#it
emu
psy
syn

Przychodzi baba do lekarze...

Przychodzi baba do lekarze z nerwowym m─Ö┼╝em
Lekarz pyta :
Co panu dolega
Nagle ┼╝ona m├│wi prosz─Ö da─ç co┼Ť na uspokojenie mojemu m─Ö┼╝owi bo mu nic nie pomaga
Na to lekarz m├│wi
Teraz pani m─Ö┼╝owi b─Ödzie potrzebny tylko i wy┼é─ůcznie spok├│j
Na to kobieta
Przecie┼╝ powtarzam mu to setki razy

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m├│wi:
- Panie doktorze, czuję się jakbym była w Gwiezdnych Wojnach.
- Kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

- Wnusiu, jak si─Ö nazywa...

- Wnusiu, jak si─Ö nazywa ten Niemiec, co mi wszystko zabiera i kradnie?
- Alzheimer, babciu.

Dzisiaj poszedłem do...

Dzisiaj poszed┼éem do salonu sieci kom├│rkowej, aby zakupi─ç nowy telefonik. Przede mn─ů, jaka┼Ť starsza Pani, k┼é├│ci┼éa si─Ö ze sprzedawc─ů o faktur─Ö, w kt├│rej naliczono jej jak─ů┼Ť ogromn─ů kwot─Ö za korzystanie z internetu mobilnego. Starsza Pani stwierdzi┼éa, ┼╝e owszem korzysta┼éa z internetu ale tylko z Wifi, kt├│re ma w domu. Z tym wifi ┼é─ůczy┼éa si─Ö nawet, kiedy by┼éa w poza domem Wink

Przychodzi mama z pracy...

Przychodzi mama z pracy i idzie si─Ö wyk─ůpa─ç. Jasiu si─Ö pyta:
- Mamo mog─Ö z tob─ů?
- Nie jasiu.
- Mamo prosz─Ö.
- Dobrze ale nie zagl─ůdaj pod piank─Ö.
- Dobrze.
Jasiu nic nie m├│wi─ůc zajrza┼é pod piank─Ö i si─Ö pyta:
- Mamo co to jest?
- D┼╝ungla synku d┼╝ungla.
Wraca tata z pracy i idzie si─Ö wyk─ůpa─ç. Jasiu si─Ö pyta:
- Tato mog─Ö z tob─ů?
- Nie.
- Prosz─Ö.
- Ddobrze ale nie zagl─ůdaj pod piank─Ö.
- Dobrze.
Jasiu nic nie m├│wi─ůc zagl─ůda pod piank─Ö i si─Ö pyta:
- Tato co to jest?
- W─ů┼╝ koala synku w─ů┼╝ koala.
Przychodzi babcia i idzie si─Ö wyk─ůpa─ç. Jasio si─Ö pyta:
- Babciu mog─Ö z tob─ů?
- Nie.
- Prosz─Ö.
- No dobrze ale nie zagl─ůdaj pod piank─Ö.
- Dobrze.
Jasiu nic nie m├│wi─ůc zajrza┼é pod piank─Ö i si─Ö zapyta┼é:
- Babciu co to jest?
- To s─ů reflektory.
W nocy Jasiowi przy┼Ťni┼éo si─Ö co┼Ť strasznego i chcia┼é i┼Ť─ç do rodzic├│w gdy wszed┼é zacz─ů┼é krzycze─ç:
- Babciu zapalaj reflektory bo w─ů┼╝ koala wchodzi do d┼╝ungli!

M─Ö┼╝czyzna w aptece:...

M─Ö┼╝czyzna w aptece:
- Pani magister poprosz─Ö to co zwykle.
Aptekarka podaje mu małe niebieskie proszki.
Stoj─ůca za nim babcia pyta:
- Panie a na co te małe niebieskie proszki?
- Na Je***ie
Starsza babcia do aptekarki:
- Pani magister i dla mnie takie proszki bo mnie strasznie jebie pod pach─ů.

Siedzi młody chłopak...

Siedzi młody chłopak w autobusie - podchodzi do niego
starsza babinka i prosi aby m┼éodzieniec ust─ůpi┼é jej miejsce, bo j─ů bardzo bol─ů nogi.
Na co chłopak odpowiada : A czy jak Pani była w moim wieku to ustępowała
Pani miejsce?
Babcia : Oczywi┼Ťcie ┼╝e ust─Öpowa┼éam ! ! !
M┼éodzieniec : No widzi Pani i teraz Pani─ů bol─ů nogi.

Elegancko ubrana kobieta...

Elegancko ubrana kobieta wesz┼éa do salonu Mercedesa i od razu jej uwag─Ö przyci─ůgn─ů┼é pi─Ökny, czarny, b┼éyszcz─ůcy, sportowy model. Podesz┼éa do niego, otworzy┼éa drzwi i nachyli┼éa si─Ö nad fotelem obitym czarn─ů mi─Ökk─ů sk├│r─ů. Kiedy go dotkn─Ö┼éa, nagle niespodziewanie wymkn─ů┼é jej si─Ö g┼éo┼Ťny pierd. Wyra┼║nie zawstydzona szybko si─Ö wyprostowa┼éa i obr├│ci┼éa si─Ö, ┼╝eby sprawdzi─ç czy kto┼Ť tego nie us┼éysza┼é. I okaza┼éo si─Ö, ┼╝e ca┼éy czas tu┼╝ za jej plecami sta┼é sprzedawca.
- W czym mogę Pani pomóc? - zapytał
Kobieta szybko rzuciła pytanie:
- Ile kosztuje ten samoch├│d?
- Je┼Ťli spierdzia┼éa si─Ö Pani tylko dotykaj─ůc go, to po us┼éyszeniu ceny z pewno┼Ťci─ů si─Ö Pani zesra.

Przychodzi baba do ginekologa....

Przychodzi baba do ginekologa.
- Prosz─Ö si─Ö rozebra─ç!
- Kiedy ja si─Ö wstydz─Ö, panie doktorze.
- To mo┼╝e ja od razu zgasz─Ö ┼Ťwiat┼éo?

Do lekarza przyszła staruszka....

Do lekarza przyszła staruszka.
Doktor zbada┼é j─ů, zleci┼é analizy krwi i inne badania, a po obejrzeniu wynik├│w kaza┼é jej si─Ö oszcz─Ödza─ç.
- Absolutnie nie mo┼╝e pani chodzi─ç po schodach, bo to pani szkodzi.
Po roku ta sama staruszka przychodzi na kontrol─Ö. Lekarz jest w szoku. Wyniki -rewelacja, serce jak dzwon.
- Ale ma pani kondycj─Ö! - m├│wi niezwykle zdumiony lekarz.
- Czy mog─Ö znowu chodzi─ç po schodach? -pyta babcia.
- No tak, nie widzę przeciwwskazań.
- Ca┼ée szcz─Ö┼Ťcie! - m├│wi z ulg─ů staruszka - To wchodzenie po rynnie na 4 pi─Ötro by┼éo czasami m─Öcz─ůce...