#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Matematyk pr贸buje wbi膰...

Matematyk pr贸buje wbi膰 gw贸藕d藕 w 艣cian臋. Nie udaje si臋. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk si臋 skar偶y:
- Ten gw贸藕d藕 ma 艂epek nie z tej strony.
- Bo to gw贸藕d藕 do 艣ciany naprzeciwko.
Podszed艂 do nich programista:
- Mo偶e by si臋 da艂o go wbi膰, gdyby mie膰 odwrotny m艂otek.
Wchodzi in偶ynier:
- Nie mo偶ecie obr贸ci膰 tego gwo藕dzia?!
Programista wzi膮艂 gw贸藕d藕 i obr贸ci艂 go o 360 stopni...

Po latach spotykaj膮 si臋...

Po latach spotykaj膮 si臋 dwaj przyjaciele.
- Cze艣膰 stary, co porabiasz?
- A latam.
- Jako pilot?
- Nie, za robot膮 latam. A Ty?
- Ja p艂ywam.
- Jako kapitan?
- Nie, p艂ywam w d艂ugach.

Po d艂ugiej upojnej nocy...

Po d艂ugiej upojnej nocy on zauwa偶y艂 na jej stoliku przy nocnej lampie zdj臋cie faceta. Zacz膮艂 si臋 niepokoi膰.
- Czy to jest tw贸j m膮偶? - nerwowo zapyta艂.
- Nie g艂uptasie - odpowiedzia艂a przytulaj膮c si臋 do niego.
- Czy to tw贸j ch艂opak? - kontynuowa艂.
- Nie, co艣 ty - odpowiedzia艂a.
- Czy to tw贸j ojciec lub brat? - pyta艂.
- Nie, nie, nie - odpowiedzia艂a delikatnie gryz膮c go w ucho.
- A wi臋c kto to jest? - nalega艂.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

Wiadomo艣ci:...

Wiadomo艣ci:
Dzi艣 zosta艂a przez policj臋 spacyfikowana manifestacja masochist贸w.
Jeszcze nigdy obie strony nie mia艂y tyle frajdy z pa艂owania.

"Kim by艂 Jezus z zawodu?"...

"Kim by艂 Jezus z zawodu?" "Studentem! Mia艂 30 lat i wci膮偶 mieszka艂 z rodzicami, nosi艂 d艂ugie w艂osy i kiedy ju偶 co艣 robi艂, to by艂 cud".

Spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi....

Spotykaj膮 si臋 dwaj znajomi.
- Co艣 ty taki struty? - pyta jeden.
- A bo po偶yczy艂em znajomej pieni膮dze na operacj臋 plastyczn膮 i nie wiem, jak teraz wygl膮da.. - pada odpowied藕.

Rozmawiaj膮 dwa korniki:...

Rozmawiaj膮 dwa korniki:
- Ty, co dzisiaj na obiad?.
- Szwedzki st贸艂...

Jaki jest szczyt cierpliwo艣ci...

Jaki jest szczyt cierpliwo艣ci
Rzyganie przez s艂omk臋.

Do hotelu przyjechali...

Do hotelu przyjechali na miesi膮c miodowy nowo偶e艅cy.
On-95 lat, ona-23. Ca艂a obs艂uga hotelu zastanawia si臋,
czy pan "m艂ody" w og贸le prze偶yje noc po艣lubn膮.
Rano panna m艂oda wysz艂a powoli z pokoju,
zesz艂a chwiejnym krokiem po schodach,
dowlok艂a si臋 do baru i ci臋偶ko opad艂a na sto艂ek.
- Co si臋 sta艂o? - pyta barman - Wygl膮da pani, jak po zapasach z niedzwiedziem.
Ona zrozpaczona odpowiada:
- My艣la艂am, 偶e mia艂 na my艣li pieni膮dze, kiedy m贸wi艂, 偶e oszcz臋dza艂 od 75 lat!