psy
fut
emu
#it
hit
syn

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesi膮c. Urz臋dnik pyta si臋 ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. z艂otych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urz臋dnik w臋sz膮c dobry interes daje jej kredyt i zabiera samoch贸d. Po miesi膮cu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 z艂otych odsetek. Odbiera samoch贸d. Zdziwiony urz臋dnik m贸wi, 偶e sprawdzili j膮 i okazuje si臋, 偶e ma konto w ich banku na 3 mln dolar贸w, wi臋c dlaczego bra艂a kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalaz艂a p艂atny parking na miesi膮c za 14 z艂otych.

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do lekarza i m贸wi:
- Doktorze, wszystko mnie boli. Dotykam palcem nosa, boli. Dotykam kolana, boli. Dotykam brzucha, te偶 boli.
- Ma pani z艂amany palec.

Dlaczego blondynka jak...

Dlaczego blondynka jak czyta, to siada na gazecie?
Bo czyta z ruchu warg.

Ale si臋 postarza艂a艣!...

Ale si臋 postarza艂a艣! - wykrzykuje jedna kobieta do drugiej po pi臋ciu latach niewidzenia si臋.
- A ja ci臋 pozna艂am tylko po twojej dawnej sukience! - odwzajemnia si臋 komplementem druga.

Blondynka idzie na spacer....

Blondynka idzie na spacer. Przychodzi nad rzek臋 i widzi drug膮 blondynk臋 na przeciwnym brzegu.
- Hej - krzyczy tamta - jak mog臋 si臋 dosta膰 na drugi brzeg?
Blondynka patrzy w g贸r臋 i w d贸艂 rzeki, a potem krzyczy:
- Ale ty jeste艣 na drugim brzegu!

W szpitalu blondynka...

W szpitalu blondynka rodzi bli藕niaki. Urodzi艂a pierwsze, potem drugie i m贸wi:
- Ciekawe z kim mam to drugie?

Blondynka wpada do apteki...

Blondynka wpada do apteki z pretensjami:
- Czy mogliby艣cie zacz膮膰 odbiera膰 ten cholerny telefon? Cz艂owiek dzwoni w wa偶nej sprawie, a tu nic i nic...
- Hmm... a pod jaki numer pani dzwoni?
- 08002200
- A sk膮d pani go ma?
- No przecie偶 na drzwiach macie napisane!
- Ach tam... To s膮 godziny otwarcia apteki.

Blondynce dzwoni telefon...

Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili
niepowodze艅 m贸wi:
- No tak, pewnie zgubi艂am

Wieczorem blondynka k艂adzie...

Wieczorem blondynka k艂adzie si臋 spa膰 z m臋偶em.
Z racji, 偶e 艣mierdzia艂a m膮偶 m贸wi:
- Wzi臋艂a艣 prysznic?
- Jasne, jak co艣 zginie to zawsze na mnie.

- Jak nazywa si臋 choroba,...

- Jak nazywa si臋 choroba, kt贸ra parali偶uje blondynki od pasa w d贸艂?
- Ma艂偶e艅stwo!