#it
emu
psy
syn

Poszedł facet do lasu....

Poszed┼é facet do lasu. ┼üazi┼é i ┼éazi┼é, a┼╝ w ko┼äcu zab┼é─ůdzi┼é. Chodzi wi─Öc
po lesie i krzyczy.
W pewnym momencie co┼Ť go szturcha z ty┼éu w rami─Ö.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wku**wiony,
piana z pyska mu leci i m├│wi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego si─Ö k***a tak drzesz? - pyta znowu w┼Ťciek┼éy nied┼║wied┼║
- Bo mo┼╝e kto┼Ť us┼éyszy i mi pomo┼╝e - m├│wi go┼Ť─ç
- No to k***a ja usłyszałem!!! Pomogło ci?

Facet w sexshopie...

Facet w sexshopie
- Prosze mi pokaza─ç ta dmuchana lale
- Prosze bardzo
- Kiedy ja wyprodukowano?
- W styczniu 2005
- E, to Kozioro┼╝ec. Nie pasujemy do siebie..

- Gdzie by┼ée┼Ť?...

- Gdzie by┼ée┼Ť?
- Z dzieciakami w zoo...
- Maj─ů jakie┼Ť nowe zwierz─Öta ?
- No... tygrys jest. Taki wielki. Podszed┼é do kraty i zrobi┼é g┼éo┼Ťno "PFFFFFF!!!"
- Co ty bredzisz??? Tygrysy robi─ů "WROOOAAAAARRRR!!!"
- No paszcz─ů tak. Ale ten podszed┼é ty┼éem...

Na firmowym spotkaniu...

Na firmowym spotkaniu szef skar┼╝y si─Ö swoim pracownikom, ┼╝e nie okazuj─ů mu nale┼╝ytego szacunku. Nast─Öpnego dnia, przyni├│s┼é du┼╝y znak, "To ja jestem Szefem" i przyklei┼é go na drzwi swojego biura. P├│┼║niej tego samego dnia kiedy wr├│ci┼é z lunch-u zobaczy┼é, ┼╝e kto┼Ť doklei┼é poni┼╝ej kartk─Ö:
"Dzwoniła Twoja żona, by powiedzieć, że chce swój znak z powrotem!"

Ślepy mówi do drugiego...

┼Ülepy m├│wi do drugiego ┼Ťlepego:
- Widzisz co┼Ť?
- Nie widz─Ö.
- A widzisz!

Przyszedł nowy pracownik...

Przyszed┼é nowy pracownik do firmy i szef si─Ö pyta: - Jak si─Ö nazywasz? Nigdy nie m├│wi─Ö do pracownik├│w po imieniu! - Nazywam si─Ö Jerzy Kochany. - Dobra Jurek, mamy co┼Ť do zrobienia!"

- Wk***iaj─ů mnie klienci,...

- Wk***iaj─ů mnie klienci, co tylko przyjd─ů, obmacaj─ů towar, popatrz─ů i wyjd─ů nic nie kupuj─ůc...
- A co ja mam powiedzie─ç stary, 4 c├│rki w domu... Fool

Spotyka się dwóch przyjaciół....

Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz ju┼╝ na ryby?
- ┼╗ona mi nie pozwala.
- Spr├│buj zrobi─ç tak jak ja. W pi─ůtek przygotowuj─Ö sobie sprz─Öt w─Ödkarski i chowam go w piwnicy. W sobot─Ö rano kiedy wstaj─Ö z ┼é├│┼╝ka, odkrywam ko┼édr─Ö i patrz─Ö na cielsko mojej ┼╝ony, i m├│wi─Ö:
- I to ma by─ç moja ┼╝ona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna si─Ö awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprz─Öt z piwnicy i id─Ö nad rzek─Ö. Wieczorem wracam do domu z rybami, ┼╝ona jest zadowolona i godzimy si─Ö do nast─Öpnej soboty... Spr├│buj tej metody!
┼Üwie┼╝o upieczony ma┼é┼╝onek przygotowa┼é wszystko za rad─ů przyjaciela. Wstaje rano w sobot─Ö, odkrywa ko┼édr─Ö pod kt├│r─ů ┼Ťpi naga ma┼é┼╝onka i m├│wi:
- A do diabła z rybami!

- Dlaczego oskar┼╝ony...

- Dlaczego oskar┼╝ony nie zwr├│ci┼é pier┼Ťcionka w┼éa┼Ťcicielowi?
- Bo... prosz─Ö wysokiego s─ůdu by┼éo na nim napisane: "Tw├│j. Na
zawsze tw├│j".

Szczyt chamstwa:...

Szczyt chamstwa:
Nasra─ç komu┼Ť na wycieraczk─Ö, zapuka─ç do drzwi, poprosi─ç o papier toaletowy i powiedzie─ç, ┼╝e by┼é zbyt szorstki.