psy
fut
emu
#it
hit
syn

Premier przechadza si臋...

Premier przechadza si臋 po Warszawie wraz ze swoj膮 偶on膮. Ogl膮daj膮c wystawy sklepowe m贸wi do 偶ony:
- Popatrz! Spodnie 50z艂, koszulka 40z艂, futro 150z艂. Nie wiem o co ludziom chodzi, 偶e jest tak 藕le, jest do艣膰 tanio. Wszyscy m贸wi膮, 偶e nikogo na nic nie sta膰.
呕ona popatrzy艂a na m臋偶a z ogromn膮 czu艂o艣ci膮, jak tylko kobieta potrafi i m贸wi:
- Kochanie. To jest pralnia.

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.

Tury艣ci!...

Tury艣ci!
Je艣li kiedy艣, gdzie艣 straszliwie si臋 zgubicie... oto co nale偶y uczyni膰: rozgl膮damy si臋 bacznie wok贸艂, wybieramy jedn膮, pierwsz膮 lepsz膮 drog臋 i konsekwentnie trzymamy si臋 jej do samego ko艅ca.
Potem, z Rzymu to ju偶 艂atwizna...

G贸ralskie wesele - oczywi艣cie...

G贸ralskie wesele - oczywi艣cie jak to bywa na weselu wszyscy si臋 pobili, ci臋偶ka masakra, sprawa w s膮dzie... Zeznaje dru偶ba:
- Ta艅cz臋 sobie z panna m艂od膮, a偶 tu nagle m艂ody przeskakuje przez st贸艂 i lu!!! jej kopa mi臋dzy nogi...
S臋dzia:
- To musia艂o zabole膰..
- Zabole膰?! Trzy palce mi z艂ama艂!!!

Eskimos przynosi telewizor...

Eskimos przynosi telewizor do serwisu napraw:
- Co si臋 dzieje?
- 艢nie偶y.

Co to jest: zielone,...

Co to jest: zielone, ogolone, le偶y pod drzewem i chrapie?
- Le艣niczy po wyp艂acie.

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie...

Rzecz dzieje si臋 w dowolnie wybranym ko艣ciele w nieokre艣lonej porze dowolnie wybranego dnia. W zak膮tku 艣wi膮tyni konfesjona艂, w nim przysypiaj膮cy ksi膮dz. Nagle cisz臋 burz膮 otwierajace si臋 drzwi, przez kt贸re w艂a艣ciwym dla tego zawodu krokiem wchodzi 偶ul. Ksi膮dz popada w lekk膮 panik臋 偶yj膮c nadziej膮, 偶e wspomniany wcze艣niej nie zabawi w 艣wi膮tyni d艂u偶ej. Niestety 呕ulian twardo zmierza w stron臋 konfesjona艂u i zasiada w miejscu przeznaczonym dla grzesznika. Ksi膮dz czeka - po drugiej stronie kratki s艂ycha膰 jedynie poj臋kiwania i posapywania - 偶adnych s艂贸w. Po d艂u偶szej chwili ksi膮dz wymownie puka w okienko - 偶ul dalej nic, jedynie st臋knie od czasu do czasu. Ksi膮dz powt贸rnie puka, menel twardo nic. Ksi膮dz puka, juz zdecydowanie mocniej, po raz trzeci, po drugiej stronie chwila ciszy i w ko艅cu 呕ulian m贸wi:
- Ty mi tu bracie nie stukaj - u mnie te偶 nie ma papieru.

- Jak si臋 nazywa m膮偶...

- Jak si臋 nazywa m膮偶 kt贸ry zabi艂 偶on臋?
- 呕on-kill

- Jak si臋 nazywa przesolona firanka?
- Zas艂ona

- Jakie s膮 ulubione chipsy hydraulika?
- Kranchips.

Kocham Ciebie bardzo...

Kocham Ciebie bardzo przez wszystkie dni w roku, wi臋c w dzie艅 Walentynek daj mi 艣wi臋ty spok贸j.

Jad膮 ludzie autobusem...

Jad膮 ludzie autobusem i pewien gosciu otwiera okno a na to facet:
- Prosze zamkn膮膰 te okno ja jestem wcze艣niakiem z si贸dmego miesi膮ca i to mi moze ja zdrowie zaszkodzi膰.
- Przepraszam juz zamykam to okno!
- Autobus jedzie dalej, go艣ciu popchn膮艂 przez przypadek faceta a ten na to:
- Prosze mnie nie popychac bo jestem wcze艣niakiem z siodmego miesi膮ca i mog艂oby mi to zaszkodzi膰.
- Dobrze przepraszam.
Autobus jedzie dalej.
Inny Go艣ciu otworzy艂 okno a facet prosze zamkn膮膰 to okno bo jestem wcze艣niakiem z si贸dmego miesi膮ca i mog艂oby mi to zaszkodzic.
- Dobrze przepraszam.
Po pewnym czasie pijak sie zdenerwowa艂 WYPI膭艁 SI臉 i m贸wi:
- CHOPIE TO W艁A殴 MI DO DUPY, JO CI臉 TE DWA MJESI膭CE DONOSZ臉!