Dzi─Ökuj─Ö. Kto raz na miesi─ůc?..
- Dzi─Ökuj─Ö. Kto raz na rok?
- To ja! Ja! Ja! raz na rok! tu jestem!
- Dzi─Ökuj─Ö bardzo.
- Tak, tak to ja! Ja, raz na rok!
- Tak wiem, ale dlaczego pan si─Ö tak cieszy?
- Bo... Bo to ju┼╝ jutro!!!

Na poczekalni porod├│wki...

Na poczekalni porod├│wki dw├│ch facet├│w oczekuje na fina┼é porodu swoich ┼╝on jeden rozmawia przez kom├│rk─Ö, ju┼╝ prawie dwie godziny, i do tego w┼éa┼Ťnie podchodzi po┼éo┼╝na i komunikuje mu ma pan trzy ┼Ťliczne dziewczynki facet oszo┼éomiony trzy... trojaczki. Drugi podchodzi do niego pan sam czy koledzy z┼éo┼╝yli si─Ö na do┼éadowanie

Pewna para ┼Ťwie┼╝o po...

Pewna para ┼Ťwie┼╝o po ┼Ťlubie.
M─ů┼╝ w ┼╝onie zakochany nabra┼é ochoty na spotkanie z kumplami w ich ulubionym barze.
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dok─ůd idziesz misiaczku?
- Id─Ö do baru ┼Ťlicznotko, mam ochot─Ö na ma┼ée piwko.
- Chcesz piwko ukochany? - ┼╝ona otwiera lod├│wk─Ö i prezentuje mu 10 r├│┼╝nych gatunk├│w piw.
M─ů┼╝ zaskoczony - tak tak cukiereczku, ale w barze, no wiesz, te kufle..
- Chcesz schłodzony kufel? Nie ma problemu. Proszę.
M─ů┼╝ blady z wra┼╝enia nie daje za wygran─ů;
- No tak skarbie, ale wiesz w barach maj─ů takie ┼Ťwietne przystawki, nie b─Öd─Ö d┼éugo obiecuj─Ö.
- Masz ochot─Ö na przystawki nied┼║wiadku? - ┼╝ona wyci─ůga s┼éone paluszki, chipsy, orzeszki.
- Ale kochanie... w barze .. wiesz.. te męskie gadki, przekleństwa, niewyszukany język..
- Chcesz przekle┼ästw moje ciasteczko? - zatem pij to k**ewskie piwo, z jeba*ego kufla, ┼╝ryj pier**lone przystawki Jeste┼Ť teraz do h.. ci─Ö┼╝kiego ┼╝onaty i nigdzie k***a nie wyjdziesz! Poj─ů┼ée┼Ť skur**synu?

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů...

Id─ů dwaj policjanci ulic─ů i znajduj─ů na niej lusterko. Pierwszy patrzy i m├│wi:
- Ty ja chyba tego idiot─Ö sk─ůd┼Ť znam.
Po chwili drugi patrzy i m├│wi:
- Ty durniu to przecie┼╝ ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje┼╝d┼╝a radiowozem komendant i m├│wi:
- Poka┼╝cie co tam macie.
Po chwili komendant m├│wi:
- Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa┼é lusterko i uda┼é si─Ö w stron─Ö domu. B─Öd─ůc w domu c├│rka przeszuka┼éa mu kieszenie i znalaz┼éa lusterko spojrza┼éa i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochank─Ö!!!
- Poka┼╝ mi to!!!
┼╗ona po chwili m├│wi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet by─ç o co zazdrosna!!!

Dwoje matematyk├│w - kobieta...

Dwoje matematyk├│w - kobieta i m─Ö┼╝czyzna - siedz─ů przy stole i jedz─ů romantyczn─ů kolacj─Ö przy ┼Ťwiecach.
Nagle m─Ö┼╝czyzna chwyta swoj─ů towarzyszk─Ö za r─Ök─Ö i pyta:
- My┼Ťlisz o tym samym co ja?
- Chyba tak...
- I ile ci wyszło?

Facetowi żona zaczęła...

Facetowi ┼╝ona zacz─Ö┼éa m├│wi─ç przez sen. Jakie┼Ť j─Öki i imi─Ö Rysiek...
Bez dw├│ch zda┼ä doprawia┼éa mu rogi i facet szybko doszed┼é do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzi─ç, pewnego dnia uda┼é, ┼╝e wychodzi do pracy i schowa┼é si─Ö w szafie. Patrzy, a tu ┼╝ona idzie pod prysznic, uk┼éada sobie w┼éosy, maluje si─Ö, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do ┼é├│┼╝ka. W tym momencie otwieraj─ů si─Ö drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, ┼Ťniada cera, czarne, bujne w┼éosy - jednym s┼éowem b├│stwo.
Facet w szafie my┼Ťli: "Musz─Ö przyzna─ç, ┼╝e ten Rysiek to ma klas─Ö!".
Rysiek zdejmuje powoli koszul─Ö i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdro┼╝sze w tym sezonie.
Facet w szafie my┼Ťli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest Zaje****y!".
Rysiek ko┼äczy si─Ö rozbiera─ç od pasa w g├│r─Ö, a tu na brzuchu mi─Ö┼Ťnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie my┼Ťli: "ten Rysiek, to ekstra go┼Ť─ç!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie my┼Ťli: "O ┼╝esz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie ┼╝ona zdejmuje koszul─Ö nocn─ů i pojawia si─Ö cia┼éo z cellulitisem, obwis┼ée piersi, rozst─Öpy...
Facet w szafie my┼Ťli: "Ja pie****─Ö! Ale wstyd przed Ry┼Ťkiem".

W biurze pyta kolega kolegi:...

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatk─Ö o tym, jak m─ů┼╝ zamordowa┼é ┼╝on─Ö, bo
mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi─ç z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co, kochanie, w autobusie dw├│ch nastolatk├│w ust─ůpi┼éo mi miejsca.
- I co, zmie┼Ťci┼éa┼Ť si─Ö?