#it
emu
psy
syn

Przychodzi c├│rka do matki...

Przychodzi c├│rka do matki i m├│wi:
- Mamusiu jestem w ci─ů┼╝y.
- Dziecko, a gdzie ty mia┼éa┼Ť g┼éow─Ö?
- Pod kierownic─ů mamusiu.

- C├│ru┼Ť, id┼║ do sklepu...

- C├│ru┼Ť, id┼║ do sklepu po kisiel.
- A dobre słowo, tatusiu?
- Internet od┼é─ůcz─Ö!
- Ju┼╝ lec─Ö!

W czasie ┼Ťwi─ůt:...

W czasie ┼Ťwi─ůt:
- Tato! Tato! Choinka si─Ö pali!
- Ju┼╝ tyle razy ci powtarza┼éem, a ty ci─ůgle ┼║le m├│wisz. Nie m├│wi si─Ö pali, tylko ┼Ťwieci.
- Tato! Tatooo!! Zas┼éony si─Ö ┼Ťwiec─ů!

Wg statystyk:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Syn przyznaje si─Ö matce,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jeden gosciu byl kiedys...

Jeden gosciu byl kiedys tak zalamany, ze postanowil sie zabic. Poszedl nad
rzeke, gdzie bylo wielkie drzewo. Chcial sie powiesic na jednej z galezi,
ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta sie go:
- Cos ty za jeden?
- Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
- No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, zona ode mnie odeszla i nie
mam juz po co zyc.
- No to ja ci pomoge. Dam ci prezent. Dom jest juz tw├│j.
- A co z zona?
- Czeka na ciebie w domu.
- Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
- Hmm... obciagnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciaga Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze faceta po
glowie i sie pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w Swietego Mikolaja wierzysz?

Jasiu na lekcji strzelił...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Po kt├│rym┼Ť tam wsp├│lnym...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Starszy pan dzwoni z...

Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i m├│wi:
- John, przykro mi je┼Ťli zepsuj─Ö Ci dzie┼ä, ale musze Ci co┼Ť powiedzie─ç. Twoja matka i ja postanowili┼Ťmy si─Ö rozwie┼Ť─ç. Doszli┼Ťmy wsp├│lnie do wniosku, ┼╝e 45 lat to wystarczaj─ůca ilo┼Ť─ç czasu i nie ma co si─Ö wi─Öcej ze sob─ů m─Öczy─ç.
- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
- No niestety, ale ju┼╝ nawet patrze─ç na siebie nie mo┼╝emy, a zreszt─ů nie chce mi si─Ö nawet o tym gada─ç, wi─Öc mo┼╝e Ty zadzwo┼ä do swojej siostry, do Chicago i jej o tym powiedz - stwierdzi┼é ojciec i od┼éo┼╝y┼é s┼éuchawk─Ö.
Syn cały przejęty dzwoni szybko do siostry:
- Mary, nasi starzy chc─ů si─Ö rozwie┼Ť─ç!
- Co?? O nie, nie pozwolę na to! Dzwonię do nich - kończy rozmowę i dzwoni do Phoenix.
Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do głosu tylko woła:
- Tato! Nie mo┼╝ecie si─Ö rozwie┼Ť─ç! Nie r├│bcie nic dop├│ki mnie tam nie ma. Zaraz dzwoni─Ö do Johna i jutro u was jeste┼Ťmy. Wszystko wsp├│lnie sobie wyja┼Ťnimy i na pewno b─Ödzie dobrze. Tylko nic nie r├│bcie bez nas! - po czym si─Ö roz┼é─ůcza.
Ojciec odkłada słuchawkę, odwraca się do swojej żony i mówi:
- Zrobione, b─Öd─ů na Wigilii, tylko co wymy┼Ťlimy na Wielkanoc?

M├│wi penis do penisa:...

M├│wi penis do penisa:
-S┼éysza┼ée┼Ť? Podobno z aptek wycofali Viagr─Ö!
-No to le┼╝ymy...