psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Przychodzi facet do dentysty...

Przychodzi facet do dentysty i m贸wi:
- Wydaje mi si臋, 偶e jestem 膰m膮.
Dentysta na to:
- Ale ja jestem dentyst膮, a nie psychologiem.
- No tak, ale tylko u pana si臋 艣wieci艂o!

Panie doktorze bol膮 mnie...

Panie doktorze bol膮 mnie sztuczne z臋by kt贸re mi pan wstawi艂. A nie m贸wi艂em, 偶e b臋d膮 jak prawdziwe??

Kolejka w aptece....

Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje recept臋, aptekarz m贸wi:
- 320 z艂otych prosz臋.
Drugi podchodzi, daje recept臋, aptekarz m贸wi mu:
- 340 z艂otych.
Trzeci podchodzi, aptekarz m贸wi mu:
- 390 z艂otych.
Czwarty facet w kolejce si臋 lekko poddenerwowa艂 i m贸wi:
- Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni p艂ac膮 mniej, a inni wi臋cej?
Mgr odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, tak膮 umow臋....
Facet si臋 zdenerwowa艂 i m贸wi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inn膮 cen臋? Na recepcie by艂o napisane: CC NWCMJDMCC.
Klienci zacz臋li nerwowo naciska膰 na aptekarza, bardzo chcieli, 偶eby im przeczyta艂 co to znaczy, co to za lekarstwo...
W ko艅cu aptekarz pod wp艂ywem nacisku zacz膮艂 czyta膰 z rumie艅cami na twarzy:
- Cze艣膰 Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz.

- Jestem zaniepokojona...

- Jestem zaniepokojona Panie doktorze. M贸j m膮偶 krzyczy przez sen.
- A co takiego?
- Powtarza w k贸艂ko - "Nie Basiu, nie!".
- To nic gro藕nego.
- Nic gro藕nego? Przecie偶 ja mam na imi臋 Gra偶yna!
- W艂a艣nie. A On Basi odpowiada zdecydowanie - "nie".

Pewien facet jest z wizyt膮...

Pewien facet jest z wizyt膮 w zak艂adzie psychiatrycznym. Po obchodach pyta si臋 dyrektora:
- Jak rozpoznajecie chorob臋 u kogo艣, kto z pozoru nie wygl膮da na chorego?
- Prowadzimy ich do pomieszczenia z wann膮 nape艂nion膮 wod膮, dajemy do r臋ki wiadro i 艂y偶eczk臋 i ka偶emy opr贸偶ni膰 wann臋 z wody.
- Hehe. Rozumiem. Kto艣 normalny u偶yje wiadra.
- Nie, kto艣 normalny wyci膮gnie korek. Pok贸j z widokiem czy bez?

Na przyj臋ciu rozmawia...

Na przyj臋ciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila kto艣 im przeszkadza, pytaj膮c lekarza o darmow膮 porad臋 w sprawie jakiej艣 dolegliwo艣ci. Po godzinie takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony lekarz pyta prawnika:
- Co pan robi, 偶eby ludzie przestali pana pyta膰 o sprawy zawodowe, kiedy jest pan poza biurem?
- Daj臋 im rady - m贸wi prawnik - a potem przesy艂am im rachunek.
Lekarz troch臋 si臋 zszokowa艂, ale postanowi艂 spr贸bowa膰. Nast臋pnego dnia, czuj膮c si臋 nieco winnym, przygotowa艂 rachunki. Kiedy poszed艂 do swojej skrzynki pocztowej, znalaz艂 rachunek od prawnika.

Rozmawia dw贸ch lekarzy :...

Rozmawia dw贸ch lekarzy :
- Wiesz co, Zenek? Ta nasza nowa piel臋gniarka oddzia艂owa jest tak zakr臋cona, 偶e trzeba j膮 ca艂y czas pilnowa膰. Wszystko robi na odwr贸t.
- To znaczy?
- No na przyk艂ad wczoraj jej powiedzia艂em, 偶eby aplikowa艂a pacjentowi spod czw贸rki pyralgin臋... 1 tabletk臋 co 10 godzin... a ona mu zaaplikowa艂a 10 tabletek w godzin臋! Facet ma艂o si臋 nie przekr臋ci艂... ledwo go odratowali艣my!
W tym momencie s艂ycha膰 z jednej z sal straszny skowyt, a po chwili szpitalem wstrz膮sa g艂o艣na eksplozja. Drugi z lekarzy blednie.
- Jezus Maria!!! Roman!!! Godzin臋 temu kaza艂em jej robi膰 lewatyw臋 pacjentowi spod dw贸jki... RAZ NA 24 GODZINY!!!

Okulista do pacjenta:...

Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobr膮 i z艂膮.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Nied艂ugo b臋dzie m贸g艂 pan czyta膰 bez okular贸w.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A z艂a?
- Ucz si臋 pan Braille"a.

Do dentysty przychodzi...

Do dentysty przychodzi facet z bol膮cym z臋bem.
- Trza rwa膰! - m贸wi stomatolog.
- Ile to b臋dzie kosztowa膰?
- Hmmm... Niedu偶o. Jestem tu偶 po studiach, nie mam zbyt wielkiego do艣wiadczenia... Wi臋c tylko 100 z艂otych za godzin臋.

Przychodzi facet do psychotera...

Przychodzi facet do psychoterapeuty.
- Panie doktorze, mam ostatnimi czasy problemy z postrzeganiem 艣wiata.
Doktor wyci膮ga z szuflady reprodukcj臋 obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
- Co pan tu widzi?
- Widz臋 trzech peda艂贸w.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech m臋偶czyzn, 偶adnej kobiety, nie mo偶e by膰 inaczej - to peda艂y.
Z drugiej szuflady doktor wyci膮ga obraz lec膮cego klucza 偶urawi.
- A tutaj co pan widzi?
- Klucz lec膮cych peda艂贸w.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lec膮, a ka偶dy ka偶demu w d..臋 zagl膮da.
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie pan postrzega?
- Wed艂ug mnie, pan te偶 peda艂!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie pan tutaj, obrazki peda艂贸w ogl膮da...