PRZYPADEK...

PRZYPADEK

Wspominaj膮c podstaw贸wk臋, znale藕li艣my z kumplem w zak膮tkach niepami臋ci tak膮 historyjk臋. By艂y to czasy, kiedy 18-letnie bry艣ki nie stanowi艂y
niecodziennego widoku w 8-ej, a nawet ni偶szych klasach. Zazwyczaj ko艅czyli nie艣piesznie edukacj臋 wykonuj膮c jakie艣 zaj臋cia na rzecz szko艂y. By艂y to r贸wnie偶
czasy apeli porannych, na kt贸rych 艣piewa艂o si臋 hymn i omawia艂o wa偶ne dla szko艂y sprawy. Podczas jednego, na 艣rodek zosta艂 wywo艂any Krzy艣 i ochrzaniony. Za co?
Ot贸偶 razem z koleg膮 nie艣li skrzyni臋 buraczk贸w do szkolnej kuchni i "niechc膮cy" Krzy艣 st艂uk艂 okno w fizycznej. Na zadane przy ca艂ej szkole pytanie:
- Jak to si臋 sta艂o?!
odpar艂:
- Wymskn膮艂 mi si臋.
Fizyczna na pierwszym pi臋trze...

Pok艂贸ci艂am si臋 dzisiaj...

Pok艂贸ci艂am si臋 dzisiaj z ch艂opakiem podczas jazdy do pracy kolejk膮. Tak si臋 na mnie wkurzy艂, 偶e wysiad艂 na najbli偶szym przystanku. Chwil臋 p贸藕niej pojawili si臋 kanarzy i dosta艂am mandat za jazd臋 bez biletu, kt贸ry mia艂 przy sobie m贸j ch艂opak. YAFUD

M贸j dziadek zapisa艂 mi...

M贸j dziadek zapisa艂 mi w testamencie bardzo poka藕n膮 sum臋. By艂em w sporym szoku, bo staruszek nigdy nie ukrywa艂, 偶e mnie po prostu nie lubi. By艂em niezwykle podekscytowany otwieraj膮c kopert臋, w kt贸rej by艂o 500,000$... ca艂o艣膰 w banknotach z gry Monopol. YAFUD

Zdarzenie mia艂o miejsce...

Zdarzenie mia艂o miejsce kilka lat temu, malutka c贸reczka znajomych [nie wiem ile miala wtedy lat] uczyla sie kolor贸w. Jej mama pokazywa艂a jej r贸偶ne kolory i ma艂a mia艂a je nazywa膰. I tak oto mama pokazuje czarne buty:
- Jaki to kolor?
- Nie wiem..
- Ccza.... cza.... - Czar...? - CZARNY [krzykn臋艂a triumfalnie dziewczynka]
A jakiego koloru jest sukienka mamusi?
- Nie wiem... - No nie... - Nie... niebie...NIEBIESKI!
- Bardzo 艂adnie. A jakiego to jest koloru? [zapyta艂a mama wskazuj膮c na popielaty sweter]
- Nie wiem...
- Po... po... popie... - No prawie dobrze... no... - POPIEL**LONY!!

Nie musze chyba dodawa膰, ze ojcu dziecka mocno si臋 dosta艂o za s艂ownictwo c贸reczki.

- Przeczyta艂e艣 trylogi臋...

- Przeczyta艂e艣 trylogi臋 Sienkiewicza?
- To trza by艂o przeczyta膰?
- Tak, na dzisiaj.
- Kurna, a ja przepisa艂em...

TO SI臉 NAZYWA SZCZ臉艢CIE...

TO SI臉 NAZYWA SZCZ臉艢CIE

Byli艣my z m膮 Brank膮 w Chorwacji. Jak wiadomo, w okresie letnim pe艂no tam cykad - takich wielkich robali, kt贸re wydaj膮 cykaj膮ce d藕wi臋ki. Tak wi臋c siedzimy sobie pod drzewkiem, s艂uchamy skrzeczenia robali, a ja, 偶eby zab艂ysn膮膰 intelektem, m贸wi臋, 偶e wyczyta艂em, 偶e cykady mieszkaj膮 pod ziemi膮 przez 7 lat i dopiero po tym okresie wy艂a偶膮 na 艣wiat艂o dzienne. Moja Luba na to:
- Popatrz, jakie mieli艣my szcz臋艣cie, 偶e akurat trafili艣my na ten moment...
O jej kolor w艂os贸w nawet nie pytajcie...

CHODZ膭CY ROZK艁AD JAZDY...

CHODZ膭CY ROZK艁AD JAZDY

Znajomy mojego taty jecha艂 poci膮giem w delegacj臋 do Szczytna. Siedzi sobie w pu艣ciutkim przedziale, poci膮g rusza. Luz... Lecz nie dane mu by艂o d艂ugo si臋 cieszy膰 spokojem. Wpadaj膮 dwie... a jak偶e, babcie. Taszcz膮 jakie艣 wie艅ce, siadaj膮 zajmuj膮c 4 miejsca, co艣 tam szepc膮, 偶e ledwie zd膮偶y艂y i w og贸le. Po chwili pytaj膮 wspomnianego s膮siada z przedzia艂u:
- Ten poci膮g jedzie do Krakowa?
- Nie, do Szczytna.
- Jak to? Na pewno???
- Jasne, prosz臋 spojrze膰 na m贸j bilet - faktycznie jak byk stoi napisane "stacja docelowa: Szczytno".
Babcie w panik臋, 偶e maj膮 jakie艣 spotkanie, 偶e musz膮 zd膮偶y膰...
- Dobrze prosz臋 si臋 nie martwi膰, trzeba wysi膮艣膰 na nast臋pnej stacji, wr贸ci膰 na Warszaw臋 Wschodni膮 i pojecha膰 nast臋pnym do Krakowa.
Babinki wylewaj膮 si臋 w podzi臋kowaniach, facet jeszcze pom贸g艂 im wysi膮艣膰 i wraca zadowolony do przedzia艂u. Po wyje藕dzie z Wawy przychodzi kanar. Wiadomo bilet prosz臋 i jak zawsze... Jednak nie tym razem. Tak patrzy jako艣 dziwnie na faceta i m贸wi:
- Panie, pan zg艂upia艂? Do Krakowa pan jedzie na bilecie do Szczytna??

PODZI臉KOWANIA...

PODZI臉KOWANIA

M贸j ma偶 sp臋dzi艂 p贸艂 sobotniej nocy na pracowym ubawie (bez os贸b towarzysz膮cych). Podobno by艂o fajnie, czego potwierdzeniem jest ilo艣膰 spo偶ytych alcazelzer贸w po powrocie do domu.
Wieczorem zapika艂a kom贸rka z esemesem. By艂 to tak zwany zbiorowy sms od managera:

"Dzi臋kuj臋 za fajn膮 zabaw臋. Mam nadziej臋, 偶e wszyscy dotarli do dom贸w bez problem贸w. Szczeg贸lnie chce podzi臋kowa膰 osobie, kt贸ra wsadzi艂a mnie do taks贸wki. I przypomnie膰, 偶e mieszkam w South Wigston, a nie w pier**lonym Syston".

JEST TAKIE JEDNO IMI臉......

JEST TAKIE JEDNO IMI臉... DOBRE DLA DZIEWCZYNKI...

Dwadzie艣cia par臋 lat temu, moja, wtedy jeszcze niedosz艂a ma艂偶owinka, pracowa艂a w Pyskowicach na porod贸wce. Jako 偶e nie wpuszczano odwiedzaj膮cych na oddzia艂, ojcowie stali pod oknami i oczekiwali na wie艣ci, nierzadko dodaj膮c sobie odwagi szlachetnymi trunkami. Pewnego wieczoru pod oknem sta艂 mocno "os艂abiony" wielokrotny tatu艣, oczekuj膮cy, po raz chyba pi膮ty, na wymarzon膮 c贸rk臋. W ko艅cu jego 艣lubna wychyli艂a si臋 z okna i dialog:
On - No i co?
Ona - Jak to co?!
On - Czyli...?
Ona - Synka za艣 mosz!
On - No to jak mam mu da膰 na imi臋? Przeca mia艂a by膰 Karolinka*...
Ona - A dej mu k***a TOTOLOTEK!
...i zawar艂a 艂okno...

* Dawno temu by艂a na 艢l膮sku taka gra liczbowa >KAROLINKA<...

Co艣 z humoru szkolnego(cytaty...

Co艣 z humoru szkolnego(cytaty z prac maturalnych!!!)
-"opr贸cz zabitych na polu walki le偶a艂o du偶o obra偶onych"
-"Pigmeje s膮 to malutcy czarni ludzie, tak jak u nas krasnoludki"
="Po og艂oszeniu 10 przykaza艅, Moj偶esz uzna艂 je za nie偶yciowe i rzuci艂 w przepa艣膰"
-"Przedstawiciele Odrodzenia we W艂oszech:Mona Liza,Leon Davinci,Dawid i Moj偶esz"
-"Roland by艂 bardzo towarzyski.Nawet po 艣mierci towarzyszy znosi艂 ich trupy z pola walki"
-"Samiczk臋 od samca ropuchy odr贸偶niamy po kolorze w艂os贸w pod pach膮"
-"Straszne by艂y te krzy偶ackie mordy"
-"Stolic膮 Polski przewa偶nie jest Warszawa"
-"Skrzetuski zobaczy艂 jak szli:nagi dziad z wyrostkiem na przedzie"
-"Kain zamordowa艂 Nobla"