#it
emu
psy
syn

- Przepraszam Wysoki...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi koń do baru:...

Przychodzi koń do baru:
- Piwo prosz─Ö.
- 20 zł.
Kiedy ko┼ä powoli s─ůczy piwo barman zagaduje:
- Rzadko widujemy tu konie.
- Nie dziwię się! Piwo za 20 zł...

- Kochana ┼╝ono, mo┼╝e...

- Kochana ┼╝ono, mo┼╝e za┼Ťpiewasz co┼Ť dla go┼Ťci?
- Ale oni ju┼╝ przecie┼╝ zaczynaj─ů powoli wychodzi─ç.
- No w┼éa┼Ťnie... powoli...

Ksi─ůdz, chirurg i polityk...

Ksi─ůdz, chirurg i polityk rozgrywaj─ů cotygodniow─ů partyjk─Ö golfa. Mniej wi─Öcej przy czwartej jamce podchodzi do nich mened┼╝er z klubu z pro┼Ťb─ů o przerwanie partii.
- Dlaczego?! - pyta lekko podenerwowany polityk.
- Wiecie panowie, mały mały problem. Ta grupa, która grała przed wami, jeszcze nie skończyła...
- Co nas to obchodzi! Jeste┼Ťmy cz┼éonkami klubu, gramy tu co tydzie┼ä! - krzyczy zdenerwowany ju┼╝ polityk.
- Przepraszam, ale jest to grupa stra┼╝ak├│w, kt├│rzy stracili wzrok przy akcji gaszenia szko┼éy w naszym mie┼Ťcie, zrozumcie panowie...
Konsternacja...
Pierwszy odzywa si─Ö lekarz:
- Hm, to rzeczywi┼Ťcie zmienia posta─ç rzeczy. Mimochodem, jutro jad─Ö na sympozjum, porozmawiam z kolegami, mo┼╝e mogliby┼Ťmy co┼Ť zrobi─ç dla tych odwa┼╝nych ludzi...
- W niedziele odprawi─Ö msz─Ö w ich intencji - deklaruje ksi─ůdz.
W końcu odzywa się polityk:
- I tak, k***a nie rozumiem, czemu nie mogliby grac w nocy!

Kobiety, ┼╝eby si─Ö nie...

Kobiety, ┼╝eby si─Ö nie znudzi─ç m─Ö┼╝czyznom, zmieniaj─ů ubrania.
M─Ö┼╝czy┼║ni, ┼╝eby si─Ö nie znudzi─ç kobietom, zmieniaj─ů kobiety.

Rozmawia dw├│ch facet├│w:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Leci 2 gej├│w w samolocie....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jedzie pasa┼╝er taks├│wk─ů...

Jedzie pasa┼╝er taks├│wk─ů i chwyta taks├│wkarza za rami─Ö ┼╝eby powiedzie─ç mu gdzie ma si─Ö zatrzyma─ç. Nagle ten wpada w po┼Ťlizg, ledwo wyhamowa┼é, a pasa┼╝er go pyta:
- Panie co pan taki nerwowy?
- Bo ja robi─Ö jako taks├│wkarz dopiero pierwszy dzie┼ä... wcze┼Ťniej pracowa┼éem w zak┼éadzie pogrzebowym jako kierowca karawanu.

M─ů┼╝ wraca do domu i pyta...

M─ů┼╝ wraca do domu i pyta ┼╝on─Ö:
-Kochanie co dzi┼Ť na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj też nic nie było...
-Tak,ugotowałam na dwa dni.