#it
emu
psy
syn

Premier przechadza si臋...

Premier przechadza si臋 po Warszawie wraz ze swoj膮 偶on膮. Ogl膮daj膮c wystawy sklepowe m贸wi do 偶ony:
- Popatrz! Spodnie 50z艂, koszulka 40z艂, futro 150z艂. Nie wiem o co ludziom chodzi, 偶e jest tak 藕le, jest do艣膰 tanio. Wszyscy m贸wi膮, 偶e nikogo na nic nie sta膰.
呕ona popatrzy艂a na m臋偶a z ogromn膮 czu艂o艣ci膮, jak tylko kobieta potrafi i m贸wi:
- Kochanie. To jest pralnia.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co艣 pan taki roztrz臋siony?
- Zgubi艂em papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza膰.
A w艂a艣膰iwie ile ich by艂o??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP膭

We wsi mieszka艂 ch艂opak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Po upojnej nocy pe艂nej...

Po upojnej nocy pe艂nej uniesie艅 nadchodzi ranek:
- Dzie艅 dobry kwiatuszku...
- Dzie艅 dobry s艂oneczko.
- Pos艂uchaj myszko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz 艣niadanie, rybko?
- Oczywi艣cie, skarbe艅ku.
- Jajeczniczke, z艂otko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na mase艂ku, 偶abciu?
- Nie mo偶e by膰 inaczej, misiu.
- k***a,przyznaj sie! Ty te偶 nie pami臋tasz, jak mam na imi臋!

Biurowiec wielkiej firmy,...

Biurowiec wielkiej firmy, 101 pi臋tro, trwa prezentacja dla zarz膮du. Nagle jaki艣 facet wchodzi przez okno, przechodzi po suficie, zawisa nad sto艂em konferencyjnym, wyci膮ga butelk臋 w贸dki, wypija, zak膮sza kawa艂kiem tortu i wychodzi, sk膮d przyszed艂. Pierwszy z szoku wychodzi prezes i pyta:
- Widzia艂 to kto, w贸dk臋 tortem zak膮sza膰?!

Idzie dw贸ch metali ulic膮...

Idzie dw贸ch metali ulic膮 i mijaj膮 ich dwie zakonnice.
- Oni chyba nigdy nie widzieli prysznica!- m贸wi jedna z nich na tyle g艂o艣no by us艂yszeli.
Ty - m贸wi jeden do drugiego po chwili namys艂u - co to jest prysznic?
- Nie wiem, ja jestem niewierz膮cy.

D艂ugi Rejs. Marynarz...

D艂ugi Rejs. Marynarz w kajucie spogl膮da na swoje r臋ce. Na lewej wytatuowane "Ania", na prawej "Ewa"
- No to co dziewczyny! Z kt贸r膮 dzisiaj?

Golenie "u Szwagra". Nowatorska metoda z kulk膮.

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewien ornitolog-hobbysta...

Pewien ornitolog-hobbysta cz臋sto wieczorami przesiadywa艂 w ogr贸dku, pohukuj膮c jak sowa. Kt贸rego艣 razu sowa mu odpowiedzia艂a. Od tej chwili co noc przez ca艂y rok 鈥瀝ozmawia艂鈥 tak sobie ze swym pierzastym przyjacielem. Robi艂 nawet notatki z tych rozm贸w. W pewnym momencie uzna艂, 偶e wielkimi krokami zbli偶a si臋 do prze艂omu w komunikacji mi臋dzy gatunkami. Traf chcia艂, 偶e akurat wtedy jego 偶ona przy pracach ogr贸dkowych wda艂a si臋 w pogaw臋dk臋 z s膮siadk膮.
- Wie pani... M贸j m膮偶 jest z zami艂owania ornitologiem. Ca艂e wieczory sp臋dza w ogrodzie rozmawiaj膮c z sowami.
- Co za zbieg okoliczno艣ci... M贸j te偶!

- Co ma wsp贸lnego pi艂a...

- Co ma wsp贸lnego pi艂a 艂a艅cuchowa i papier toaletowy?
- Chwila nieuwagi podczas u偶ycia i palec uJe****.