Przychodzi nastolatka...

Przychodzi nastolatka do matki na pla偶y
Mamo widzia艂a艣 jak da艂am nurka?
Nie m贸wi si臋 nurka tylko nurkowi i zeby mi to by艂o ostatni raz

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Chcia艂 wej艣膰 偶贸艂w do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Spotykaj膮 si臋 trzy prostytutki...

Spotykaj膮 si臋 trzy prostytutki na placu pigalle. jest 艣rodek wyj膮tkowo mro藕nej zimy: 艣nieg, deszcz, wiatr, grad itd.
Jedna m贸wi:
- za st贸w臋 bym ju偶 nawet posz艂a, tak zmarz艂am
Druga na to:
- ja nawet za pi臋膰dziesi膮t, tak pi藕dzi
A trzecia na to:
- ja nawet za darmo bym posz艂a, od rana nic ciep艂ego w buzi nie mia艂am

Programista rozmawia...

Programista rozmawia ze swoimi przyjaci贸艂mi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie pozna艂em 艣wietn膮 blondyn臋!
- Och Ty szcz臋艣ciarzu!
- Zaprosi艂em ja do siebie, wypili艣my troch臋, zacz膮艂em ja dotyka膰...
- I co? I co?
- No a ona m贸wi: Rozbierz mnie!
- Nie mo偶e by膰!
- Zdj膮艂em z niej sp贸dniczk臋, potem majteczki, po艂o偶y艂em na stole tuz obok
laptopa...
- Nie pie****! Kupi艂e艣 laptopa? a procesor jaki?

Pewne francuskie pismo...

Pewne francuskie pismo dla m臋偶czyzn og艂osi艂o konkurs na najlepszy opis poranka. Pierwsze miejsce zaj膮艂 autor takiej wypowiedzi:
"Wstaj臋 rano, jem 艣niadanie, bior臋 prysznic, ubieram si臋 i jad臋 do domu".

-Czym si臋 r贸偶ni pedofil...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rodzice mieli ochot臋...

Rodzice mieli ochot臋 pobaraszkowa膰 w 艂贸偶ku ze sob膮. Ale mieli problem. W mieszkaniu by艂a ich c贸rka Ma艂gosia i nie chcieli 偶eby ich widzia艂a, 偶eby im przeszkadza艂a. Postanowili 偶e b臋dzie na balkonie i 偶eby j膮 czym艣 zaj膮膰 kazali jej m贸wi膰 co widzi. Ma艂gosia stoi na balkonie i opowiada:
- Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, ch艂opczyk jedzie na rowerku, piesek bawi si臋 z kotkiem, o jaka艣 dziewczynka stoi znudzona na balkonie, pewnie jej rodzice te偶 si臋 pie***ol膮.

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni...

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni przyjaciele od dzieci艅stwa. Jednak jeden z nich niestety jest cz臋艣ciowo sparali偶owany, potrzebuje troch臋 pomocy w codziennym 偶yciu. Pewnego dnia siedz膮 u niego na werandzie, sparali偶owany m贸wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawd臋 jeste艣 moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy si臋 od dziecka, wiesz, ze zrobi艂bym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m贸j przyjacielu, wiem. Mia艂bym wiec do ciebie ma艂膮 pro艣b臋 czy
przyni贸s艂by艣 mi z pi臋tra skarpetki? Robi si臋 troch臋 ch艂odno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobi膰.
- Stary, w og贸le nie ma o czym m贸wi膰. Skoczy艂bym dla ciebie w ogie艅.
- Dzi臋kuje ci m贸j przyjacielu.
Facet idzie na pi臋tro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemia艂y. Przed oczami rozpo艣ciera mu si臋 cudowny widok - dwie c贸rki jego przyjaciela, m艂ode, pi臋kne jak marzenie, ubrane jedynie w bielizn臋. Facet nie mo偶e oderwa膰 wzroku, targaj膮 nim wyrzuty sumienia - w ko艅cu to
c贸rki jego najlepszego przyjaciela, jednak w ko艅cu poddaje si臋 instynktom i m贸wi:
- Wasz ojciec przys艂a艂 mnie, 偶ebym si臋 z wami przespa艂.
- Niemo偶liwe! - m贸wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m贸wi druga.
- No c贸偶, je艣li mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni臋.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi臋ki, stary!

Jedzie sobie rycerz na...

Jedzie sobie rycerz na koniu. Patrzy, a tu w oddali wie偶a. Je艣li jest wie偶a, to pewnie b臋dzie i ksi臋偶niczka. Jak b臋d臋 przeje偶d偶a艂, to pewnie wyjrzy. Jak wyjrzy, to si臋 zapyta: "Rycerzu! Gdzie jedziesz?". Jak si臋 zapyta, to ja jej odpowiem: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂". Zadowolony z tego co wymy艣li艂 Rycerz uda艂 si臋 w kierunku wie偶y. Ksi臋偶niczka jednak nie wyjrza艂a.
Nie chc膮c zmarnowa膰 tak wspania艂ego planu Rycerz zawr贸ci艂 aby przejecha膰 pod wie偶膮 jeszcze raz. Powtarza aby nie zapomnie膰: "Gdzie jad臋 to jad臋, ale bym porucha艂...". Ksi臋偶niczka jednak kolejny raz nie wyjrza艂a.
Rycerz zawr贸ci艂 ponownie i powtarza: "Gdzie jad臋, to jad臋...". A偶 tu nagle ksi臋偶niczka wyjrza艂a i widz膮c Rycerza wo艂a: "Rycerzu! Gdzie jedziesz? Mo偶e by艣 porucha艂?" Rycerz na to: "Yyy... Porucha艂bym porucha艂, ale gdzie ja kur.. jad臋?"