PORNOS...

PORNOS

Akcja mia艂a miejsce i czas podczas ery kasetowo-wide艂owej. M贸j tatko obieca艂 kumplom z pracy, 偶e po偶yczy im pornosa. Um贸wili si臋 na konkretny dzie艅, co by kumple mogli si臋 odpowiednio przygotowa膰, odprawi膰 偶ony z domu, w贸deczk臋 wraz z zak膮sk膮 zakupi膰, no jednym s艂owem powa偶na sprawa, wi臋c tatko s艂owa dotrzyma艂, kaset臋 po偶yczy艂 i w艂a艣ciwie nie by艂oby w tym nic ciekawego, gdyby nie male艅ki szczeg贸lik. Mianowicie zanim kaseta trafi艂a do r膮k koleg贸w taty, moja siostra j膮 wyczai艂a i skasowa艂a tre艣膰, nagrywaj膮c na to "Ferdydurke". A panowie w艂膮czyli film i czekaj膮 na akcj臋. A tu ni ma.
- Na pewno zaraz si臋 zacznie.
- Poczekaj, poczekaj, chyba si臋 zaczyna.
I tak, w pe艂nym nadziei oczekiwaniu, obejrzeli w ca艂o艣ci teatr telewizji, kulturalnie, przy w贸deczce i zak膮skach.

BY膯 JAK LEGENDA...

BY膯 JAK LEGENDA

Rodziciel m贸j pracuje w ekipie remontowej, kt贸ra zajmuje si臋 og贸lnie przyj臋tymi remontami - cementowni, elektrowni, zak艂ad贸w papierniczych etc, innymi s艂owy tych przedsi臋biorstw, gdzie jest naprawd臋 ci臋偶ki sprz臋t. W tak zwanym mi臋dzyczasie, mi臋dzy jednym wyjazdem a drugim, w sta艂ym miejscu pracy zajmuje si臋 te偶 rozbi贸rk膮 niepotrzebnych konstrukcji.
Wtedy przysz艂o rozbiera膰 ekipie 艣cian臋 - zwyk艂膮, z czerwonych cegie艂, kt贸ra sta艂a tam diabli wiedz膮, po co. Co jest wa偶ne - pracownicy [w tym m贸j Rodziciel] poruszali si臋 po rusztowaniach, na dole za艣 sta艂 d藕wig, przygotowany na sytuacje awaryjne. Pech chcia艂, 偶e rodziciel pewnego pi臋knego dnia ogl膮da艂 jaki艣 film karate. Nast臋pnego dnia, w czasie pracy, maj膮c przy sobie ci臋偶ki metalowy m艂ot ~ 15 kg wagi, rozbijali t膮 艣cian臋.
Co艣 mu nie chcia艂a ust膮pi膰, wi臋c postanowi艂 wzi膮膰 wi臋kszy zamach i uderzy膰 ze zdwojon膮 si艂膮... Pe艂ny werwy i wiary we w艂asne si艂y skupi艂 energie wok贸艂 mi臋艣ni r膮k, zamachn膮艂 si臋 i... I wtedy m艂ot wy艣lizgn膮艂 si臋 z r膮k... A po drodze napotka艂 wy偶ej wymieniony d藕wig.
Efekt - przednia szyba w kawa艂kach, panika po艂膮czona z bezczelnym 艣miechem. Rodziciel po powrocie do domu sytuacj臋 opowiedzia艂 Rodzicielce, i oczywi艣cie musia艂o pa艣膰 pytanie:
[Rodzicielka] - Stary a g艂upi, co Ci臋 podkusi艂o?!
[Rodziciel] - Chcia艂em by膰 jak Bruce Lee...

Podczas pobytu w Irlandii...

Podczas pobytu w Irlandii wiele s艂ysza艂am od mojej kuzynki mieszkaj膮cej tam na sta艂e, 偶e w Irlandii urzek艂 J膮 spok贸j i opanowanie, kt贸rym s膮 obdarzeni Irlandczycy. Mia艂am okazj臋 si臋 o tym przekona膰 b臋d膮c w restauracji. By艂am 艣wiadkiem niesamowitej sytuacji.Na przeciwko mnie siedzia艂 starszy Pan (Irlandczyk) i czyta艂 gazet臋. Na stolikach pali艂y si臋 nastrojowo 艣wieczki. Tak bardzo by艂 zaczytany w swojej prasie, 偶e nie zauwa偶y艂 jak zapali艂a mu si臋 gazeta. Pali艂a mu si臋 ca艂a od g贸ry, a On spokojnie czyta艂 tekst poni偶ej. Dopiero kiedy ja podj臋艂am interwencj臋 i zacz臋艂am krzycze膰, 艂askawie opterzepa艂 zw臋glone p贸艂 gazety i zacz膮艂 czyta膰 dalej. Wtedy nie wytrzyma艂am i zacz臋艂am si臋 tak g艂o艣no 艣mia膰, 偶e pop艂aka艂am si臋 ze 艣miechu. Oczywi艣cie znajomy mojej kuzynki (defakto Irlandyczk) powiedzia艂 Jej, 偶eby nie kupowa艂a mi ju偶 wi臋cej drink贸w, bo jestem pijana. To rozbawi艂o mnie jeszcze bardziej. YAFUD

Wracaj膮c do domu, zobaczy艂em...

Wracaj膮c do domu, zobaczy艂em kartk臋 na moich drzwiach od mieszkania "Jak walisz, to zas艂aniaj okna :-)" YAFUD

Wczoraj w nocy zerwa艂em...

Wczoraj w nocy zerwa艂em si臋 z 艂贸偶ka i p贸艂 przytomny musia艂em pobiec do 艂azienki na dole. Niestety m艂odsze rodze艅stwo nie pozbiera艂o klock贸w po ostatniej zabawie. Spad艂em ze schod贸w i do tego nie zd膮偶y艂em z potrzeb膮. YAFUD

Dzisiaj odwiedzi艂a mnie...

Dzisiaj odwiedzi艂a mnie policja, 偶eby sprawdzi膰 skarg臋 dotycz膮c膮 molestowania seksualnego nieletniego. Po godzinie t艂umacze艅 w ko艅cu mi uwierzyli, 偶e dawa艂em mojemu synowi lekarstwo w postaci czopka. S膮siedzi us艂yszeli jego histeryczny szloch: "Tatusiu, dlaczego mi to wsadzi艂e艣 w pup臋? To boli!" i zawiadomili policj臋. YAFUD

By艂em dzi艣 w biedronce...

By艂em dzi艣 w biedronce na zakupach i gdy doszed艂em do kasy spotka艂em kole偶ank臋, kt贸ra na m贸j widok pacn臋艂a si臋 w g艂ow臋 i powiedzia艂a "faktycznie, mia艂am jeszcze kupi膰 pasztet". YAFUD

Historia zas艂yszana od...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

MUZYKALNI...

MUZYKALNI

W gronie muzyk贸w na jakim艣 ogr贸dku:
Podje偶d偶a jaki艣 kole艣 totalnie wypasion膮 BMWic膮...
Komentarze:
- Zaj**ista fura...
- Noooo... I do tego kabriolet...
Kolega akordeonista:
- Kabriolet? Czyli, 偶e dach mu si臋 otwiera?
- No... Wyobra藕 sobie, 偶e naciskasz guzik i si臋 otwiera!
- To偶 zupe艂nie jak moja harmoszka! - naciskasz guziki i te偶 si臋 otwiera...
- Taa... Tylko troch臋 inne dupy na to lec膮...

JAK JE殴DZI膯 NA ROWERZE?...

JAK JE殴DZI膯 NA ROWERZE?

Pracuje u nas pewna Pani... Pani Krysia. Stara konfidentka, kt贸ra zapisuje w podr臋cznym notatniku, kto si臋 sp贸藕ni艂, kto zachorowa艂 (cytat: "Kasia wr贸ci艂a po d艂ugiej nieobecno艣ci, po czym po godzinie wysz艂a - pewnie zatru艂a si臋 czere艣niami").]
Ma艂e toto, nie za m艂ode, upierdliwe, chowa swoje znaleziska w pud艂a podpisuj膮c "Skarby Krysi", raczy nas historiami o robieniu sobie lewatywy podczas g艂od贸wki, w szufladzie ma 3 kilogramy marchwi, kt贸r膮 ca艂y czas wpieprza...
Ot贸偶 Pani Krysia ma szczeg贸lne zdolno艣ci do rzucania zda艅 nieprzemy艣lanych i o wszelakim znaczeniu takich jak dzisiejsze po wej艣ciu do firmowej kuchni:
- Przysz艂am po co艣 mokrego, bo jecha艂am na rowerze i mi zasch艂o...
Ja te偶 je偶d偶臋 na rowerze, ale mnie tam nie zasycha... mo偶e to przychodzi z wiekiem?