psy
emu
#it
syn
fut
hit

Przychodzi pan do sklepu...

Przychodzi pan do sklepu i pyta si臋:
- Widzia艂 pan stado baran贸w?
- Nie. A co, zgubi艂 si臋 pan?

- Wiesz, Zenek, kupi艂em...

- Wiesz, Zenek, kupi艂em sobie psa wilczura. Taki do mnie przywi膮zany, 偶e za nikim nie p贸jdzie, tylko za mn膮, od nikogo jedzenia nie we藕mie, tylko ode mnie, nikogo nie ugryzie, tylko mnie...

Pierwsza wojna 艣wiatowa....

Pierwsza wojna 艣wiatowa. Kr贸lowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich 偶o艂nierzy:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W nog臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Nie, Wasza Wysoko艣膰!
- Chwa艂a Bogu!
Podchodzi do drugiego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W r臋k臋, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
- Tak, Wasza Wysoko艣膰!
- Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, 偶o艂nierzu!
Podchodzi do trzeciego 偶o艂nierza:
- Szeregowy! W co zosta艂e艣 ranny?
- W cz艂onka, Wasza Wysoko艣膰!
- Ko艣膰 naruszona?
Ca艂y namiot ch贸rem:
- Niech nam 偶yje kr贸l!

Z艂owi艂 w臋dkarz z艂ot膮...

Z艂owi艂 w臋dkarz z艂ot膮 rybk臋.Rybka z艂ota wi臋c m贸wi
-wypu艣膰 mnie dobry cz艂owieku a spe艂ni臋 trzy twoje 偶yczenia, a w臋dkarz na to:
-nie chc臋 nic od ciebie- i wrzuci rybk臋 do wody..
Rybka p艂ynie i my艣li -kurcze nie tak by艂o w tej bajce...
Wychyli艂a 艂epek nad wod臋 i cicho szepcze:
-gdy rano wstaniesz trzy pierwsze twoje 偶yczenia zostan膮 spe艂nione..
W臋dkarz rano wstaje.ods艂ania okno....przeci膮ga si臋 i m贸wi:
-ch** w dup臋!Kotwica w plecy!Byle pogoda by艂a!

Hans powiedzia艂 呕ydom...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂oda kobieta prowadzi...

M艂oda kobieta prowadzi w贸zek z niemowlakiem. Spotyka dawno nie widzian膮 znajom膮. Ta od razu zachwyca si臋 dzidziusiem:
-Jaki 艣liczny bobas, podobny do twojego m臋偶a jak dwie krople wody!
Na to kole偶anka:
-Hmm...ale to chora s膮siadka poprosi艂a mnie, 偶ebym wysz艂a z jej dzieckiem na spacer...

Bar, zdo艂owani faceci...

Bar, zdo艂owani faceci siedz膮 przy ladzie i pij膮 by zabi膰 smutki. Jedni zalani, drudzy dopiero ich goni膮. Wszystko tchnie upadkiem i rezygnacj膮.
Naraz wpada jaki艣 m艂ody, przystojny facet. Zamawia setk臋 i wychyla j膮 dyszkiem.
- Panowie- krzyczy na ca艂膮 knajp臋- kocham i jestem kochany!
- Pogratulowa膰- zgry藕liwie odpowiada barman.
- Panie nie ma czego... to s膮 dwie r贸偶ne kobiety.

Dw贸ch wie艣niak贸w jedzie...

Dw贸ch wie艣niak贸w jedzie starym autem po jakiej艣 bocznej drodze. Pierwszy m贸wi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy upawia艂em seks.
- Super - m贸wi drugi. - Jak by艂o?
- No, c贸偶. Pospacerowali艣my troch臋, potem padli艣my na traw臋 i kochali艣my si臋 przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podnios艂em g艂ow臋 i zobaczy艂em, 偶e patrzy na nas jej matka.
- O, w mord臋. I co powiedzia艂a?
- No co mia艂a powiedzie膰? "Meee!鈥

鈥 Dobry wiecz贸r, mam...

鈥 Dobry wiecz贸r, mam na imi臋 Kasia, jestem pana now膮 s膮siadk膮.
鈥 Mi艂o mi, Dawid.
鈥 Chc臋 dzi艣 poszale膰: popi膰, popali膰 i dyma膰 si臋 ca艂膮 noc! Masz wolny wiecz贸r?
鈥 TAK!
鈥 Uff, super. To zostawi臋 ci mojego pieska.

Ateista po 艣mierci trafi艂...

Ateista po 艣mierci trafi艂 do piek艂a. Puka do bram, otwiera diabe艂 w gajerze od Armaniego, wo艅 Hugo Bossa...
- Dzie艅 dobry, zapraszam Pana, oprowadz臋 po naszym piekle. Tutaj s膮 sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, mo偶na korzysta膰 do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodz膮 do nast臋pnego pomieszczenia. D艂ugi st贸艂, najlepsze alkohole, fura 偶arcia, ch臋tne dziwki si臋 kr臋c膮, ludzie baluj膮... ateista czuje, 偶e musi by膰 jaki艣 hak.
Nast臋pne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi ksi膮偶kami, jakie na 艣wiecie wydano, diab艂y pilnuj膮 ciszy, ludzie w skupieniu czytaj膮. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kot艂y, ludzie w smole si臋 pra偶膮, nieludzkie wycie, diab艂y wid艂ami popychaj膮 tych, kt贸rzy chc膮 uciec. Ateista nie wytrzyma艂:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kot艂y, smo艂a...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymy艣lili, tak maj膮.