#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Przeciwnik Kwa艣niewskiego...

Przeciwnik Kwa艣niewskiego idzie do nieba. Po sz贸stym dniu zwiedzania doszed艂 do sali w kt贸rej jest pe艂no zegar贸w.
- Do czego s膮 te zegary? - pyta anoio艂a.
- Anio艂 na to:
- Za ka偶de k艂awstwo dostajesz jedn膮 minut臋.
- A mog臋 zobaczy膰 zegar Kwa艣niewskiego?
- Tak, ale musisz zej艣膰 dwa pi臋tra ni偶ej do sali sportowej! U偶ywamy ich jako wentylator贸w!

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo...

Jedzie przysz艂e ma艂偶e艅stwo do ko艣cio艂a, by zawrze膰 艣lub, ale przed tym kupuj膮 papug臋.
Jad膮, jad膮 i panna m艂oda zobaczy艂a nie za 艂adn膮 pogod臋 i powiedzia艂a:
- Ale leje! - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i idzie bezdomny, kt贸ry zbiera pieni膮dze i 偶ona m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
Jad膮 dalej i nagle wy艂oni艂 si臋 bardzo niebezpieczny zakr臋t, wi臋c 偶ona m贸wi do przysz艂ego m臋偶a
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na tym zakr臋cie. - Papuga to zapami臋ta艂a.
S膮 ju偶 na miejscu - w ko艣ciele i ksi膮dz kropi z kropid艂a, a papuga na to
- Ale leje! - Ksi膮dz to zni贸s艂. Par臋 minut p贸藕niej ksi膮dz zbiera na tac臋. Papuga m贸wi:
- Patrz kotku, 偶ebrak idzie. - Ksi膮dz ju偶 tego nie zni贸s艂 i zacz膮艂 goni膰 papug臋 po ca艂ym ko艣ciele, a papuga rzek艂a:
- Uwa偶aj kotku, bo nie wyrobisz na zakr臋cie.

Na policj臋 wpada zziajany...

Na policj臋 wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A by艂 po艣wi臋cony?
- Nie.
- To nie ma przest臋pstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

Spotyka si臋 wieczorem...

Spotyka si臋 wieczorem dw贸ch ksi臋偶y, z kt贸rych jeden narzeka:
- Dzi艣 przy konfesjonale by艂 taki galimatias, 偶e naznaczaj膮c pokuty zapomnia艂em o udzielaniu rozgrzesze艅.

Katechetka prowadzi lekcj臋...

Katechetka prowadzi lekcj臋 religii w klasie:
- Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobra偶acie Matk臋 Bosk膮?
Dziewczynki opowiadaj膮, 偶e jest to 艣liczna panienka w b艂臋kitnej, d艂ugiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na g艂owie. Wstaje Jasio i przedstawia swoj膮 wersj臋:
- Matka Boska to jest niez艂a cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini sp贸dniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
- Jasiu, na Boga, sk膮d Ci to przysz艂o do g艂owy?
- Bo wczoraj jak przechodzi艂em ko艂o ko艣cio艂a, to wychodzi艂a stamt膮d taka laska, a ksi膮dz szepta艂 za ni膮:
"Matko Boska, 偶eby Ci臋 tu nikt nie zobaczy艂!"

Pewna kobieta podczas...

Pewna kobieta podczas spowiedzi m贸wi do swojego spowiednika:
- Ojcze mam pewien problem. Mam w domu dwie gadaj膮ce papugi, 艣liczne samiczki, i nie wiem dlaczego one strasznie blu藕ni膮.
- A co takiego m贸wi膮? - pyta ksi膮dz.
Kobieta na to:
- W k贸艂ko powtarzaj膮 : "Cze艣膰, jeste艣my dziwkami. Chcecie si臋 zabawi膰 ?"
Ojciec zastanawia si臋 chwil臋 i w ko艅cu m贸wi:
- Ja te偶 mam dwie gadaj膮ce papugi. S膮 to samce, kt贸re ca艂ymi dniami czytaj膮 Pismo 艢wi臋te i odmawiaj膮 r贸偶aniec. Przyprowad藕 swoje papugi do zakrystii, wpu艣cimy je do jednej klatki i by膰 mo偶e moje papu偶ki oducz膮 twoje blu藕nierstw.
Kobita przynosi nast臋pnego dnia swoje niezno艣ne papugi do ksi臋dza. Wpu艣cili je do klatki. Papugi ksi臋dza patrz膮 na nowe towarzystwo. Po chwili odzywaj膮 si臋 samiczki:
- Cze艣膰, jeste艣my dziwkami. Chcecie si臋 zabawi膰?
Papugi ksi臋dza podnios艂y oczy znad Biblii, popatrzy艂y si臋 na siebie i jedna m贸wi do drugiej:
- Nareszcie! Bracie! Nasze mod艂y zosta艂y wys艂uchane...

Ksi膮dz Rydzyk idzie ulic膮,...

Ksi膮dz Rydzyk idzie ulic膮, nagle zauwa偶a panienk臋-tir贸wk臋, stoj膮c膮 przy drodze. Podbiega do niej i zdegustowany krzyczy:
- Ty cudzo艂o偶nico! Wracaj szybko do domu!
- Ale偶 Ojcze Dyrektorze! Ja od ka偶dego klienta po艂ow臋 pieni臋dzy wp艂acam na konto Twojego radia!
- Aha. To sta艅 tam, bo jest wi臋kszy ruch.

Rok 17 n.e. Do niewielkiego...

Rok 17 n.e. Do niewielkiego mieszkanka w Jerozolimie wraca ze szko艂y ze "spuszczonym na kwint臋" nosem Jezus. Podaje J贸zefowi karteczk臋 z ocenami na p贸艂rocze.
"..Matematyka - 1 (wg programu Ministerstwa Edukacji przez ostatni semestr nauczano dzielenia na przyk艂adzie bochenka chleba, Jezus ca艂y czas go mno偶y艂 )
..Chemia - 1 ( na lekcjach przemienia艂 wod臋 w wino, 艂ami膮c tym samym ustaw臋 o wychowaniu w trze藕wo艣ci i o zakazie wnoszenia na teren szko艂y alkoholu )
... Wych. Fizyczne - 1 ( nie nauczy艂 si臋 p艂ywa膰. Za to ca艂y czas wskakiwa艂 do basenu, chodzi艂 po wodzie i ochlapywa艂 koleg贸w )
J贸zef po przeczytaniu zwraca si臋 do ch艂opca :
- No, pi臋knie, pi臋knie. Za takie oceny mo偶esz sobie postawi膰 krzy偶yk na ferie wielkanocne.

Pewnego razu zmar艂a kobieta....

Pewnego razu zmar艂a kobieta. 艢wi臋ty Piotr przychodzi po ni膮 aby j膮 zabra膰 do nieba.
- Drogie dziecko, czy masz jeszcze jakie艣 偶yczenie zanim zapukamy do bram raju pyta?
- O tak Piotrze chcia艂a bym przelecie膰 nad polsk膮 i po raz ostatni zobaczy膰 nasz pi臋kny kraj.
- To lecimy.
Lec膮 sobie a偶 tu nagle wida膰 z ziemi pulsuj膮ce niebieskie 艣wiat艂o.
- Co to - pyta zaciekawiona kobieta.
- To jest miejsce gdzie m膮偶 zdradza w艂a艣nie 偶on臋 moje dziecko.
Lec膮 sobie dalej a偶 tu z ziemi pulsuje czerwone 艣wiat艂o.
- A co to?
- Miejsce gdzie 偶ona zdradza m臋偶a moje dziecko.
Lec膮 dalej a偶 tu z ziemi zaczynaj膮 pulsowa膰, 偶e a偶 po oczach ra偶膮 na przemian, a to niebieskie, a to czerwone 艣wiat艂a. Zaciekawiona kobieta pyta:
- 艢wi臋ty Piotrze a to co ma znaczy膰?
A on na to
- Bo widzisz moje dziecko to s膮 w艂a艣nie nasze polskie uzdrowiska...

By艂o sobie takie 艣rednio...

By艂o sobie takie 艣rednio dobrane ma艂偶e艅stwo: 偶ona - dewotka, a m膮偶 - pijak. Pewnego razu 偶ona zdenerwowana na m臋偶a m贸wi:
- S艂uchaj, nawr贸ci艂by艣 si臋, poszed艂 do ko艣cio艂a...
- Nie, stara mowy nie ma, um贸wi艂em si臋 z kolesiami.
- A za sto z艂otych? - pyta ma艂偶onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz艂a niedziela, m膮偶 poszed艂 do ko艣cio艂a, a 偶ona sobie my艣li: "P贸jd臋, zobacz臋 co on tam robi". Przysz艂a do ko艣cio艂a, patrzy a m膮偶 chodzi po ca艂ym ko艣ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o艂tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m膮偶 na to:
- Zrzuta by艂a i nie wiem gdzie pij膮...