emu
psy
syn

Przychodzi informatyk...

Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca si─Ö do sprzedawcy:
- Poprosz─Ö ┼Ťrodki do czyszczenia port├│w wej┼Ťcia/wyj┼Ťcia.
- ┼╗e co?
- Tfu... past─Ö do z─Öb├│w i papier toaletowy.

-Tylko Chuck Norris rozmienia...

-Tylko Chuck Norris rozmienia grosza w kiosku.
-Tylko Chuck Norris potrafi utopi─ç rybe.
-Chuck Norris potrafi trzasn─ů─ç obrotowymi drzwiami.
-Chuck Norris umie kopn─ů─ç ┼éysego w grzywk─Ö tak aby on uderzy┼é w kant okr─ůg┼éego sto┼éu.

Poszedłem do instruktora...

Poszedłem do instruktora gimnastyki i spytałem:
- Nauczy mnie pan zakładać nogę za głowę?
- Jak bardzo elastyczny pan jest?
- Mog─Ö przychodzi─ç we wtorki i soboty.

Dwa bociany lec─ů obok...

Dwa bociany lec─ů obok skoczni. Nagle obok nich pojawia si─Ö Adam Ma┼éysz.
Wreszcie jeden z bocian├│w nie wytrzymuje i m├│wi do drugiego:
- Ty, patrz na niego. Lecimy już tak dziesięć minut, a on nawet się nie przywitał.

Na ławce w parku siedzi...

Na ┼éawce w parku siedzi smutny facet, w r─Öku trzyma butelk─Ö. Siedzi i tylko w ni─ů patrzy. Siedzi tak godzin─Ö. Nagle do jego ┼éawki podchodzi dresiarz, rozwala si─Ö obok, zabiera facetowi flaszk─Ö, wypija jednym ┼éykiem zawarto┼Ť─ç i beka pot─Ö┼╝nie.
Smutny dot─ůd m─Ö┼╝czyzna zaczyna p┼éaka─ç.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chod┼║, tu obok jest monopolowy, kupi─Ö ci now─ů flaszk─Ö.
- Nie o to chodzi - t┼éumaczy m─Ö┼╝czyzna. - Nic mi si─Ö nie udaje. Zaspa┼éem i sp├│┼║ni┼éem si─Ö na bardzo wa┼╝ne spotkanie. Moja firma nie podpisa┼éa kontraktu, wi─Öc szef mnie wywali┼é. Wychodz─ůc z firmy zobaczy┼éem, ┼╝e ukradli mi samoch├│d, wi─Öc wzi─ů┼éem taks├│wk─Ö do domu. Kiedy taks├│wka odjecha┼éa, zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e zostawi┼éem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja ┼╝ona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowi┼éem wi─Öc pope┼éni─ç samob├│jstwo. Przygotowa┼éem sobie trucizn─Ö... i nagle przychodzi ciul, kt├│ry mi j─ů wypija!!

Filmik, kt├│ry robi wod─Ö z m├│zgu. Prosta sztuczka, a efekt ┼Ťwietny

Co┼Ť dla wielbicieli zdj─Ö─ç, kt├│re robi─ů wod─Ö z m├│zgu - tym razem zamiast fotek mamy wideo z ta┼äcem, kt├│ry namiesza Wam troch─Ö w g┼éowach.

- Stan pana zdrowia a...

- Stan pana zdrowia a szczeg├│lnie nerw├│w jest fatalny. Czemu nale┼╝y to przypisa─ç?
- W─Ödkarstwu.
- Dlaczego? Przecie┼╝ w─Ödkarstwo to sport, kt├│ry w┼éa┼Ťnie uspokaja nerwy!
- Tak, panie doktorze. Ale ja w─Ödkuje bez zezwolenia.

Toaleta, pisuary. Sika...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Idzie my┼Ťliwy przez las...

Idzie my┼Ťliwy przez las i ┼Ťpiewa:
- Na polowanko, na polowanko!
Z ty┼éu wychodzi mi┼Ť, klepie go po ramieniu i pyta:
- Co, na polowanko?
- Nie! Jak Boga kocham, na ryby!