#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Premier przechadza si臋...

Premier przechadza si臋 po Warszawie wraz ze swoj膮 偶on膮. Ogl膮daj膮c wystawy sklepowe m贸wi do 偶ony:
- Popatrz! Spodnie 50z艂, koszulka 40z艂, futro 150z艂. Nie wiem o co ludziom chodzi, 偶e jest tak 藕le, jest do艣膰 tanio. Wszyscy m贸wi膮, 偶e nikogo na nic nie sta膰.
呕ona popatrzy艂a na m臋偶a z ogromn膮 czu艂o艣ci膮, jak tylko kobieta potrafi i m贸wi:
- Kochanie. To jest pralnia.

Roznosi rano mleczarz...

Roznosi rano mleczarz mleko. Patrzy nie ma butelki wi臋c dzwoni do drzwi. Wychodzi totalnie nieprzytomny, zaspany facet i podaje butelk臋 mleczarzowi. Ten zamiast ja odebra膰 zaczyna si臋 艣mia膰.
- No co jest? - pyta ten zaspany.
- A nic, tylko pierwszy raz widz臋 go艣cia w szlafroku zapi臋tego na dwa guziki i jedno jajo.

Rozmawiaj膮 dwie rozw贸dki:...

Rozmawiaj膮 dwie rozw贸dki:
- Z kim teraz sypiasz?
- Z pilotem.
- LOT-u?
- Nie, TV.

Turysta odwiedzi艂 restauracj臋...

Turysta odwiedzi艂 restauracj臋 w Madrycie, spo艣r贸d da艅 wybra艂 potraw臋 o nazwie "Jaja a la corrida".
Danie by艂o naprawd臋 du偶e i pyszne, a cena przyst臋pna. Powtarza艂 tak kilka dni, a偶 pewnego razu, porcja, kt贸r膮 dosta艂 by艂a bardzo ma艂a. Zjad艂 i po obiedzie m贸wi do kelnera:
- Dlaczego dzisiejsza porcja by艂a taka malutka?!
Kelner odpowiedzia艂:
- No c贸偶, nie zawsze torreador wygrywa...

W bajce 偶enisz si臋 z...

W bajce 偶enisz si臋 z ropuch膮, kt贸ra zamienia si臋 w ksi臋偶niczk臋.
W 偶yciu, niestety, jest na odwr贸t.

Na pewnym wyk艂adzie wyk艂adowca...

Na pewnym wyk艂adzie wyk艂adowca m贸wi, 偶e najcz臋艣ciej 偶ony zostawiaj膮 m臋偶贸w alkoholik贸w. A jeden go艣ciu si臋 pyta:
- Panie profesorze! Ile trzeba wypi膰?

By艂 wypadek samochodowy....

By艂 wypadek samochodowy. Lekarze wyci膮gaj膮 rannego faceta.
Samoch贸d caly zniszczony idzie do kasacji.
ranny facet krzyczy: M脫J SAMOCH脫D!! M脫J SAMOCH脫D!!!
Lekarz odzywa si臋 do niego: panie pan lewej r臋ki nie ma, a pan tu o samoch贸d p艂acze!!!???
A facet na to: M脫J ZEGAREK!! M脫J ZEGAREK!!!

Grudzie艅. Miko艂aj z wielkim...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kolega dzwoni do kolegi. ...

Kolega dzwoni do kolegi.
- Stary, wczoraj buchn臋li mi bryk臋!
- Dzwoni艂e艣 na policj臋? - pyta kolega.
- Pewnie, powiedzieli, 偶e to nie oni.