kot
psy
syn

Pyta reporter Korea艅czyka...

Pyta reporter Korea艅czyka z Korei P贸艂nocnej:
- Jak si臋 wam tu 偶yje?
- Nie mog臋 narzeka膰

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Blackpearl4444

A co mo偶esz ? hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahah

M艂ody hipis wsiada do...

M艂ody hipis wsiada do autobusu i zauwa偶a m艂od膮 i bardzo 艂adn膮 zakonnic臋. Siada wi臋c ko艂o niej i pyta czy nie chcia艂a by z nim uprawia膰 seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem po艣lubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana wysiada na nast臋pnym przystanku.
Kierowca autobusu, kt贸ry s艂ysza艂 ca艂e zamieszanie odwraca si臋 i m贸wi:
- Je艣li naprawd臋 chcesz si臋 z ni膮 przespa膰 to mog臋 ci powiedzie膰 jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o p贸艂nocy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, 偶e ubierzesz si臋 w bia艂膮 szat臋 z kapturem, obsypiesz brod臋 艣wiec膮cym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, 偶e jeste艣 Bogiem!.
Tak te偶 hipis zrobi艂. Przebra艂 si臋, wyskoczy艂 zza na nagrobka i powiedzia艂, 偶e jest Bogiem i chce si臋 przespa膰 z zakonnic膮.
Zakonnica zgodzi艂a si臋 bez gadania ale poprosi艂a 偶eby by艂 to stosunek analny bo musi ona pozosta膰 dziewic膮. Hipis zgodzi艂 si臋 a gdy sko艅czy艂 zrzuci艂 kaptur i krzykn膮艂:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! krzykn臋艂a zakonnica. Jestem kierowc膮 autobusu!

Urodziny killera. Zebrali...

Urodziny killera. Zebrali si臋 koledzy z bran偶y, siedz膮, pij膮, jedz膮 ciasteczka, wymieniaj膮 do艣wiadczenia zawodowe. Przysz艂a pora wr臋czania prezent贸w. Wstaje najlepszy kumpel solenizanta i powiada:
- Mowa moja b臋dzie kr贸tka, super z ciebie go艣膰, my艣my si臋 z kolegami z艂o偶yli - i podaje solenizantowi pi臋kny sk贸rzany futera艂.
Solenizant otwiera, w 艣rodku najnowszy krzyk mody w dziedzinie karabin贸w snajperskich - z lazernym celownikiem, cynglem-sznellerem, 艂adowark膮 i wygrawerowan膮 dedykacj膮.
- Nooo, ch艂opaki! - wzruszy艂 si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko - musisz go wypr贸bowa膰 - tu wr臋czaj膮 mu kontrakt na kropni臋cie klienta za milion zielonych.
- Takiego prezentu jak 偶yj臋 nie dosta艂em - rozczula si臋 solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko!
Prowadz膮 go do ogrodu, a tam do drzewa przywi膮zany facet z workiem na g艂owie.
- To jest ten klient, co go masz kropn膮膰!
Killer rozklejony zupe艂nie, 艂zy wzruszenia mu si臋 do oczu cisn膮, tymczasem jeden z go艣ci podchodzi do klienta z workiem na g艂owie, 艣ci膮ga worek, a facio dr偶膮cym g艂osem zaczyna 艣piewa膰:
"Happy birthday to you, happy birthday to you!...."

Kole艣 偶ali si臋 kumplowi:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet skar偶y si臋 lekarzowi:...

Facet skar偶y si臋 lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam prace, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Licz臋 barany.

Siedz膮 dwa Yeti przy...

Siedz膮 dwa Yeti przy jaskini, pod艣piewuj膮 sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj膮 mnie ju偶 te stare 艣piewki - m贸wi. - Znudzi艂y mi si臋. Id藕 no na d贸艂, do miasta, wybadaj czego si臋 teraz s艂ucha.
M艂odszy schodzi z g贸r. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz膮cym basem.
Sprzedawcy a偶 p艂yty wypad艂y z r膮k na pod艂og臋. Zblad艂, g臋b臋 rozdziawi艂, oczy wyba艂uszy艂 i wycelowa艂 paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j膮ka艂 dr偶膮cym g艂osem. Prze艂kn膮艂 艣lin臋. - Ye... Ye...
Yeti machn膮艂 zrezygnowany 艂ap膮, odwr贸ci艂 si臋 i wyszed艂. Wr贸ci艂 w g贸ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci膮偶 Beatlesi...

- 呕ycie przecieka mi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.