psy
fut
lek
emu
syn
#it
hit

Putin 偶ali si臋 Miedwiediewowi:...

Putin 偶ali si臋 Miedwiediewowi:
-Nie rozumiem tych stref czasowych.
-Dzwoni臋 do Obamy z 偶yczeniami a on m贸wi, 偶e urodziny mia艂 wczoraj.
-Dzwoni臋 do Tuska z kondolencjami, a on m贸wi, 偶e wylatuj膮 jutro鈥

Byli sobie Polak, Niemiec...

Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek.
Diabe艂 da艂 im psa i jeden kg kie艂basy.
Kaza艂 im przez jeden miesi膮c nauczy膰 co艣 psa.
Po miesi膮cu diabe艂 m贸wi do polaka:
- poka偶 co robi Tw贸j pies.
Umia艂 skaka膰, aportowa膰, turla膰 si臋.
P贸藕niej zwraca si臋 do Niemca:
- co umie Tw贸j pies?
- Umia艂 skaka膰, aportowa膰 i turla膰 si臋.
P贸藕niej m贸wi do Ruska:
- a co umie Tw贸j pies?
Rusek robi艂 ostatni k臋s kie艂basy, a pies do niego:
- Heniek daj troch臋.

W Polsce panuje kryzys...

W Polsce panuje kryzys pi艂karski wi臋c zarz膮d pr贸buje co艣 zmieni膰.
W tym celu organizuje kilka meczy towarzyskich.
Z wielu kandydat贸w na trenera wybrany zostaje Rosjanin.
Gramy z Armeni膮, pi艂karze wychodz膮 na boisko ale skandal, przegrali艣my 6-0.
Zarz膮d po tym meczu zwolni艂 trenera a w jego miejsce zatrudni艂 Niemca.
Mijaj膮 3 miesi膮ce.
Nadszed艂 kolejny mecz z Beninem, pi艂karze wychodz膮 na boisko ale skandal, przegrali艣my 8-0.
Po tym meczu zarz膮d zwolni艂 Niemca a zaryzykowa艂 zatrudni膰 Polaka.
Nadszed艂 ten najbardziej oczekiwany mecz z Brazyli膮.
Najpierw wychodzi trener ale ze sporym plecakiem na plecach.
Nast臋pnie wchodz膮 pi艂karze i s臋dzia a Brazylijczyk贸w nie ma.
S臋dzia czeka 5,10,30 minut a偶 wreszcie wygrywamy walkowerem.
Po meczu zarz膮d pyta Polaka jak ty to zrobi艂e艣 a Polak na to:
- Chyba nie na darmo stroje im zar膮ba艂em.

Spotyka si臋 dw贸ch Ukrai艅c贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch Ukrai艅c贸w i jeden m贸wi do drugiego:
- Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe 偶ycie, nie to co u nas. Wstajesz rano i podaj膮 ci pyszne 艣niadanko do 艂贸偶ka, potem sex do po艂udnia. Po po艂udniu wykwintny obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja - palce liza膰, a po kolacji do p贸藕nej nocy sex ile tylko pragniesz.
- No, no brzmi nie藕le. A sk膮d ty to wszystko wiesz, by艂e艣 w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra by艂a.

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w po latach i jak to przy w贸dce temat schodzi na te艣ciowe.
-Musz臋 si臋 pozby膰 mojej bo nie wytrzymam z ni膮 - m贸wi pierwszy.
- A ma prawo jazdy?? - pyta drugi.
-Ma
-To kup jej samoch贸d, napewno si臋 zabije i b臋dziesz mia艂 spok贸j.
Po miesi膮cu si臋 spotykaj膮.
- I jak??
- 呕yje, cieszy mich臋 i je藕dzi za moje pieni膮dze po ca艂ym mie艣cie.
- A co jej kupi艂e艣??
- Tico.
- Co艣 Ty g艂upi?? Kup jej Jaguara to napewno zginie.
Po dw贸ch miesi膮cach znowu si臋 spotykaj膮.
- I jak??
- Nie 偶yje. A najbardziej to mi si臋 podoba艂o jak jej 艂eb wierd..la艂.

Pan B贸g pyta Adama i Ew臋:...

Pan B贸g pyta Adama i Ew臋:
- Kto chce sika膰 na stoj膮co?
- Ja, ja, ja! - wyrywa si臋 Adam.
- W porz膮dku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm.

Siedzi w臋dkarz nad rzek膮....

Siedzi w臋dkarz nad rzek膮. Podchodzi facet:
- Nie widzia艂 pan tu kobitki w fioletowej sukience?
- Aaaaa... tak, jakie艣 5 minut temu...
- No, to jak si臋 po艣piesz臋, to j膮 dogoni臋!
- W膮tpi臋, dzisiaj w rzece bardzo silny pr膮d.

Kobieta pr贸bowa艂a wsi膮艣膰...

Kobieta pr贸bowa艂a wsi膮艣膰 do autobusu, ale jej sp贸dnica by艂a za ciasna i nie mog艂a wej艣膰 do 艣rodka. Wi臋c si臋gn臋艂a do ty艂u i polu藕ni艂a suwak. Jednak sp贸dnica nadal by艂a za ciasna. Wi臋c zn贸w polu藕ni艂a suwak, lecz nadal nic. W ko艅cu polu藕ni艂a suwak po raz trzeci. Nagle poczu艂a par臋 r膮k na swojej pupie, kt贸re pr贸bowa艂y wepchn膮膰 j膮 na pok艂ad autobusu. Kobieta odwr贸ci艂a si臋 z oczami pe艂nymi gniewu i powiedzia艂a pe艂nym oburzenia g艂osem:
- Prosz臋 Pana nie znam Pana na tyle dobrze, aby m贸g艂 Pan zachowywa膰 si臋 w ten spos贸b!!
Na to m臋偶czyzna u艣miechn膮艂 si臋 i spokojnie o艣wiadczy艂:
- Prosz臋 Pani ja te偶 Pani nie znam na tyle dobrze, aby Pani mog艂a rozpina膰 m贸j rozporek trzy razy!

Amerykanin, Polak i Ruski...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi facet do ksi臋dza...

Przychodzi facet do ksi臋dza i m贸wi:
- Ja bym chcia艂 ochrzci膰 mojego kota.
A ksi膮dz:
- Ale jak kota? Pan zwariowa艂e艣 czy jak?
- No normalnie, ochrzci膰, zap艂ac臋 tysi膮c z艂otych...
- Ale, daj pan spok贸j! Kota nie b臋d臋 chrzci艂!
- No to dwa tysi膮ce...
- Ale... No nie no...
- Dobra, daj臋 pi臋膰 tysi臋cy.
- Zgoda!
Po jakim艣 czasie przychodzi ksi膮dz do spowiedzi do biskupa:
- Ojcze, zrobi艂em co艣 g艂upiego, ochrzci艂em kota.
- Zwariowa艂e艣? Jak kota?
- No normalnie, facet da艂 pi臋膰 tysi臋cy!
- Hmm... Pi臋膰 tysi臋cy m贸wisz?To przygotuj tego kota do bierzmowania!