Prezydent Kaczy艅ski u...

Prezydent Kaczy艅ski u kr贸lowej brytyjskiej, trwa uroczysta kolacja w pa艂acu. W pewnym momencie kto艣 wznosi toast za zdrowie kr贸lowej. Wszyscy wstaj膮, tylko Kaczy艅ski nie. Kto艣 go delikatnie szturcha, szepc膮c:
- Panie prezydencie, trzeba wsta膰, gdy jest toast za zdrowie kr贸lowej.
Na to Kaczy艅ski:
- No przecie偶 ju偶 p贸艂 godziny stoj臋!

Komentarze

to jak usiadzie to inni musza sie polozyc?

Dla przes膮dnych:...

Dla przes膮dnych:

Rozsypa艂a si臋 s贸l - B臋dzie k艂贸tnia.
Rozsypa艂 si臋 cukier - B臋dzie zgoda.
Rozsypa艂a si臋 kokaina 鈥 B臋d膮 wizje.
Upad艂 widelec - kto艣 przyjdzie.
Upad艂o myd艂o - oczekuj nieoczekiwanego.
Jask贸艂ki nisko 艂ataj膮 - B臋dzie deszcz.
Krowy nisko lataj膮 - Rozsypa艂a si臋 kokaina.
P臋k艂o lustro - B臋dzie nieszcz臋艣cie.
P臋k艂 rozporek - B臋dzie wstyd, mniejszy lub wi臋kszy...
P臋k艂a prezerwatywa - lepiej, 偶eby p臋k艂o lustro.
Sw臋dzi nos - B臋dzie pija艅stwo.
Sw臋dzi dupa - myd艂o upad艂o...

M膮偶 wyjecha艂 na delegacj臋....

M膮偶 wyjecha艂 na delegacj臋.
呕ona korzystaj膮c z wyjazdu zaprosi艂a kochanka Romka.
Przyszed艂 i od razu wzi膮艂 si臋 do rzeczy.
Nagle pukanie...
- o kur** to m贸j m膮偶. Romek id藕 do 艂azienki.
呕ona otwiera a tam drugi kochanek.
No i te偶 si臋 zabra艂 do rzeczy.
Nagle pukanie...schowaj si臋 do kuchni.
A za drzwiami trzeci kochanek i tak jak poprzednicy wzi膮艂 si臋 do rzeczy.
Nagle pukanie...
- to m贸j m膮偶...
Nie maj膮c gdzie schowa膰 kolesia wsadzi艂a go w zbroje rycersk膮 stoj膮c膮 w pokoju.
Okaza艂o si臋, 偶e to m膮偶.
Wr贸ci艂 i te偶 zabra艂 si臋 do rzeczy...
Mija wiecz贸r, noc i ranek.
Pierwszy nie wytrzyma艂 i podchodzi do 艂贸偶ka i m贸wi, 偶e kibel odetkany.
M膮偶 podzi臋kowa艂.
Kole艣 w kuchni to samo, podchodzi i m贸wi, 偶e zlew przepchany.
M膮偶 - ok!.
Ale kole艣 w zbroi nie wie co wymy艣le膰.
Pomy艣la艂 i podchodzi:
- Przepraszam, kt贸r臋dy na Grunwald?

Do ksi臋garni wchodzi...

Do ksi臋garni wchodzi kobieta w 偶a艂obie, trzymaj膮c w r臋ku ksi膮偶k臋 鈥濭rzyby wok贸艂 nas鈥. Ksi臋garz 艣ciska jej r臋k臋:
- Szczere wyrazy wsp贸艂czucia, wydawnictwo ju偶 poprawi艂o te b艂臋dy!

- Tato ja ju偶 nie chc臋...

- Tato ja ju偶 nie chc臋 chodzi膰 z Tob膮 na sanki.
- Zamknij si臋 g贸wniarzu i ci膮gnij!

Szczyt chamstwa:...

Szczyt chamstwa:
Nasra膰 komu艣 na wycieraczk臋, zapuka膰 do drzwi, poprosi膰 o papier toaletowy i powiedzie膰, 偶e by艂 zbyt szorstki.

Jedzie c贸rka i matka...

Jedzie c贸rka i matka na rowerze c贸rka na baga偶niku, a matka na baga偶niku.
Nagle piorun strzela dwa metry obok matki.
Przechodzie艅 m贸wi:
- O M脫J BO呕E
Jad膮 dalej za chwile strzela jeszcze raz piorun tym razem jeden metr od matki.
Przechodzie艅 m贸wi:
- O M脫J BO呕E
Za trzecim razem piorun trafi艂 matk臋. Przechodzie艅 m贸wi:
- O M脫J BO呕E MY艢LA艁EM, 呕E J膭 NIE TRAFI

6-latek i 4-latek siedzieli...

6-latek i 4-latek siedzieli w pokoju przed zej艣ciem do kuchni na 艣niadanie. Starszy powiedzia艂:
- Uwa偶am 偶e pora zacz膮膰 przeklina膰. Dzisiaj przy 艣niadaniu obaj u偶yjemy s艂owa "cholera". Niech si臋 przyzwyczajaj膮.
Gdy zeszli schodami do kuchni, mama spyta艂a co chc膮 na 艣niadanie.
6-latek odpowiedzia艂:
- Cholera, nie wiem, mo偶e p艂atki kukurydziane.
Ledwo sko艅czy艂, ju偶 dosta艂 dwa szybkie klapsy w ty艂ek i zosta艂 za r臋k臋 odholowany do pokoju. Matka trzasn臋艂a za nim drzwiami i powiedzia艂a:
- Posiedzisz sobie w sypialni, a偶 ci powiem 偶e mo偶esz wyj艣膰!
Schodzi do kuchni, gdzie siedzi 4-latek wstrz膮艣ni臋ty tym co przed chwil膮 zobaczy艂. Mama pyta go:
- A ty co chcesz na 艣niadanie?
- Na pewno nie te cholerne p艂atki!

Przychodzi facet do lekarza,...

Przychodzi facet do lekarza, ale piel臋gniarka zas艂ania mu przej艣cie m贸wi膮c, 偶e lekarz ma bardzo du偶o klient贸w.
Wreszcie lekarz przyj膮艂 faceta, chc膮c zrobi膰 na nim wra偶enie podni贸s艂 s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Nie, nie mog臋 pana przyj膮膰, no mo偶e za miesi膮c, dobrze prosz臋 jeszcze zadzwoni膰.
Odk艂ada s艂uchawk臋 i m贸wi:
-Co pana sprowadza?
-Jestem monterem, przyszed艂em pod艂膮czy膰 telefon.