#it
emu
fut
hit
psy
syn

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje blondynk臋:
- Prosz臋 pani, na tej ulicy obowi膮zuje ruch jednokierunkowy.
- A czy ja jad臋 w dw贸ch kierunkach?

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra...

Czym si臋 r贸偶ni m膮dra bl膮dynka od yety ? Yety kiedy艣 widziano a m膮drej bl膮dynki nigdy nie widziano

Czym si臋 r贸偶ni blondynka...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wchodzi blondynka do...

Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawc臋:
- Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, w艂ochate?
Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
- Nooo, to s膮 zwykle kiwi !
Blondynka:
- To niech mi da Pan 1 kg. tylko niech Pan zapakuje ka偶de osobno.
Sprzedawca nieco si臋 zdziwi艂, ale pakuje ka偶de oddzielnie (w ko艅cu klient nasz pan)
A blondynka:
- A przepraszam, co to jest tam z ty艂u no to fioletowe ?
Sprzedawca zdziwiony:
- Przecie偶 to s膮 w臋gierki.
- Aaaa, to prosz臋 kg, tylko niech pan te偶 ka偶d膮 zapakuje oddzielnie.
W tym momencie blondynka pyta:
- A przepraszam, co to jest takie szare ?
A sprzedawca:
- Mak, ale nie na sprzeda偶 !

W szpitalu blondynka...

W szpitalu blondynka rodzi bli藕niaki. Urodzi艂a pierwsze, potem drugie i m贸wi:
- Ciekawe z kim mam to drugie?

Siedz膮 dwie blondynki...

Siedz膮 dwie blondynki w kawiarni i jedna pyta drug膮:
- S艂uchaj, czy Ty lubisz natur臋?
- Oczywi艣cie, uwielbiam.
- Za to, co ci zrobi艂a?

Dlaczego blondynka jest...

Dlaczego blondynka jest g艂upsza od 偶aby?
Bo 偶aba czasem kuma.

Po ulicy jedzie samochodem...

Po ulicy jedzie samochodem blondynka w kapeluszu. Policjant j膮 zatrzymuje.
- Przekroczy艂a pani sze艣膰dziesi膮tk臋.
Kobieta zdziwiona odpowiada;
- Ale偶 sk膮d panie w艂adzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza.

Zdenerwowana blondynka...

Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego:
- Pan sobie my艣li 偶e jak jestem ze wsi, to mo偶e mnie Pan wsadzi膰 do tak ma艂ego pokoju?
- Ale偶 prosz臋 Pani, jedziemy na razie wind膮.

MO呕E SI臉 NIE NADA膯...

MO呕E SI臉 NIE NADA膯

Organizowa艂em mini-szkolenie dla koleg贸w w pracy. W tym celu, wynaj臋li艣my pomieszczenie w pobliskiej Wy偶szej Szkole Nieruchomo艣ci. Podczas instalowania rzutnika, stwierdzi艂em, 偶e obraz b臋dzie zbyt nisko na 艣cianie i dobrze by艂o rzutnik na czym艣 oprze膰. Dziarsko uda艂em si臋 wi臋c do recepcji, by zapyta膰 czy nie maj膮 na zbyciu jakich艣 ksi膮偶ek. Recepcjonistk膮 by艂a - nomen omen - m艂od膮 blondynk膮. Pytam:
- Przepraszam, czy ma Pani mo偶e po偶yczy膰 na godzin臋 jak膮艣 grub膮 ksi膮偶k臋, bo chcia艂bym pod艂o偶y膰 pod rzutnik. Najlepsza by艂aby ksi膮偶ka telefoniczna.
- Tak. Mam, ale nie wiem, czy si臋 panu przyda, bo jest z 2001 roku.