przyszed艂 facet ukrad艂...

Pewien swiezo upieczony...

Pewien swiezo upieczony magister dostal prace w supermarkecie. Pierwszego dnia podchodzi do niego szef i mowi:
- Dobra, to masz tu pan miotle i niech pan na poczatek troche pozamiata...
- Ale jak to, przeciez ja skonczylem uniwersytet!!!
- Aha, to przepraszam... No dobrze... A wiec widzi pan - to jest miotla. A w ten sposob sie zamiata...

Jedzie poci膮g z Pekinu...

Jedzie poci膮g z Pekinu do Warszawy. Go艣ciowi zachcia艂o si臋 do ubikacji. Ale w poci膮gu nie mo偶e znale藕膰 ubikacji! Idzie do kondora no i rzeczywi艣cie okazuje si臋, 偶e w poci膮gu nie ma ani jednej ubikacji. Ale kondor m贸wi mu :
- Zr贸b Pan tak - 艣ci膮gnij spodnie, namaluj na ty艂ku oczy, brwi, uszy itd. wystaw za okno i sraj.
No to go艣ciu jak us艂ysza艂 tak zrobi艂. Wystawi艂 ty艂ek za okno i zaczyna sra膰. Poci膮g doje偶d偶a na stacj臋 w Warszawie, a tam Pani z lizakiem (zawiadowca stacji) do go艣cia :
- Panie, niech Pan nie rzyga na peron! jak Pan si臋 w og贸le zachowuje!
- Prrrr....
- I JESZCZE KU**A PYSKUJE!!!

Gdy Chuck Norris robi...

Gdy Chuck Norris robi pompki to nie odpycha si臋 od Ziemi, tylko Ziemia od niego Biggrin

呕ona policjanta wygl膮da...

呕ona policjanta wygl膮da przez okno i krzyczy do m臋偶a le偶膮cego na kanapie:
- J贸zek tam kto艣 kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- J贸zek , ale to nasze auto!
Policjant wybieg艂 na podw贸rko. Po chwili wraca do 偶ony.
- Z艂apa艂e艣 z艂odzieja?!
- Wyrwa艂 mi si臋 , ale zapisa艂em numer samochodu.

Dw贸ch prawnik贸w wesz艂o...

Dw贸ch prawnik贸w wesz艂o do baru. Zam贸wili po drinku, po czym wyci膮gn臋li z teczek po kanapce i zacz臋li je艣膰. Natychmiast pojawi艂 si臋 przed nimi w艂a艣ciciel baru.
- Panowie, bez przesady... Nie mo偶ecie tu je艣膰 swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili si臋 kanapkami.

Rozmawia dw贸ch facet贸w:...

Rozmawia dw贸ch facet贸w:
- Ty s艂uchaj, by艂em wczoraj na ekstra imprezie, w艂a艣ciciele maj膮 super chat臋, maj膮 nawet z艂oty sedes - chwali si臋 jeden.
- Nie wierz臋 ci - odpowiada drugi.
- Chod藕 to zobaczysz.
Id膮 na miejsce imprezy. Pukaj膮 do drzwi. Otwiera w艂a艣cicielka domu troch臋 zdziwiona:
- W czym mog臋 panom pom贸c?
- Przepraszam, by艂em tutaj wczoraj na imprezie i chcia艂em koledze pokaza膰 pa艅stwa z艂oty sedes.
W艂a艣cicielka domu odwraca si臋 i wo艂a do m臋偶a:
- Janie, przyszed艂 ten kretyn co nam w puzon narobi艂...

1944 r. Trwa nab贸r Polak贸w...

1944 r. Trwa nab贸r Polak贸w do armii Rosyjskiej. Podchodzi pewien oficer nadzoruj膮cy do stoj膮cej z boku grupki obok kolejki do poboru.
Oficer pyta si臋:
-Panowie, nie chcieliby艣cie do艂膮czy膰 do armii rosyjskiej w wojnie przeciwko Niemcom?
A jeden z tej grupki odpowiada mu:
-Panie oficerze, widzia艂 pan kiedy艣 walk臋 2 ps贸w o ko艣膰?
-Tak. - odpowiada oficer.
A na to facet odpowiada mu:
-A widzia艂 pan kiedy艣, 偶eby ko艣膰 bra艂a czynny udzia艂 w walce?

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:...

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:
- Cze艣膰 stary. Co s艂ycha膰?
- A, w sobot臋 na 艣lubie by艂em.
- I jak by艂o?
- No fajnie. O... Tak膮 obr膮czk臋 mi dali.

Najstraszniejsza bestia...

Najstraszniejsza bestia na 艣wiecie?
Kobieta na diecie. Przed miesi膮czk膮. Rzucaj膮ca palenie...