#it
emu
psy
syn

Policjant wybra艂 si臋...

Policjant wybra艂 si臋 z koleg膮 do teatru. Kolega przegl膮daj膮c program zauwa偶a:
- Wiesz... Drugi akt tej sztuki rozgrywa si臋 po pi臋ciu latach.
- Ale bilety zachowuj膮 wa偶no艣膰?

C贸rka wraca do domu z...

C贸rka wraca do domu z zakupami z supermarketu i m贸wi do matki:
- Mamo, na warzywach widzia艂am dzi艣 przepi臋kne og贸rki! Mia艂y chyba z osiem
centymetr贸w grubo艣ci (pokazuje "fi" d艂o艅mi) i - co najmniej p贸艂 metra d艂ugo艣ci (rozk艂ada r臋ce na p贸艂 metra).
Na to jej stara, g艂ucha babcia, kt贸ra by艂a przy rozmowie:
- Ooo. To jaki艣 艂adny kawaler! 呕eby ci臋 ino chcia艂.

Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik

Umiera stary Gruzin....

Umiera stary Gruzin. Przy 艂o偶u 艣mierci siedzi jego wnuk. Umieraj膮cy m贸wi:
- Kiedy艣, gdy umar艂 Lenin, umar艂 i leninizm... Kiedy umar艂 Stalin, umar艂 stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

Gdzie jest najwi臋ksza...

Gdzie jest najwi臋ksza niesprawiedliwo艣膰?
W ko艣ciele. Wszyscy si臋 sk艂adaj膮, a tylko jeden pije.

Id膮 dwa psy i jeden nagle...

Id膮 dwa psy i jeden nagle merda ogonem:
-O pacz latarnia!!!
-Musimy to obla膰!!!

- Panie dyrektorze, prosz臋...

- Panie dyrektorze, prosz臋 mnie przenie艣膰 do innego dzia艂u - prosi pracownik urz臋du patentowego.
- A dlaczego?
- Bo kolega z kt贸rym dziele pok贸j, bez przerwy wykrzykuje: "O Bo偶e, dlaczego ja na to nie wpad艂em?!".

Spada facet ze stupi臋trowego...

Spada facet ze stupi臋trowego budynku. Leci i modli si臋:
- Bo偶e nie b臋d臋 pi艂, pali艂, 膰pa艂, zdradza艂 偶ony tylko ocal mnie.
Spad艂 na kup臋 siana. Wstaje otrzepuje si臋 i m贸wi:
- Patrzcie jakie cz艂owiek g艂upoty gada, jak jest w niebezpiecze艅stwie.

呕eby ukry膰 sw贸j stan,...

呕eby ukry膰 sw贸j stan, tata udaj膮c, 偶e niby nic si臋 nie dzieje schyla si臋 i szuka czego艣 pod 艂贸偶kiem.
- Co robisz? - pyta Jasio
- A szukam kota - odpowiada tatu艣.
- I co, b臋dziesz go rucha艂?!

Deszczowy dzie艅. Za karawanem,...

Deszczowy dzie艅. Za karawanem, w drodze na cmentarz jad膮 dwa maluchy (fiaty 126p). Jad膮 wolno z zaparowanymi szybami, poniewa偶 w 艣rodku ka偶dego z nich siedzi po dziesi臋膰 os贸b. Stoj膮cy na poboczu m臋偶czyzna, widzi id膮c膮 w kondukcie pod parasolem swoj膮 znajom膮 i pyta:
- Kto jedzie w tych dw贸ch maluchach?
- W pierwszym najbli偶sza rodzina, a w drugim najbli偶si przyjaciele zmar艂ego.