Dwie blondynki spacerują po plaży. Nagle jedna zauważa szklankę odwróconą dnem do góry. - Patrz, szklanka bez dziury! - No, i nawet dna nie ma!
Szef kładzie przed sekretarką-blondynką kartkę ze zdaniem: "Pieprzyć nie wolno zwolnić." I mówi: - Przecinek postaw sama.
Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgasł. Jedna z nich wysiada i otwiera przednią maskę i mówi: - Ty silnik nam ukradli. Na co druga otwiera tylną maskę i mówi: - Nie martw się, mamy zapasowy z tyłu.
- Czy to prawda, że masz dwóch kochanków? - Tylko jednego, ten drugi to mój narzeczony!
Idzie blondynka do dentysty Dentysta pyta się: -z czym Pani do mnie przychodzi? Blondynka odpowiada: -z zębami...